Dobry Fotograf #14 Metalowe serce nie rdzewieje czyli wyróżnij się!

A więc chcesz zostać fotografem!

No dobrze, kłamałem. Ten wpis szkoleniowy będzie jeszcze gratisowy ale już kolejny…..

O czym dziś?

O metalu. O Heavy Metalu!

Tak, uwielbiam ten gatunek muzyki! Jak gitary rytmiczne szlifują mi uszy, jak solowe tną mi mózg, jak bas nadaje tempo i jak bębny rozrywają głośniki. I w końcu jak mocny wibrujący głos wokalisty spaja to wszystko w potężny metalowy kawałek! Wtedy czuję, że żyję.

Czemu o tym piszę?

Nie załapałeś, gamoniu?

To proste! Heavy Metal to ten gatunek muzyki, na którym najlepiej chyba widać zróżnicowanie stylu gry, tempa, wizerunku i pomysłu na siebie. Jak już jakaś kapela ma swój styl nie ma sposobu, abyś jej nie odróżnił od pozostałych.

Oczywiście o ten ich wizerunek dba fachowiec lub cała ich grupa. Jednym z ludzi dbających o wizerunek takiej kapeli jest fotograf. Jego twórczość można obserwować na okładkach płyt [tu często pojawiają sie także niezwykle uzgodnieni graficy] oraz w branżowych magazynach, na stronach WWW czy w materiałach promocyjnych – głód fanów jest nienasycony.

To wszystko pojawia się jednak dopiero, kiedy wykonawca ma swój rozpoznawalny styl. Nikomu nie jest potrzebna kapela grająca „tak samo jak”. Takie kapele nadają się jako „tribute bands” albo jakieś rozgrzewajki przed występami gwiazd. Szukanie własnego stylu, który zapewni rozpoznawalność to najważniesze zadanie każdej kapeli na początku drogi.

A teraz przyjrzyjmy się kilku wykonawcom, którzy wywarli ogromny wpływ na moją edukację muzyczną. Po latach [od czasów nastoletniej fascynacji bez analizy mechanizmów] nadal z rozkoszą do nich wracam. Na końcu napiszę Ci czego słuchałem pisząc ten tekst i czego słucham w aucie oraz podczas sesji z Klientami.

Ty zaś czytając to co teraz piszę myśl – jaka jest Twoja cecha charakterystyczna? Co wyróżnia Twoje prace spośród innych? Bo nie ty masz się wyróżniać [na to przyjdzie pora] – wyróżniać mają się Twoje prace. Mało kto zna osobiście Ozzy’ego Osbourne’a czy Bruce’a Dickinsona, mało kto znał kolesi z The Ramones ale mnóstwo ludzi na świecie zna ich muzykę i tyle samo wie, jak wyglądają. A ich wygląd to również obszar do wyróżniania się!

Zacznijmy!

Ale zanim co…..

Czy zauważyłeś, że prawie nigdzie w prasie, na plakatach, na okładkach nie ma wielkimi wołami nazwisk fotografów? Bo nie są potrzebne! Klient na płytę nie będzie Klientem fotografa! Ważne, żeby znali go w branży, która zamawia takie rzeczy! Pamiętaj o tym!

Robert „Dobry Fotograf” Gołębiewski

A Teraz zaczynamy już naprawdę!

AC/DC

Niech mi ktoś powie, że nie wie, co to za kapela. Każdy wie! Ja chcę Cię zabrać do czasów, kiedy wchodzili na szczyt z albumem, którego okładka przeszła do legendy – Highway to hell. Jim Houghton, autor zdjęć do tego albumu na okładkę, zrobił na tyle dużo materiału, że koncepcyjnie wykorzystano go również do Powerage. Ale my zostańmy przy Highway to Hell.

Oto przykład stylu, jaki wymyślono na wizerunek AC/DC. Frontman to Angus Young z gitarą solową, zawsze występujący w szkolnym mundurku w krótkich spodniach, często w czapeczce. W trakcie koncertów rozbierał się, zostając tylko w spodniach. Bon Scott – ten z prawej to jeden z najsłynniejszych głosów rockowych w historii. Zmarł w skuytek przepicia kilka miesięcy po tym, jak Highway to Hell wdarł się na amerykańską listę przebojów.

Pięciu facetów uchwyconych na sesji trafia na okładkę, która staje się legendarna. Ich muzyka jest rozpoznawalna w mgnieniu oka. Ich wizerunek również.

