Romans w parku

Plener daje praktycznie nieograniczone możliwości jeżeli umiesz go odpowiednio wykorzystać. Cały czas chodzi o to, aby mieć odpowiednie tło i kontrolować światło.

Plener bardzo przydatny

Zaczynam od tej serii zdjęć, które nazwałem „Romans w parku” aby później dojść do tego, jak powstały.

Wielu osobom plener kojarzy się z sesją ślubną. Starannie ustawiane pary młodych ludzi. Ona w sukni, on w garniturze. Poza tak, poza inaczej. I…. do albumu. Zależnie od budżetu starannie dobrany plener. Przy wersji ekonomicznej jakiś ogólnie dostępny park. Przy większym budżecie na przykład ulice Londynu z jego największymi atrakcjami w tle. Ale tak naprawdę wszystko zależy od pomysłowości fotografa. Wystarczy tego wstępu.

Plener planowany

Moja sesja plenerowa, którą Ci pokazuję była starannie zaplanowana od samego początku. Doskonale wiedziałem czego chcę. I przez moment nie miałem wątpliwości czy iść do studia czy apartamentu czy też w plener. Był więc to projekt do zrealizowania i przetestowania kilku koncepcji.

Jak zapewne zdążyłaś się zorientować, modelka już pojawiła się u mnie przed obiektywem. Poznałem ją podczas pewnej imprezy Ochotniczej Straży Pożarnej. Miałem tam zostawione atelier i robiłem wszystkim zdjęcia portretowe. Zaprosiłem ją do kilku dodatkowych zdjęć. Ponieważ z każdym byłem w kontakcie po sesji aby przekazać zdjęcia, umówiliśmy się na kolejne zdjęcia choć nie było jeszcze terminu. I w końcu termin się znalazł.

Modela poznałem poprzez znany portal modellingowy MaxModels. Miał bogate portfolio i uważam, że ma wielki potencjał. I spore doświadczenie.

Wracając do samej sesji – ograniczyłem stroje do kilku przebrań abyśmy się nie skupiali na wyborze. Celem sesji było przećwiczenie układów modowych w plenerze.

Plener w trzech odsłonach

Jak widzisz, część zdjęć wykonana jest wśród drzew. Fotografowałem w alejkach, korzystając z liści drzew jako filtra przed palącymi promieniami słońca. Tak powstało szereg portretów. Na głównej alejce powstał portret pary stylizowany na reklamę jakiegoś serialu, romansu czy sagi rodzinnej. W samym Parku Łazienkowskim w alejkach kolejnych kilka portretów. Później spacer do auta i przebranie. Wtedy poszliśmy w inną część parku.

Łazienki mają do siebie to, że wystarczy przejść kilkadziesiąt metrów aby znaleźć się w zupełnie innym otoczeniu. I mając inne tło i światło. Bo te elementy są oczywiście kluczowe.

Jak widzisz zrealizowałem trzy rodzaje zdjęć. Pierwsza część dedykowana jest statycznym kadrom w alejkach. Tłem są odległe drzewa i pusta przestrzeń między nimi.

Druga część to już polana. Tłem są też drzewa ale inne. Głównie otoczone powojami i pnączami. Na nich zamykam kadr. Te zdjęcia już pokazują pewną interakcję między modelami. Opowiadają coś innego niż wcześniejsza seria.

Ławeczka

Ostatnia część, ta z ławeczką, została wykonana w szerokiej alejce. Tłem nadal są liście ale cały plan jest odkryty. Miejscem akcji jest ławeczka zaś modele zmieniają na niej swoje położenie. I tak w kilku kadrach opowiadam historię romansu. Zaczyna się niewinnie i w zasadzie niewinnie kończy ale jest to już zupełnie inna relacja.

Jak widzisz, plener daje praktycznie nieograniczone możliwości jeżeli umiesz go odpowiednio wykorzystać. Cały czas chodzi o to, aby mieć odpowiednie tło i kontrolować światło.

Oświetlenie w plenerze

Skoro mówimy o świetle ważne jest prawidłowe oświetlenie. Przy wykonywaniu tych zdjęć wykorzystywałem oczywiście światło zastane czyli dzienne ale dodatkowo używałem dwóch lamp. Jedna umieszczona była na statywie z parasolką rozpraszającą. Zależnie od potrzeb ustawiałem statyw tak, gdzie konieczne było doświetlenie twarzy. Druga umieszczona była na aparacie z odpowiednim elementem rozpraszającym – odbijającym. Ważne aby nie używać lampy zamocowanej na aparacie do oświetlenia modeli wprost. Światło wtedy spłaszcza twarze i wyciska mocne cienie. Robienie zdjęć w plenerze nie różni się niczym od pracy w apartamencie, gdzie mamy dostęp do dużego okna, przez które wpada światło.

Podsumowując, plener jest fenomenalnym miejscem na robienie zdjęć.

Na koniec rzuć okiem na zdjęcie wykonane w parku przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Tu wykorzystałem światło słoneczne z doświetleniem z jednej lampy. Do tego wrócimy przy innej okazji.

Robert Gołębiewski
Robert Gołębiewski

Rocznik 1964. Fotograf, tłumacz, autor tekstów, artykułów, poradników, wydawca.

Author: Pan Fotograf

Zawodowy fotograf. Fotografia kulinarna i produktowa. Portret wizerunkowy. Portret kobiecy zmysłowy.

Napisz swój komentarz

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s