Zawsze mam tę okładkę przed oczami kiedy myślę o muzyce. AC/DC często słucham w aucie. Highway to Hell obowiązkowo ale poprzednie płyty z Bonem Scottem to majstersztyk bluesa i rocka. Kiedy przyjrzysz się okładkom i zdjęciom, jakie im wykonano, ich wizerunek ulegał zmianie ale byli zawsze rozpoznawalni. Ważne, aby wyróżnić się na półce z płytami, na plakacie, przykuć wzrok. Kolejny ze zmysłów po słuchu będzie zawładniety!

Black Sabbath

Dla każdego miłośnika hard rocka to najbardziej chyba roznawalna kapela tego stylu. O ile muzyka – tak do płyty „Sabbath Bloody Sabbath” wspaniale nie daje się zapomnieć [dużo później powstały płyty Heaven and Hell i Mob Rules ale o nich później, przy okazji Ronnie Jamesa Dio] jest charakterystyczna – o tyle wizerunkowo na początku panowie przypominali przeciętną kapelę z tego okresu – długie włosy i tak dalej. W czasie, gdy rozwijali karierę tak po prostu prezentowano większość kapel rockowych. Mało która miała managera świadomego stworzenia wyróżnika. Rzecz jasna występy na żywo stanowiły siłę każdego rockmana jednak my skupiamy się na materiałach tworzonych pod Klientelę.

Warto jednak zwrócić uwagę, że w Black Sabbath działał Ozzy. Tenże Ozzy stał sie kreatorem siebie. W zasadzie Black Sabbath utożsamiany jest z Ozzym. Później udana kariera solowa wzmocniła jego wizerunek a w końcy cały sitcom, gdzie z rodziną grał samego siebie. Demoniczny, ze wspaniałym głosem, rozpoznawalny, stanowi ikonę rockana nie do podrobienia.

W czasie początkowej działalności kapeli takie fotografie były dość powszechne. Dziś wydają się przestarzałe co jest tylko złudzeniem. Uważam, że dziś takie zdjęcia – lepiej zaaranżowane – wspaniale by się oglądały. Portrety czterech mężczyzn. Czego trzeba to nauczyć ich pozowania. To własnie zastanawia – przecież łupali na scenie z porzytupem a na sesji widać onieśmielenie.

KISS

Chyba najbardziej znany zespół „przebierańców”. Kolesie jakoś tam przędli do połowy lat siedemdziesiątych jak większość kapel z tamtego okresu. Aż przyszedł przełom – pomysł na wizerunek. Pojawiły się kostiumy, maski, makijaże i cała oprawa – figurki, komiksy, cały świat……

Wcześniej grali fajnego, słodkiego rocka. Grupa przyjtojniaczków wyglądających jak trzech Brianów May’ów przygotowanych do zjedzenia przez panienki. Ale uznano, że chłopcy zwyczajnie toną w gąszczu takich samych, niczym nie wyróżniających się kapel.

Muzyczkę mieli fajną – dobry, rytmiczny rock. Pisząc to słucham muzyki z tego własnie albumu. Poraz chyba 1000 w moim życiu. Przesadziłem, ale od kiedy ich usłyszałem spodobał mi się ten fajny, rytmiczny żywiołowy rock. Ładna linia melodyczna no i przekaz skierowany do kobiet – w większości. Czyli opowieści o podrywie. „Dr. Love”. Ale „Detroit Rock City” zwyczajnie porywa do podskakiwania a już „King of the Night Time World” uzależnia. Fajny, komercyjny rok…..

Jednak ten komercyjny rock znalazł pomysł na sprzedaż wizerunku. Pamiętaj, że gwiazdy takie jak rockmeni zarabiają głównie na koncertach. Tak jak Ty będziesz zarabiał na sesjach. Masz więc być showmanem!

Jedziemy dalej…

MOTORHEAD

Oto najlepszy przykład tego, jak trudno znaleźć informację o fotografie tego zdjęcia. Allan Ballard – tak nazywał się gość, który wykonał tę fotografię. To zdjęcie okładkowe najwspanialszej płyty Motorhead i chyba całego metalu czyli „Ace of Spades”.

Tu masz kolejne zdjęcie Ballarda. To fotograf Motorhead, który stworzył genialną fotografię trójki przebranych za rewolwerowców. I zamiast jechać na pustynię Arizony zrobił zdjęcie w Anglii, gdziel w kopalni piachu. A piękne niebo dodał już w posprodukcji.

Czym wyróżniał się Motorhead na tle innych zespołów? Warto wiedzieć, że Lemmy – frontman, basista i miłosnik fajek i bourbonu – uważał zawsze, że grali rock’n’rolla, którego już nikt nie umiał obsługiwać marketingowo. Kapele takie jak Iron Maiden czy Saxon to pierwsza fala British Heavy Metal zaś Motorhead to po prostu trzech mocnych kolesi, kochających ostre brzmienie i umiejących pokazać swój styl.

Zafunduj sobie odsłuch płyty „Ace of Spades” [ja to własnie robię] a zrozumiesz o co chodzi.

Motorhead używali przez lata symbolu żelaznej świni z kłami [Jak Iron Maiden Eddiego] i to był znak rozpoznawczy. Po sesji do „Ace of Spades” wiele się zmieniło i częściej pokazywali się w różnych kostiumach.

Lemmy zaś zasłynął hulaszczym stylem życia, zamiłowaniem do whisky i burbona i palenia fajek. Już go z nami nie ma. Ale legenda pozostała.

POZA HEAVY METALEM…..

Poza Heavy Metalem istnieje szereg nurtów ale ja chcę zwrócić Twoją uwagę na dwie kapele, które wypracowały całkowicie – dosłownie – własny styl wizerunkowy.

THE RAMONES

Tej kapeli nie ma co przedstawiać – każdy wie, co to za kurtka „ramoneska”.

Kolesie z The Ramones naturalnie wyczuwali metody na rozpoznawalność. Prosty styl muzyczny, który na tamte czasy był ścianą dźwięku był czymś, co wspaniale wchodziło do ucha. Wyglądem wyróżniali się dzięki długim włosom oraz kurtkom.

Chociaż nie osiągnęli oszałamiającego sukcesu za życia [oryginalny skład powymierał z początkiem XXI wieku] o tyle mieli ogromny wpływ na scenę punkową świata.

Uwielbiali się fotografować – powstało masę materiału fotograficznego.

Zespół nazwali The Ramones i każdy przyjął pseudonim Ramone z innym imieniem – choć nie byli ze sobą spokrewnieni. Wzięło się to z historii Paula McCartneya z The Beatles, który podróżując indywidualnie meldował się w hotelach jako Paul Ramone – co pozwoliło mu przetrwał szał Beatlemanii.

Większość tego tekstu napisałem przy ich muzyce! Słucham ich prawie non stop!

Zauważ jak są ustawiani do zdjeć!

Najczęściej to ściana i są kadrowani na 45 stopni albo na wprost. Styl, w jaki byli fotografowani uważam za wzorcowy dla pokazywania muzyków rockowych.

To wzorcowe ustawienie doi zdjęcia czterech kolesi. Jakaś brama,m stary mur z cegły. Cztery pary nóg w jeansach, cztery kurtki. Wszystko zamknięte pod nazwą kapeli i tytułem płyty. W tonacji black and white.

I na koniec tego materiału:

SEX PISTOLS

Chyba każdy zna tę kapelę. W każdym razie nie chcę zajmować się ich biografią, która sama w sobie jest wielce ciekawa. Co jest ważne to fakt, że postacią, która niejako stworzyła zespół był Malcolm MacLaren. Facet miał butik modowy w Londynie. Muzycy często go odwiedzali a on w końcu wziął ich pod skrzydła i stworzył wizerunkowe arcydzieło.

Oto Maclaren uchwycony przez ówczesnego oficjalnego fotografa Virgin a jednocześnie przyjaciela właściciela wytwórni, Richarda Bransona. Wydanie płyty Sex Pistols i związane z tym skandale wyniosły wytwórnię Virgin na szczyt.

To zdjęcie pokazuje celowo zaaranżowane podpisanie umowy na wydanie płyty między Sex Pistols a wytwórnią EMI. Umowę zerwano sześć dni później w atmosferze skandalu. Trzeci od prawej z rękami w płaszczu to MacLaren.

PODSUMOWANIE

Skoro jesteś tu, to trochę sobie poczytałeś.

Z tego pisania wynika prosty fakt, że rola dobrego fotografa to przede wszystkim dbałość o swój wyróżniający się wizerunek. Należy znaleźć poomysł na siebie i nieustannie go rozwijać. Inaczej będziesz pstrykaczem – usługodawcą. Może i zarobisz kasę na weselach ale nikt nie będzie cię kojarzył z czymkolwiek innym.

Obowiązkowe jest też tworzenie rzeczy tylko dla sztuki. Realizowanie projektów czysto artystycznych. Zgodnych z linią swojego wizerunku. To na sam początek wystarczy. Na resztę przyjdzie pora.

Robert „Dobry Fotograf” Gołębiewski

Opublikowane przez Pan Fotograf

Zawodowy fotograf Artystyczna fotografia produktowa Akt Portret kobiecy i męski

Napisz swój komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: