Blog

Featured

Sesja w Łazienkach czyli nieco pleneru

W tej sesji opowiedziałem historię romansu, miłości, zagubienia i odnalezienia. Myślę, że było w tym też dużo o lękach samotności. Ale przede wszystkim chciałem pokazać dwoje pięknych ludzi.

Plener i fotografia kobieca. No dobrze…. Często w rozmowach mówię, że nie przepadam za plenerem. Pytany o przyczyny odpowiadam:

– Plener konkuruje z Twoimi oczami, twarzą i figurą.

Bo tak jest. Każdy liść, gałązka, drzewo chcą również być na zdjęciu. I jak to pogodzić. Ale oczywiście co pewien czas ruszam w plener.

Łazienki Królewskie w Warszawie to wspaniałe miejsce na sesję. Jak w zasadzie każdy park. Ważne, żeby było dużo drzew, aby były alejki i ławeczki. Sprawdziłem – Łazienki spełniają moje wymagania.
– Są poprzecinane alejkami
– Rośnie tam wiele drzew liściastych – drzewa liściaste zapewnią rozproszenie światła.
– Stoją w tych alejkach ławki – pozwala to na sadzanie modeli.
– Przestrzeń na tyle duża, aby można uniknąć bohaterów drugiego planu.
– Jesienią pojawiają się liście – mam więc mnóstwo rekwizytów w zasięgu ręki.

Co chciałem pokazać?

W zasadzie nie jestem pewien. Głównie chciałem się napatrzeć na tych dwoje. Jeżeli śledzisz mojego FB to wiesz, że dziewczyna to urocza strażaczka, którą poznałem na gali Floriany. A chłopak – zgłosił się do mnie przez portal MaxModels. I cała tajemnica.

Sesja jak widzisz wypełnia wymagania kilku gatunków. Najbliżej jej do mody. Modele przyjmują określone pozy. Nie była to sesja komercyjna więc ubrania zostały wyjęte z szafy modeli.

Modelkę poznałem na sesji, którą realizowałem podczas ogromnej uroczystości Ochotniczych Straży Pożarnych. W hallu przy sali koncertowej umieściłem tło, oświetlenie i dwa aparaty. Chętnych było jak zawsze dużo – tak poznaję bardzo ciekawe osoby. I tak poznałem modelkę.

Modela poznałem przez MaxModels. Staram się działać tam aktywnie. Polecam ten portal dla wszystkich, którzy chcą poznać fotografów. Jest to portal na tyle sfokusowany na modellingu, że na pewno znajdziesz osoby, które zechcą z Tobą pracować. Polecam jednak ostrożność – jak zawsze w takich miejscach najbardziej aktywni są poszukiwacze różnych przyjemności.

Inspiracje

Kiedy weszliśmy do parku nie miałem gotowego planu. Miałem w głowie przelatujące obrazy. Widziałem ich dwoje i chciałem opowiedzieć ciekawą historię. Zacząłem od pomysłu na plakat reklamujący serial.

To był pierwszy pomysł. Plakat Oczywiście w plenerze chodzę z lampami. W czasie tej sesji miałem ze sobą dwie. Grzeszy naiwnością ktoś, kto uważa, że w plenerze fotograf pracuje z samym aparatem lub małą lampą błuskową bo jest jasno. Nie, nie. Wręcz przeciwnie. Są jak widzisz jak wklejeni w tło parkowe. To światło ich wydobyło.

Para i co dalej

Kiedy miałem plakat pora nadeszła na parę ludzi. Romans? Może dystans? Współczesność i zatracenie w braku komunikacji? Niezrozumienie?

Zacząłem 0d dystansu. Odległość. Focus na niego a ona oddalona. Pominięta. Zagubiona w interpretacjach. Nieostra. Czy się porozumieją? Czy wejdą w ostrość?

Porozumienie. Zmęczenie na twarzach ale dotyk. Objęcie. Bliskość.

Pojedynczo

Kolejny ruch to portrety indywidualne. Każde z nich na portrecie wygląda inaczej. Obiektyw skupia się tylko na jednej twarzy. Nie ma oddziaływania jednej osoby na drugą.

Romans

Na koniec prosta historia romansu w parku.

Wybraiśmy ławkę w alejce. Rozsadziłem ich daleko i na każdej kolejnej klatce sadzałem bliżej. Aż zetknęli się ze sobą. Ruch i dynamika oraz zmiana w relacji powodują ciekawy odbiór.

To historia romansu w parku opowiedziana w kosmicznej prędkości spurtu migawki.

I to w zasadzie wszystko. Dziękuję Ci za uwagę. Poniżej jeszcze niewielka galeria. Mam nadzieję, że miałaś przyjemny czas przeglądając te zdjęcia.

Napisz do mnie jeżeli chcesz

mieć dobre zdjęcia

Mój Mail
+48 501105098

Featured

Typy fotografii produktowej

czyli jaką fotografią co wyrazisz.

Zapamiętaj sobie jedno – obraz to język komunikacji. Nie każdy jest na niego podatny. Ludzie odbierają świat różnymi zmysłami. Najczęściej jednym z czterech:

  • Wzrok
  • Słuch
  • Dotyk
  • Smak i węch

Rozwinę to kiedy indziej. Najażniejsze jest to, że w Internecie siłą rzeczy napotykasz wzrokowców. I teraz uważaj….

Kiedy ekspetymentowałem z różnymi zdjęciami podczas kampanii reklamowych było tak, że wrzucałem np. 10 różnych fotografii i tylko jedna brała. Im dłużej trwały kampanie tym więcej było kontaktów z tego zdjęcia.

Dokładnie wiem jakie zdjęcia powodują, że ludzie chcą zamówić moją usługę. To zespół mechanizmów, które już znam i jestem w stanie je odpowiednio wykorzystać. Bo obraz to sztuka wywoływania skojarzeń i wprowadzania widza w nastrój.

I teraz…

To samo będzie z Tobą… i Twoim produktem.

Mogę zrobić każde zdjęcie. Ale szukamy takiego, które wygeneruje co?

Sprzedaż…. (zakładam, że jesteś osobą prowadzącą biznes skoro to czytasz). Które zachwyci i spowoduje, że produkt zostanie zapamiętany.

A więc do rzeczy…

Zdjęcia indywidualne.

To podstawowa, najbardziej znana forma fotografii produktowej. Produkt fotografowany najczęściej z perspektywy żabiej (równej produktowi). Tło jest białe. Oto przykład.

Klasyczne zdjęcie produktowe. Białe tło. Równomierne oświetlenie. Funkcja jest prosta – tak wygląda nasza butelka. Zapamiętaj te słowo… butelka….

Kolejny przykład zdjęcia produktowego pokazującego pojedynczy produkt.
Zauważ, że to czysta informacja.

Zdjęcia pokazujące użytkowanie.

Często nazywane “lifestyle”. Oglądasz mnóstwo fotografii jak ktoś nosi torebkę czy przewiesza marynarkę przez ramię albo zsuwa okulary z nosa. To wszystko zdjęcia produktowe. Mają pokazać Ci produkt w sposób nieinwazyjny.

Celem jest to abyś wyobraził siebie na miejscu modela… i tu zaczynają się schody….

Oto przykład takiej fotografii:

kostium zdjęcie produktowe

Kostium się nosi. Pokazać go złożony? Nieee.. Pokazać go na zdjęciu typu “duch”? No przecież tam nie ma człowieka…. No właśnie… Pokazać go na kobiecie… Ale jakiej? I zaczyna się – chyba że fotograf wie, czego chce i co chce pokazać.
Tę fotografię wykonałem celowo na potrzeby edukacyjne.

whisky zdjęcie produktowe

Portret mnie wykonany przez moją uczennicę.
Oto kolejny przykład zdjęcia produktowego demonstrującego użytkowanie.

Tu zaś portret producenta kiszonek i octów w stworzonym przeze mnie wizerunku.
Wykorzystałem wszystkie jego cechy i odpowiednio je wzmocniłem.

Zdjęcia w skali

Zadaniem takiego zdjęcia jest po prostu pokazanie mniej więcej jaki jest rozmiar produktu w stosunku do innych przedmiotów.
Można to jak zawsze pokazać na wiele sposobów. Najlepsza jest demonstracja wprost:

To przykłady moich zdjęć. Jak widzisz produkty są zestawione obok siebie. Widzisz jaki jest burger w zestawieniu z pomidorami. Wydaje się ogromny. Z bandą krewetek – też wielki.
Takie zdjęcia nazywane są również aranżowanymi.

W przypadku zdjęcia butelki i kieliszka osiągamy dwa cele. Jeden to ukazujemy skalę porównania wielkości. Drugi wprowadzamy element dynamiki. Ktoś nalał kieliszek. Może odszedł na moment. Tworzy się historia.

Zdjęcia szczegółowe

Jak sama nazwa wskazuje to ujęcia szczegółów lub zbliżeń, które mają pokazać szczegółowe cechy produktu i podkreślić ich znaczenie.

Oto przykłady takich rozwiązań:

fotel

To ujęcie przedstawia fragment fotela, którego cechy są niezwykle ważne dla grupy docelowej Klienta.
Wykonałem wielką sesję w genialnej tapicerni fotografując całej potężne fotele. Jednak detal okazał się równie ważny – przecież właśnie szycie i jego skuteczność i siła liczą się najbardziej.

Cząstki granatu pełne soku w dużym zbliżeniu mogą być reklamą owocu lub szklanki lub wyciskarki. Wszystko zależne będzie od kontekstu treści słownej.

Zdjęcia grupowe:

Celem prezentacji zdjęcia grupowego jest najczęśćiej przentacja oferty marki. Można też w ten sposób pokazywać serię produktów lub po prostu – prezentować markę.

Grupa to zawsze reklama marki a nie indywidualne oddziaływanie na zmysły.

Przykład:

pierogi

W grupie jest po prostu raźniej. Kilka produktów obok siebie daje wrażenie powtarzalności i obfitości.

fotografia produktowa

Grupa produktów w butelkach i słoikach to prezentacja oferty.
Fotografia z gruszką po środku to aranżacja stanowiąca tło dla butelki po prawej.

Zdjęcia opakowania

Jak sama nazwa wskazuje, są to fotografie opakowania produktu. Służą głównie po to, aby zapamiętać opakowanie i odróżnić je na półce w sklepie.

Na opakowaniach często znajdziesz zdjęcia z gatunków omówionych wcześniej.

fotografia produktowa

Bywa, że opakowanie produktu to jakość sama w sobie jak pudełka z kakaem firmy Van Houten. Te opakowania to legenda wzornictwa spożywczego.

Teraz już wiesz jakie są gatunki fotografii produktowej.

Nie są to wszystkie grupy – jest ich znacznie więcej. Wszystkie składają się na reklamę wizualną, której celem jest to, abyś dobrze zapamiętał produkt.


sprzedaż usług fotograficznych

Robert Gołębiewski – Chef Photographer
Fotograf – portret, produkt, kulinaria.
Napisz do mnie: Mój e-mail

Featured

ile realnie kosztują dobre zdjęcia produktowe

Fotografia produktowa to dynamika w statyce. Kiedy się spotkamy szykuj się na wykład o historii sztuki. Malarstwo niderlandzkie XVII wieku to coś, co oworzy Ci oczy na Twój własny produkt.

Rozmowy z moimi Klientami w pewnym momencie dochodzą do części finansowej. Zdjęcia produktowe to część wydatków budżetowych na marketing. Bardzo ważna część.

Jeżeli spytasz mnie czy sądzę, że zdjęcia produktowe są w stanie wpłynąć na Twoją sprzedaż odpowiem Ci bez wahania – TAK!

Dobre i właściwe zdjęcia dotrą do odpowiedniej grupy docelowej i natychmiast zwiększą sprzedaż.

Złe i słabe również dotrą do Klienteli, która po prostu odpłynie.

jeżeli byłoby inaczej nie oglądałbyś ma YouTube reklamówek nowych filmów. Zamiast tego wyszedłby reżyser i w pięć minut opowiedział fabułę nowego filmu. Przecież jest to łatwe, proste i tanie. Z jakiegoś cholernego powodu firmy zadają sobie trud, by pokazać Ci coś, co wgniecie się w fotel.

burger

Moja fascynacja niderlandzkim malarstwem XVII wieku i martwą naturą z całą pewnością jest widoczna w moich fotografiach.

Fotel jakich nie ma

Kilkanaście godzin fotografowania foteli. Wielką tapicernię zamieniłem w studio fotograficzne….

I z jakiegoś powodu za każdym razem, gdy ma miejsce Super Bowl w USA cały świat biznesu czeka jakie reklamy pokażą najważniejsze firmy. Bo te reklamy zostaną pokazane ogromnej liczbie oglądających. A reklamy to co? To obrazy. Ruchome obrazy. A czym są ruchome obrazy? To setki zdjęć puszczone jedno po drugim. Czyli w jakimś sensie cały czas oglądasz zdjęcia.

A więc zdjęcia……

Jak wyliczyć wartość zdjęcia

Może lepiej – jak wyliczyć cenę za wykonanie.

Wartość to kwestia absolutnie względna. Niektóre zdjęcia sprzed lat dziś maą status dzieł sztuki i kosztują miliony dolarów. Jak chociażby zupa pomidorowa Andy Warhola. Albo Bulgari Helmuta Newtona. Możby być i tak, że nie wiesz o czym mówię.

Fotografia produktowa

Staram się robić zdjęcia w taki sposób aby widz miał absolutną chęć powiesić taką fotografię na ścianie jako obraz.
Czy jest sens robić jakiekolwiek inne fotografie produktowe?

Nie ma powodu do kompleksów. Nie musisz tego wiedzieć. Masz się znać na swojej robocie aby zapłacić mi za moją. A więc jakie są ceny.

Metoda wyliczania ceny

Nie wiem jak robią inni ale mam pewną kwotę (umiarkowaną) od której zaczynam a potem sprawdzamy co będzie dalej. A co może być dalej?

Może być nic – jednorazowe zamówienie a może trzeba będzie wymyśleć dla Ciebie całą strategię marketingową, wizerunek i opowieść produktową łącznie z kampaniami na FB.

Zdjęcie produktowe

Zdjęcia potraw powinny być imponujące aby miało się chęć powiesić je na ścianie.
Powinny być jak sceny batalityczne i powinno się tam dziać mnóstwo rzeczy.

Co więcej, im więcej wiesz o swoim produkcie tym bardziej mogę skupić się na części artystycznej co prowadzi do niższyc cen. Jeżeli nie masz marketingu a chcesz go mieć, siłą rzeczy to musi kosztować.

Podstawowe zasady budowania ceny już znasz.

Najważniejsze jednak by nie zaczynać rozmowy od ceny. Coraz mniej ludzi to robi. Ale jeżeli to robi to wiem, że jego celem jest tylko porównanie tego, co mu powiem z tym, co już gdzieś usłyszał. Jest daleki od gotowości współpracy. Takim ludziom mówię – bardzo drogo. Bo chcę być uprzejmy.

Zdjęcia produktowe warszawa

Na moim Facebooku umeściłem zdjęcie tego wnętrza przed wstawieniem fotela. Sprawdź jaka jest różnica!

Ale jak ktoś zaczyna od głównego tematu i rozmowa się rozkręca to moje apetyty finansowe chętniej powstrzymuję. Chyba więcej nie muszę mówić.

Ile zdjęcie może przynieść korzyści?

Uważam, że nie ma sensu analizować pojedynczych kosztów sesji czy projektu.

Podejście oparte na cenie jest błędne. Nikt w nocy nie obudził się spocony z krzykiem “rety ile zapłaciłem za zdjęcie produktowe temy Robertowi G…” jeżeli jego zdjęcie skutecznie sprzedaje Twoje majtki czy pierogi….

Dobra fotografia produktowa

Ta fotografia to klasyczny przykład kontrastu. Skrajnego. Takiego zestawienia nie ma. Nie kupisz mandarynek w puszce.
I dlatego skomponowałem tę fotografię i dlatego przyciąga wzrok. Jest niezwykle skuteczna w otwieraniu drzwi do kontaktów.

O wiele gorzej jest kiedy budzisz się ze świadomością, że takich zdjęć nie masz a konkurencja ma.

Czasem korci Cię aby zlecić je “po taniości”.

Osobiście uważam, że to co widać reklamowo musi być najlepsze na co cię stać. Czemu? Ludzie poświęcą Ci między 7 a 13 sekund w pierwszym kontakcie. Są tak zalewani bodźcami, że to co im pokazujesz powinno być unikalne. Pójście z tematem do szwagra…..

Zdjęcia to genalna sprawa bo tu wszystko od razu widać. Moja praca kroczy przede mną.

Pogadajmy więc przy okazji ceny o błędach….

Jeżeli uważnie przyjrzysz się zdjęciom w Internecie po przeczytaniu tej krótkiej listy błędów na wiele spraw spojrzysz inaczej. Spisałem sobie 5 najpoważniejszych błędów, jakie popełniasz przy wykonywaniu zdjęć poroduktowych.

Największym błędem wielu przedsiębiorców, którzy pragną mieć zdjęcia produktowe jest to, że biorą się za takie zdjęcia samodzielnie.

fotografia produktowa

Na tej fotografii – jak na tablicy poglądowej – pokazałem Ci zestawienie ftografii produktu (to te wycięte z tła butelki) oraz produktowe (pozostałe, które już tworzą aranżowane sytuacje).

Nie twierdzę, że pośród ludzi prowadzących biznesy nie ma ludzi wybitnie i wszechstronnie uzdolnionych. Wręcz przeciwnie. W branży filmowej taki Clint Eastwood udowadnia, że jest równie dobrym reżyserem co aktorem. Jednak w branży kinowej obydwa te zawody są położone blisko siebie i są ściśle uzależnione. Mel Gibson uważnie przyglądał się pracy reżyserów i w końcu podjął temat “Braveheart”. Jak wiemy przyniósł mu Oskara. Ale nadal są to rzeczy pokrewne.

Jeżeli prowadzisz burgerownię to najbliżej temu biznesowi jest do pokrewnej działalności takiej jak pizzeria czy bar sałatkowy czy inna placówka gastronomiczna. Znasz mechanizmy, które zapewne są zbliżone.

Fotografia, marketing i reklama rządzą się innymi prawami. Co te branże łączy to element artyzmu i sztuki. Wszak w branży kulinarnej nie od dziś istnieje współzawodnictwo zarówno smakowe jak i estetyczne.

Czyli czujesz w czym rzecz ale brać się za to najczęściej z powodów ekonomicznych – bo będzie taniej – to poważny błąd. Bo przecież robisz arcydzieła kulinarne a następnie kiepskim zdjęciem wszystko rujnujesz. Czy w swojej branży zatrudnisz kiepskiego kucharza bo jest takiej? Pomijając już motywy (choć ekonomiczny jest bardzo częstą przyczyną porażek) zasada jest prosta:

Kolczyki zdjęcia produktowe

Wymyślenie kompozycji oraz całej spójnej narracji zajmuje często więcej czasu niż zdjęcia.
Moje doświadczenie oraz sposób widzenia rzeczy powoduje, że często od razu widzę jak dana rzecz ma wyglądać finalnie. To bardzo ułatwia mi pracę.

Nie znam się to się nie wypowiadam ani nie biorę za to. Mogę sobie popstrykać dla zabawy. Ale lepiej skupić się na swoim zawodzie i go doskonalić i wynająć fachowca. Z korzyścią dla wszystkich.

Słynny Richard Avedon mawiał:

“Nie sztuka błysnąć co jakiś czas. Chodzi o to aby być dobrym cały czas”.

Pamiętaj, że nie znasz mechanizmów, nie masz wiedzy, żadnej podbudowy teoretycznej o estetyce, sztuce czy proporcjach, kadrowaniu. Dostępność sprzętowa powoduje, że powstaje złudzenie prostoty i łatwości. Tymczasem producentom sprzętu foto chodzi o to abyś kupił aparat – wcale nie chodzi o to, abyś robił dobre zdjęcia. To jest im obojętne. Jak cię ktoś nauczy to będziesz robił.

W mojej karierze widziałem u Klientów setki świetnych aparatów, które kiedyś kupili a które potem kurzyły się w samotności. Chcesz robić zdjęcia? Nauczę Cię podstaw za pomocą prostej małpki, której możliwości wykorzytasz w 100 procentach. To lepszy pomysł niż zabieranie się za temat samodzielnie. Uczestnicz, patrz, podpatruj. Ale nie rób…..

Efektów takich wysiłków jest w Internecie masa. Oczywiście z drugiej strony na tle takich prac łatwo się wyróżnić. Jednak nie o estetykę i kunszt chodzi a o to, aby wzbudzić pewną świadomość. Jak wspomniałem przyczyną jest łatwa dostępność sprzętu. Czy Twoje umiejętności prowadzenia samochodu poprawiły się? Brałeś jakiś specjalny kurs? No skąd…. A przecież prujesz 160 na godzinę…i czujesz się bezpiecznie…. To sprzęt daje poczucie pewności. Ale wystarczy, że odłączone zostaną układy, dostaniesz auto sprzed 40 lat i wystartujesz na torze Silverstone okaże się, że jesteś zagrożeniem dla samego siebie.

kamień fotografia prduktowa

Zachęcam do pobierania u mnie nauki. Pamiętaj jednak o tym, że to, co wydaje się takie proste kiedy na to popatrzysz wymagać będzie nieustannego ćwiczenia i powrotu do podstaw.
Oto przykład kompozycji. Prostej. Ale fascynującej. Kamień. Niby nic takiego.

Tak to już jest. Ulegamy złudzeniu łatwości. Patrzymy na efekt i jak z górą lodową widzimy czubek. Tymczasem pod powierzchnią kryje się wrażliwość, postrzeganie świata, estetyka, kompozycja, wyobraźnia. Trochę jak z rewolwerowcami. Pas z koltami przypiąć może każdy…..

Można tak długo…. ale najważniejsze jest to, że po prostu kaleczysz efekty swojej doskonałej pracy w swojej dziedzinie.

Postępuj więc tak jak słynni mecenasowie sztuki. Zaproś artystę, pokaż co robisz i spytaj jak on to widzi. Bo na koniec dnia ludzie będą podziwiali to jak ON pokazał to, co robisz TY. Do tego wrócimy….

Oto lista błędów, jakie opiszę później….

BŁĄD 2 – TRAKTUJESZ JE JAKO KONIECZNOŚĆ A NIE WAŻNE NARZĘDZIE

Wiele osób uważa, że skoro inni mają to też trzeba bo w dzisiejszych czasach….
Taka motywacja jest niebezpieczna.

BŁĄD 3 – NIE ODWOŁUJESZ SIĘ DO EMOCJI TYLKO INFORMUJESZ

Zdjęcia produktu to coś innego niż produktowe.
Jeżeli chcesz pokazać produkt – Hej to mój but. Aha….to Twój but…. Super…. to masz go na białym tle bez niczego więcej. Ale zdjęcie produktowe musi budzić emocje….

BŁĄD 4 – NIE POKAZUJESZ TEGO CO TRZEBA

Często widzę zdjęcia, które pokazują wszystko tylko nie produkt.

BŁĄD 5 – WAŻNE JEST JAK A NIE CO

Najważniejsze jest to JAK pokażemy Twój produkt. Nie ma znaczenia czy będą to mandarynki czy bielizna.

Do poczytania wkrótce!

Napisz do mnie jeżeli chcesz

mieć dobre zdjęcia

Mój Mail
+48 501105098

Featured

Case study: KATARZYNA i FIRMA KNT

Blog na stronie firmowej umożliwi Ci załatwienie kilku rzeczy:
– zbudujesz społeczność
– stworzysz swój wizerunek eksperta
– wzbudzisz zaufanie
– zbudujesz organiczne zasięgi

Mając dobre wpisy możesz zawsze je cytować i udostępniać i będą zawsze żyły własnym życiem.

Dotyczy to absolutnie każdej branży.

Zapewne pamiętasz Katarzynę i posty o budowaniu wizerunku. Przypomnę: możesz przejrzeć całość historii tworzenia wizerunku Katarzyny od początku w kilku częściach.

Nieco historii:

W pierwszej części opisuję samo zagadnienie sesji fotograficznej. Szczegóły znajdziesz TU.

W drugiej części opisuję tworzenie infografik takich jak ta poniżej. Szczegóły znajdziesz TU.

Trzecia część dotyczyła łączenia zdjęć z tekstem – budowania spójnego graficznie i tekstowo obrazu, który wywiera wpływ. Szczegóły znajdziesz TU.

personal branding

Część czwarta opisuje swoiste podsumowanie tego procesu. Masz więc opis budowania wizerunku przy użyciu portretu w czterech aktach. Więcej znajdziesz TU.

A teraz idziemy dalej.

Mamy stworzony wizerunek. Funkcjonuje – jak do tej pory losowo – w mediach społecznościowych w sposób nieuporządkowany. Ale to tylko pozory. Pobudził otoczenie do reakcji i kontaktów. Nikt nie mówi o niczym innym jak o zmianie wizerunku! Katarzyna jest w centrum uwagi. I to był cel.

Tak buduje się społeczność. Kiedy wszyscy, którzy mieli zobaczyć zarówno zdjęcia jak i ikonografiki już je zobaczyli (a ciągle napływają nowi) ja wykonuję kolejny ruch. Tym ruchem jest blog i strona.

Umów się na sesję!
Kliknij – przejdziesz do panelu rezerwacji sesji!
Sprawnie i szybko.
W 5 minut umówisz sesję!

Strona WWW

Zaczynam od postawienia strony. Strona w przypadku firmy consultingowo-handlowej nie powinna być nadmiernie rozbudowana. Produkt jest prosty – wiedza, kontakty oraz zamówienia realizowane według życzenia Klienta. Nie odbywa się żadna sprzedaż on-line. Jeszcze nie ma stron lądowania, bo nie są potrzebne. Ale już wkrótce będą, gdyż opracowuję produkt. O tym później.

Już sam nagłówek wskazuje na to, że firma ma mnóstwo wspólnego z Internetem i chmurą. Dziś biznes prowadzi się głównie w chmurze choć mnóstwo ludzi nie ma pojęcia o co w tym wszystkim chodzi.

Strona jest czytelna, definiuje zakres działalności. I w zasadzie na tym etapie to wszystko co powinno na stronie się znajdować. Strona na razie jeszcze nie sprzedaje. Sprzedaje Katarzyna przez kontakt telefoniczny. A skąd pozyskiwać będziemy kontakty?

Blog

Blog nie jest bezpośrednim źrodłem pozyskiwania kontaktów. Służy do budowania społeczności i angażowania jej. Jest jednak wiele metod, dzięki którym można go później wykorzystywać do remarketingu. Do tego wrócę później.

Kluczową rolą bloga jest tworzenie angażujących treści. Jak zawsze w mojej metodzie najważniejszym elementem jest grafika. Grafika wykorzystująca portret i twarz. Twarz i tekst, który w skrócie odnosi się do tego, o czym piszemy. A piszemy o czymś związanym mniej lub bardziej z naszym biznesem i uzupełniamy to naszą opinią. Bo blog to przede wszystkim autor.

Sprzedaż zaś odbywa się gdzie indziej. Do sprzedaży dopiero się szykujemy. Teraz skupiamy się na poszerzaniu kręgów.

Blog jest w automatyczny sposób połączony z mediami społecznościowymi – Facebook i LinkedIn w przypadku Katarzyny. Każdy post, jaki zostaje opublikowany natychmiast pojawia się na tych platformach.

Każdy z wpisów angażuje.

Nie są wpisy dla wspisów – a często zdarzają się blogi, które pisane są tylko po to, aby zapchać treść i potworzyć tagi. Pisanie bloga to jak pisanie listu czy książki. Celem jest wciągnięcie czytelnika w swoją narrację.

Jak wspominałem, kolejnym krokiem będzie kampania ale jeszcze nie w tej chwili. Obecne działania przygotowują stronę do tego, aby miała już tzw. “content”. Czyli treść.

Już to co powstało spotyka się z odpiowiednim odbiorem. Na razie w skali mikro:

Blog został uruchomiony z początkiem listopada. Każda publikacja posta daje skok w statystykach realnych wejść.

I tym akcentem kończę ten wpis.

Robert

Robert Gołębiewski
Robert Gołębiewski

Fotograf, portrecista (choć ma na koncie wyróżnienia za zdjęcia wnętrz i nieruchomości i sesje produktowe).
Expert budowania wizerunku z wykorzystaniem fotografii i tekstu. Wydawca, autor poradników biznesowych i trener sprzedaży aktywnej telefonicznej.

Bądźmy w kontakcie!

Poniżej znajdziesz kilka sposobów na kontakt ze mną.
Najprościej zadzwonić!

501 105 098

Możesz też wysłać e-mail.

mrphotographer@mrphotographerlondon.com

Featured

personal branding case study – ks vision cypher dog

Jeżeli już znasz moją metodologię, wizerunek oraz sprzedaż buduję zaczynając od zdjęć. Na nich buduję Twoją markę osobistą. To absolutne minimum. Pokazujesz swoją twarz. Czyli wiemy CO pokazujesz. Pozostaje kwestia JAK.

Kolejny projekt kampanii opartej na wizerunku wdrożony. Tym razem dotyczy branży bezpieczeństwa wymiany danych w Internecie. Oto garść szczegółów na temat tego przedsięwzięcia.

Zachęcam Cię do zapoznania się z tym materiałem. Doskonale uzupełnia ogólny opis działań, jakie podejmuję przy współpracy marketingowej z wykorzystaniem moich fotografii. Pełny opis znajdziesz tu.

Zacznijmy!

Klient to Kamil. Cel: skuteczne budowanie wizerunku profesjonalisty zajmującego się cyber bezpieczeństwem. Wybraliśmy dwa kanały komunikacji z Klientami: kampania Facebook nastawiona na pozyskiwania “leadów” oraz dynamiczna budowa “fanpage” na Facebook.

Jeżeli już znasz moją metodologię, wizerunek oraz sprzedaż buduję zaczynając od zdjęć. Na nich buduję Twoją markę osobistą. To absolutne minimum. Pokazujesz swoją twarz. Czyli wiemy CO pokazujesz. Pozostaje kwestia JAK.

Umów się na sesję!
Kliknij – przejdziesz do panelu rezerwacji sesji!
Sprawnie i szybko.
W 5 minut umówisz sesję!

Spotkaliśmy się i omówiliśmy branżę oraz produkt. Bo jeżeli sprzedajemy to musimy mieć produkt. Produktem jest oprogramowanie Cypher Dog. Służy do szyfrowania danych a raczej punktów odbioru i wysyłki między dwoma użytkownikami. A więc branża informatyczna, wysoce profesjonalna.

Mając tę wiedzę mogłem przystąpić do sesji. Fotografie powinny przedstawiać człowieka, który jest ekspertem w dziedzinie cyberbezpieczeństwa. Fachowca, który przemieszcza się z konferencji na konferencję. Konsultanta, który ma nieprzeciętną wiedzę. Ale też człowieka, od którego emanuje spokój. I który wzbudza zaufanie.

Kamil był perfekcyjnie przygotowany. Doświadczenie człowieka biznesu – wiecznie w podróży – robi swoje. Komplet koszul, dwie marynarki, spodnie, golf. I od zestawu z golfem i marynarką zaczęliśmy. Najpierw plan ogólny.

portret mężczyzny

Mając plan ogólny mogłem opracować kadry, które później wykorzystałem do zbliżeń w kampanii.

portret męski

Kadrowanie na tors idealnie nadaje się do infografiki biznesowo dydaktycznej. Cygaro rzecz jasna jest rekwizytem testowym. O dziwo Facebook puścił reklamę z cygarem. Możliwe, że algorytm w gąszczy reklam (blisko 130 wariantów) nie wyłapał tego detalu.

Następne kadrowanie do sama twarz. Idealna do mądrych, wzbudzających zaufanie cytatów.

portret męski

W takim kadrowaniu nie mamy już cygara. Za to dostajemy mnóstwo miejsca na umieszczenie ważnego tekstu. I ten kadr wybrałem na początek.

Teraz kwestia tekstu. Mając już pełny obraz biznesu i produktu zająłem się tworzeniem odpowiedniego przekazu. Skupiłem się na kwestii bezpieczeństwa a raczej na zagrożeniach. W tej grafice użyłem strategii dowodu społecznego. Powołałem się na dostępne dane i włożyłem w usta eksperta słowa, które to potwierdzają. Powstała taka infografika:

reklama portret męski

Poniżej pokazuję zestawienie samego portretu i efektu końcowego. Zestaw marynarka i golf bardzo mi się podoba. Golf wraca do łask. Jego popularność sięga czasów Bonda a konkretnie filmu, który powstał po odejściu Seana Connery. Jego miejsce zajął George Lazenby i to on wypromował golf jako element mody męskiej.

portret męskireklama portret męski

Teraz przyszła pora na kolejne ujęcia. Drugie zdjęcie zrobiłem wzorując się na znanej postaci świata informatyki jaką był Steve Jobs.

portret męski

Pełna sylwetka do pasa obejmuje podkoszulek, fragment spodni oraz cała głowę z ramionami. Okulary, zamyślona twarz fachowca skupiającego się na problemie. Ale problem to dla niego wyzwanie – jedno z wielu.

portret męski

Powyżej pozornie to samo zdjęcie jednak wykadrowane tak, że nie widać fragmentu spodni. Postać zaczyna się od linii powyżej pasa. Jest bardziej zwarta.

portret męski

W końcu kadr skupiający uwagę na oczach. Okulary, dłoń na podbródku oraz silne, mocne spojrzenie. Zdaje się mówić – panuję nad sytuacją.

Teraz efekt pracy nad tekstem, który pasuje do tej fotografii:

portret męski

I teraz dwa porównania – ciasnego kadru z efektem końcowym oraz kadru ciasnego z efektem końcowym.

portret męskiportret męski

Umów się na sesję!
Kliknij – przejdziesz do panelu rezerwacji sesji!
Sprawnie i szybko.
W 5 minut umówisz sesję!

portret męskiportret męski

I kolejne zdjęcie pokazujące wykorzystanie pełnej sylwetki.

portret męski

W ten sposób powstało blisko 30 infografik. Oto kilka pozostałych przykładów.

Tak stworzone grafiki wykorzystałem do budowania kampanii.

Kampanię na Facebook utworzyłem w zorientowaniu na leady. Kampania na pozyskiwanie kontaktów charakteryzuje się tym, że osoba, która zainteresuje się ofertą zostawia nam kontakt do siebie. Zdefiniowałem wartości na nazwisko, e-mail i telefon. Kampania została uruchomiona i trwa. Możliwe, że już Ci się wyświetla, jeżeli jesteś w grupie docelowej. Stworzyłem cztery grupy docelowe w podziale na wiek i płeć. Zgodnie z potrzebami Kamila. Za jakiś czas będziemy analizować wyniki i eliminować grafiki, które nie działają. Bo zawsze tak jest. W działaniach marketingowych należy nieustannie mierzyć efektywność materiału reklamowego. To, że nam się coś podoba nie oznacza, że podobnie odbierze to Klient Kamila. Dlatego musi mieć z czego wybierać.

Kolejnym etapem było przygotowanie strony na Facebook. Oczywiście jej szkielet przygotowałem wcześniej. Kamil sprawnie zabrał się do pozyskiwania fanów i szybko uzyskał wielu. Ważne, aby regularnie publikować aby budować społeczność. Strona nie sprzedaje ale jest doskonałeym generatorem kontaktów.

KS-Vision

Kolejnymi etapami będą blog oraz mailing. Pozwoli to na skuteczny remarketing.

Przedstawiłem Ci w skrócie telegraficznym proces tworzenia wizerunku oraz kampanii reklamowej z wykorzystaniem platformy Facebook.

Zachęcam do obserwowania mojego bloga. W razie pytań kontakt do mnie jest na dole posta.

Dziękuję za czas! jeżeli materiał Ci się podobał i znasz kogoś, kto może skorzystać na takim rozwiązaniu, poleć proszę mu ten tekst.


Umów się na sesję!
Kliknij – przejdziesz do panelu rezerwacji sesji!
Sprawnie i szybko.
W 5 minut umówisz sesję!

Robert Gołębiewski
Robert Gołębiewski

Fotograf, portrecista (choć ma na koncie wyróżnienia za zdjęcia wnętrz i nieruchomości i sesje produktowe).
Expert budowania wizerunku z wykorzystaniem fotografii i tekstu. Wydawca, autor poradników biznesowych i trener sprzedaży aktywnej telefonicznej.

Twój wizerunek

Bądźmy w kontakcie!

Poniżej znajdziesz kilka sposobów na kontakt ze mną.
Najprościej zadzwonić!

501 105 098

Możesz też wysłać e-mail.

mrphotographer@mrphotographerlondon.com


Featured

Marketing oparty na wizerunku

Marketing oparty na wizerunku to autorska metoda budowania skutecznej strategii marketingowej z wykorzystaniem wizerunku ludzi tworzących Twój biznes. Jest precyzyjna, diabelnie skuteczna i błyskawicznie podnosi sprzedaż oraz buduje społeczność. Jak działa?

Witaj! Witaj!

Skoro tu jesteś, to zaciekawił Cię albo marketing albo wizerunek. Wspaniale! Przejdźmy do rzeczy.

O czym będzie? Już mówię:

Marketing oparty na wizerunku to moja autorska metoda budowania skutecznej strategii marketingowej z wykorzystaniem wizerunku ludzi tworzących Twój biznes. Jest precyzyjna, diabelnie skuteczna i błyskawicznie podnosi sprzedaż oraz buduje społeczność. Jak działa?
Wykorzystuje sztukę jaką zapewniam swoją fotografię w połączeniu z moją wiedzą marketingową i doświadczeniem w budowaniu skutecznych kampanii sprzedażowych w mediach społecznościowych, w Google oraz tworzeniu stron WWW, które sprzedają oraz public relations.

Efekty gwarantowane. Co więcej, wszystko jest absolutnie mierzalne!

Mnóstwo firm w tym jakże trudnym okresie szuka sposobów na rozwój swojego biznesu albo wręcz na jego ratowanie. Wielu przedsiębiorców słyszało wiele o Internecie, o Facebook czy LinkedIn albo Google czy Instagram. Rozglądają się więc panicznie, pragną wykorzystać swoje strony Internetowe ale okazuje się, że na ich stronach, profilach frmowych i w całym ich Internetowym marketingu nie ma nic! Absolutnie nic! Zaś oni stoją bezradni. I ogarnia ich przerażenie…

Stoją bezradni i przerażeni, bo zdają sobie sprawę, że nie mają o tym wszystkim pojęcia. Chcieliby aby och strona WWW sprzedawała, aby Facebook sprzedawał, aby Google generowało dochody a nie wiedzą jak to zrobić. Z drugiej strony są atakowani zewsząd przed najróżniejsze firmy, które oferują im to samo. Głównie są podobne do siebie warianty rozwiązań, które głównie mają na celu…. zysk firm, które je oferują. I nie ma w tym wszystkim za grosz pasji!!!

Czy widzisz się już? Jestem pewien, że dostrzegasz już siebie w tym opisie… oczami wyobraźni.

Marketing oparty na wizerunku

Po tym długim wstępie chcę Cię zachęcić do zapoznania się z moją metodą.
Jak wiesz, jestem fotografem portrecistą. Muszę być piekielnie dobry w tym co robię, bo mam nieustanną kolejkę chętnych i popyt na moje usługi nieustannie rośnie. Bo nie zajmuję się tylko fotografią.

Musisz bowiem wiedzieć – już kończę ten wstęp – iż zanim stałem się tym fotografem, którym jestem przez wiele lat zajmowałem się marketingiem, public relations, sprzedażą B2B i miałem na tych polach bardzo dobre wyniki. Jednak w tych dziedzinach nie było PASJI! Była pogoń za pieniądzem!

Dziś wolny od pogoni za pieniądze, podążam tylko za pasją i łączę swoją wiedzę z marketingu, sprzedaży, psychologii biznesu z fotografią. I pomagam firmom odnosić sukcesy. Bo przy okazji odmieniam ich sposób patrzenia wiele rzeczy. A teraz do rzeczy.

Proste pytania

Wiemy już, że chcesz przenieść biznes do Internetu. A raczej spowodować, aby Internet (magiczne słowo pełne wszystkiego i niczego) wygenerował sprzedaż. Tak! Sprzedaż! Bo o to przecież chodzi, prawda? Firmę promuje się w Internecie aby generować dochody. marketing napędza sprzedaż. Tworzy dla sprzedaży odpowiednie podłoże. A więc nie oszukujmy się – chodzi o sprzedaż. I nie czaruj się tylko dlatego, że tego nie rozumiesz. Chodzi o sprzedaż.

I moje rozwiązanie na tym się skupia. Nie na polubieniach czy komentarzach Bo te pełnią inną funkcję. Jedziemy dalej.

Sprzedaż – wracamy do pytań – zamkniętych?

  • Czy wiesz, że strona WWW powinna sprzedawać?
  • Czy wiesz jak powinna odbywać się sprzedaż na stronie internetowej?
  • Czy wiesz, jak odbywa się ruch Twoich Klientów na Twojej stronie?
  • Czy wiesz, co ich zaciekawia na Twojej stronie a co zniechęca?
  • Czy wiesz, że to, czy ktoś przyjdzie na stronę czy nie to efekt tego, jak zarządzisz ruchem?
  • Czy wiesz, że tym ruchem możesz sterować?
  • Czy wiesz, do czego służy Facebook?
  • Czy wiesz, że piekne posty i polubienia to tylko pozory?
  • Czy wiesz, że Facebook to genialna platforma marketingowa, która może napędzić Ci tysiące Klientów?
  • Czy wiesz, że mam do dyspozycji setki narzędzi, którymi mogę tego dokonać szybko i niedrogo?
  • Czy wiesz, że społeczność Klientów buduje się wokół ludzi a nie wokół produktu?
  • Czy wiesz, że ludzie uwielbiają obrazy, doskonałe zdjęcia na poziomie sztuki artystycznej?
  • Czy wiesz, że ludzie czują potrzebę utożsamiania się?
  • Czy wiesz, że skoro wykonane przeze mnie portrety otrzymują magrody na międzynarodowych wystawach to Twój portet będzie wartością samą w sobie?
  • Czy wiesz, że tak podana kampania reklamowa będzie wydarzeniem samym w sobie?
  • Czy wiesz, że przyciągniesz w ten sposób Klientów i będzie się to działo wokół Ciebie?
  • Czy wiesz, że emanując pozytywną energią doprowadzisz do tego, że produkt czy usługa zaczną się sprzedawać niejako same?
  • Czy zauważyłeś, że najciekawsze historie biznesu skupione są wokół ludzi, którzy starannie kreują swój wizerunek? Mam wieniać Elona Muska, Steve Jobsa, Warren Buffeta, Richarda Bransona. W czym jesteś od nich gorszy?
  • Czy wiesz, czemu ludzie w czasach renesansu zamawiali usługi Michała Anioła lub Caravaggia? Głównie aby przyciągać uwagę dziełem i osobą artysty.
  • Czy zgadzasz się z tezą, że Michał Anioł dostał zlecenie malowania fesktów w Kaplicy Sykstyńskiej dlatego, że złożył najtańszą ofertę?
  • Czy wiesz, jakiego ruchu potrzebujesz w internecie? Czy kontaktów z nazwiskiem czy anonimowego zakupu towaru na stronie? Do czego chcesz skłonić Klientów?
  • Czy wiesz, że tą sokratejską metodą mógłbym zadawać pytania jeszcze tydzień?
  • W końcu – czy wiesz, że strona WWW, Facebook, Google i im podobne to tylko narzędzia, którymi możemy spowodować, że Twój biznes rozkwitnie, bo dowiedzą się o nim ludzie i będą o nim MÓWIĆ…..

Co robię – strategia kroków

Ty również kupujesz moją usługę. Tak jak Twoi Klienci Twoją usługę lub produkt. Nasza komunikacja ma być czytelna i wprost. Ja Ci sprzedaję coś, na czym zarobisz wielokrotnie. Sprzedaję Ci wiedzę i umiejętności. Ale nie zostawiam Cię! Pamiętaj – istnieje wiele modeli biznesowych, w których kupujesz szkolenie a tak naprawdę kupujesz iluzję sukcesu. Ja Cię nie zostawię w pół drogi.

Krok 1

Jak wiesz, sprzedaż to proces.
To proces skadający się z następujących etapów:

  1. Poznaj mnie
  2. Polub mnie
  3. Zaufaj mi
  4. Zapłać mi

Gdy wszystko zostanie spełnione, proces płacenia jest przyjemniejszy dla płacącego. Bo sprzedawca jest zachwycony, że pomógł Klientowi.

Pamiętaj, że ja nie kieruję się pieniędzmi. Nie podążam za nimi. Nie czczę ich. Jestem artystą i taki wizerunek wokół siebie kreuję. Pieniądze są jedynie elementem wymiany handlowej. A profesjonalna transakcja ma to do siebie, że aby była kompletna, pieniądze muszą przepłynąć z ręki do ręki. Tak mawiał Peter Drucker.

Już mnie nieco poznałeś. Zapewne już obejrzałeś moje zdjęcia. Znasz moją twarz. Obejrzałeś Facebooka, moją stronę, mój profil na LinkedIn. Nie? Brawo. Niektórzy zadają sobie wiele trudu by to sprawdzać a przecież wystarczy zadzwonić i usłyszeć głos.

Tak samo zrobię z Tobą. Poznam Ciebie i Twoją firmę.

W rozmowie dowiem się czym się zajmujesz, co sprzedajesz. Dowiem się też do kogo chcesz dotrzeć. Z jakim przekazem (to akurat jeszcze Cię może zaskoczyć – wiele firm “szczeka na niewłaściwe drzewo” przez lata – celowo przetłumaczyłem wprost ten idiom. Po naszemu brzmi “Pukać do niewłaściwych drzwi” ale szczekający pies pokazuje to w szerszym aspekcie) i jakie wartości chcesz im przekazać.

Krok 2

Kiedy już Cię znam na tyle, że jesteś przy mnie rozluźniony przyjeżdżam do Ciebie z moim studiem fotograficznym.

Będziemy pracowali szereg godzin zależnie od tego, ile osób chcesz aby brało udział w projekcie. Czasem powstaje na sesji 150 a czasem 600 zdjęć. Wybieram z nich najlepsze.

Sesja fotograficzna to jeden z głównych elementów mojego biznesu. Bywa, że na tym współpraca się kończy aby później wrócić z ogromną intensywnością, kiedy Klient obserwując inne osoby, dla których pracuję uznaje, że chce mieć tak samo.

Krok 3

Twoja strona WWW. Analizuję ją. Przede wszystkim sprawdzam co ma być jej zadaniem a potem objaśniam Ci jak powinna funkcjonować aby spełniła zadanie.

Czy zauważyłeś jak sformułowałem poprzednie zdanie?

Napisałem “Objaśniam jak powinna funkcjonować aby spełniła zadanie”. Nie będę wyjaśniał co na stronie jest źle ani czemu ktoś ci zrobił tak czy siak. To przeszłość. I strata czasu. Skupiamy się na skutecznym działaniu. Sam fakt, że chcesz zmiany oznacza, że nie chcesz rozmawiać o tym, co było.

Kiedy wszystko wiem, wprowadzam odpowiednie zmiany. Najczęściej tworzę stronę od nowa. Czemu? Poprawianie po kimś albo inaczej: wogóle poprawianie zajmuje trzy razy więcej czasu niż tworzenie od nowa. Poza tym uważam, że poprawianie po kiś to ingerowanie w jego twórczy projekt (niezależnie od tego jak go dziś postrzegamy) i lepiej to uszanować. Pamiętajmy, że taki projekt to również element praw autorskich.

Kiedy strona już stoi i jest komunikatywna, czytelna, będzie prowadzić Klienta tam gdzie chcemy, dodaję fotografie, które użyję w kampanii. Twoje fotografie. W kampanii użyję grafik z wykorzystaniem zdjęć. Tu będą portrety Ciebie i Twojej załogi.

Tu warto dodać, że często – kiedy projekt dotyczy zakładu produkcyjnego – przyjeżdżam do firmy i robię reportaż z wnętrza, fotografuję ludzi przy pracy i tak wykonane zdjęcia wykorzystuję na stronie. Rzuć okiem na moje portfolio. Wiele zdjęć zostało nagrodzonych a szereg firm zamawia albumy. Weź pod uwagę, że moje artystyczne oko wsparte jest latami pracy w biznesie. Instynktownie wiem, co jest ważne a co mniej ważne. Po prostu widzę więcej.

Krok 4

Kiedy mamy już zdjęcia i stronę czas na grafiki do Facebook.

Analizuję twoją firmową stronę Facebook. Tu również celem tej analizy nie jest ocena czegokolwiek ale zrozumienie co jest dla Ciebie ważne.

Tworzę teraz – w oparciu o całą wiedzę – komunikatywne grafiki do Facebook.

fotografia wizerunkowa

Można je wykorzystywać do różnych celów ale najpierw zastosujemy je w kampanii Facebook (lub Google ale pamiętaj, że Facebook i Google to dwa różne rodzaje grafik z uwagi na rozmiary).

Grafiki są najczęściej chwytliwe i stanowią takie małe perełeczki sztuki marketingu i komunikacji.

Staram się zrozumieć Twój biznes i stosując język Public Relations tworzę przekaz słowno – wizualny. Public Relations to dziedzina, którą zajmowałem się latami. Wiedz, że teksty tworzę samodzielnie. Jeżeli nadal czytasz ten tekst to znaczy, że Cię zainteresowałem.

Celem jest angażowanie Klientów , aby weszli na stronę lub zostawili do siebie kontakt. Najlepszym sposobem jest ciekawa twarz (Twoja lub Twojego zespołu) oraz ciekawy tekst wiodący. Twarz to pierwszy kontakt. Już Cię znają. Widzą.

W rozmowach wstępnych często pada słowo “grafiki”. Spotkałem się z niezrozumieniem. Rozmówcy wyobrażali sobie, że po prostu biorę grafiki z Internetu (zapominając, że przecież robię pełną sesję fotograficzną portretową i do czegoś tych zdjęć potrzebuję!). To w dużej mierze efekt nowatorskości tego podejścia. I podniesienia sztuki komunikacji na bardzo wysoki poziom.

Krok 5

Kiedy mam już wiedzę o Tobie, wiedzę o stronie, stronę, zdjęcia i grafiki, zaczynam kampanię.

Kampania na Facebook czy Google to skomplikowana inżyniera wykorzystująca potężne algorytmy tych platform. Dość powiedzieć, że kiedy stworzę kampanię, będzie zawierała od 30 do 200 różnych grafik z Twoją twarzą. Dlatego robię tak wiele fotografii.

Następnie tworzę teksty kampanii i reklam (Oprócz tekstów w grafikach Facebook pozwala jeszcze opisać reklamę w osobnych okrach co wykorzystamy. Podobnie rzecz ma się w Google – tu jednak Google dodatkowo analizuje efektywność opisu).

Nie będę teraz wchodził w szczegóły na temat tego jakiego rodzaju będzie to kampania. Czy na ruch, czy na leady, czy na komentarze, czy na Messengera. To jest przedwczesne.

Wciskam Start i kampania się optymalizuje. Facebook sprawdza co wyprodukowałem a następnie wyświetla ludziom, których określiliśmy jako odpowiednich, by zobaczyli reklamę i niejako bada skuteczność swoich działań.

Krok 6

Analiza i korekty

Przez cały czas analizuję efektywność kampanii.

Pamiętaj, że Facebook pobiera opłatę za wyświetlenia. Google za kliknięcia. Ekonomicznie więc jest pracować z Facebook. A i tu i tu są ci sami ludzie. A na Facebook może jeszcze mieć ich w społeczności. Google nie ma tej funkcji dlatego tak walczono o YouTube. Nie miej złudzeń – YouTube to taki inny Facebook. Poświęcę temu osobny rozdział.

Przy dobrze zoptymalizowanym budżecie – czyli zależnie od tego, ile będziesz skłonny zapłacić za dzienne usługi Facebook w ramach Kampanii – Twoje reklamy powinny pokazać się kilkunastu tysiącom ludzi w ciągu tygodnia i liczba ta będzie stopniowo rosła.

Z czasem kiedy już zacznie działać kampania i zaczną się szalone zakupy Twoich usług czy produktów, stosując swoje umiejętności ograniczę wyświetlanie reklam osobom, które już kupiły. One już Cię znają. Ciągłe pokazywanie im reklam to przepalanie budżetu. Tego nie chcemy.

Kiedy biznes ruszy będziemy wiedzieli jaka grafika jest skuteczna i która grupa docelowa (grupa Klientów jakie określimy) jest właściwa. Te wyniki mogą Cię zaskoczyć. Mnie zawsze zaskakują. Tworząc kampanie tego rodzaju kieruję się zawsze (przy twoim udziale) bardzo subiektywną wizją świata i nie jest ona w żaden sposób skorelowana z tym, jak widzą Cię inni.

Kiedy mam wyniki a uzyskuję je codziennie albo pozwalam Kampanii działać albo wprowadzam korekty. Takie korekty to zmiana grafik, wyłączenie nieskutecznych, dodanie innych grup docelowych lub inne zmiany, które poprawią optymalizację.

Krok 7

Krok 7 to remarketing.

To w zasadzie nieograniczone możliwości wdrażania dziesiątek funkcjonalności, które pomogą nam steować ruchem Klientów oraz zarządzać tymi, których dane kontaktowe już pozyskaliśmy.

Dostępnych jest setki narzędzi. Można wdrażać boty, które będą udawały, że rozmawia z nami człowiek przez Messengera. Można tworzyć interaktywne konkursy on-line. Można w końcu zbierać dane przez różne opcje zapisu do Newslettera – bo Newsketter jest niezwykle ważny element budowania społęczności.

Newsletterem zajmę się w osobnym wpisie. Regularny mailing to podstawa utrzymywania kontaktu z osobami, które zostawiły Ci swoje namiary. Bardzo często firmy totalnie to zaniedbują. Błąd. Widziałem firmy, które obsłużyły kilkanaście tysięcy klientów na przestrzeni lat i w żaden sposób nie dbały o podtrzymywanie kontaktu! A przecież konkurencja nie śpi.

Krok 8

Blog

Jeżeli chcesz budować jakąkolwiek społeczność blog jest absolutnie kluczowy. Z wykorzystaniem Twoich zdjęć tworzę posty, które są ciekawe, atrakcyjne i stanowią pokarm dla robotów Google.

Google nieustannie przeczesuje strony WWW i indeksuje je. To zaś powoduje, że jeżeli tworzymy wartościowe treści i są one regularne, nasza pozycja w rankingu rośnie bez pieniędzy.

Posty bloga lądują też automatycznie na Facebook i na LinkedIn. W każdym razie takie połączenie uważam za wskazane. Oszczędzajmy swój czas!

Blog to też miejsce do prezentacji materiałów, które spowodują, że Klient zastanie na stronie dłużej. Zauważ, że ten materiał na siłę mógłbym opublikować na Facebook. Ale zostałby wtedy na Facebook a Ty byś tu nie trafił! Moim celem było byś trafił właśnie tu.

Krok 9

Posty na Facebook

Wbrew powszechnej opinii posty na Facebook nie służą sprzedaży. Ale mogą przyczynić się do niej w efekcie stosowania wielu narzędzi i aplikacji chmurowych.

Aby było jaśniej – cała strona na Facebook to kompletnie osobny organizm niż Twoja kampania na Facebook. Wiem, zamiast jaśniej to ciemniej. Dlatego warto abyśmy doszli do etapu “Zaufaj mi” i pozwól działać. Tak samo jak Ty nie znasz się na tych sprawach i potrzebujesz wysokiej klasy fachowca tak samo ja nie poznam nigdy tajników Twojego biznesu. Ale będę się nim zachwycał!

Wracając: posty na Facebook służą budowaniu społeczności wokół Ciebie. Ciebie, nie firmy czy produktu. Znowu kładę na to nacisk. Ludzie chcą widzieć ludzi i się z nimi utożsamiać. Czy jesteś w stanie zbudować społeczność wokół kafelków, części samochodowych, lakieru do paznokci czy pizzy albo makaronu? No pewnie, że nie. Kupujesz i masz. Używasz, zjadasz, zapominasz.

Ale jeżeli widzisz fajnego faceta kładącego kafelki (pamiętasz “polskiego hydraulika”?), specjalistę mówiącego o częściach (wydawałem kiedyś magazyn motoryzacyjny dla branży i już wtedy pokazywałem jak działają mechanizmy. Pamiętasz Top Gear?), dziewczynę malującą paznokcie (dziewczyna sama w sobie jest wabikiem dla mężczyzn ale to słabo przekłada się na biznes) czy atrakcyjną kobietę jedzącą pizzę czy makaron lub bawiącą się nim (nawet używając go jako kolczyków czy seksownie zasysając z widelca – nie pomyślałeś, prawda?) natychmiast tworzy wokół tego produktu ludzki wymiar.

Wiedząc to zrozumiesz, czemu Twój fanpage może być martwy a kolegi, robiącego ten sam biznes ale inaczej – kwitnie.

Tak więc posty budują społeczność, którą potem wyłowię różnymi narzędziami do mailingu.

Krok 10

Krok dziesiąty to automatyzacja.

Skoro dobrnąłeś aż tutaj zapewne czujesz się przygnieciony dawką informacji. I zapewne widzisz mnóstwo pracy, zarobionego człowieka, który całymi dniami ślęczy nad komputerem.

Nie bardziej mylnego. Wszystko, co wyżej napisałem (swoją drogą napisanie tego przewodnika zajęło mi niecałe 45 minut, treść obejmuje blisko 2500 słów czyli tyle, ile 10 postów na blogu – czy już rozumiesz?) można zautomatyzować. Lub większą część. Ale trzeba wiedzieć jak.

W efekcie automatyzacji Twój biznes działa a ja tylko przez pierwsze pięć dni poświęcam Ci sporo czasu a potem – cóż, widzę Cię raz w miesiącu. A wszystko dzieje się niejako samo. Publikują się posty na blogu, publikują się posty na FB, Klienci dostają maile z podziękowaniami za aktywność, wysyłają się mailingi.

Rzecz jasna, jeżeli chcesz, bym zajął się Twoim biznesem w sposób dedykowany, kiedy muszę być w Twoim życiu biznesowym obecny codziennie, to jest to do zrobienia ale w całkowicie innym budżecie niż ten, który opisałem.

Potraktuj to wszystko jako tzw. pakiet startowy – basic set. Ale już ten basic set spowoduje, że Twój biznes w Internecie ruszy z tak zwanego koputa a sprzedaż będzie rosła progresywnie. Dodatkowe klicki można zawsze dołożyć.

fotografia produktowa

Dodatkowe klocki

Na dodatkowe klocki przyjdzie czas. Ponieważ zapewne Cię to ciekawi, to w skrócie:

  • Instagram – odradzam. Szkoda czasu. Chyba, że jesteś celebrytką promującą piękną sylwetkę.
  • LinkedIn – odradzam. Chyba, że chcesz po prostu “być obecnym” bo wypada.
  • Twitter – marnowanie energii.
  • Pinterest – tylko dla artystów na zasadzie portfolio.
  • Mnóstwo innych portali – tylko jeżeli mają opcję celowanych kampanii na wyświetlenia.
  • Setki dedykowanych narzędzi, dzięki którym rośnie atrakcyjność Twojej witryny.
firma produkcyjna

Sądzę, że teraz jest jaśniej.

W razie pytań pozostaję do dyspozycji.

A teraz – skoro dotarłeś do tego miejsca – moja propozycja:

  • Poprowadzę Twój Fanpage przez 30 dni bezpłatnie!
  • Stworzę Twój wizerunek na FB
  • Wykonam Tobie i Twojemu zespołowi sesję fotograficzną – to będzie jedyny koszt jakie poniesiesz!
  • Zdjęcia, jakie powstaną użyję do prowadzenia Twojego Fanpage!
Panie Kucharzu

Robert Gołębiewski – MrPhotographerLondon
Osiadły w Grodzisku Mazowieckim fotograf, portrecista, ekspert od budowania wizerunku w Internecie i mediach, public relations, marketingu i sprzedaży.
Kieruje się pasją.

Featured

6 sposobów Jak pozbyć się nieśmiałości

Popatrz na moje zdjęcia. W końcu Ci się przecież podobają! Popatrz na te kobiety, na tych mężczyzn. Możliwe, że mieli podobne odczucia, jak Ty. A przecież powstały piękne fotografie. Wiele z tych osób poleciło mnie innym. Ci inni jeszcze innym. Albo nawet powtarzali sesje w innym układzie osobowym.

W tym materiale zawierzam przede wszystkim skupić się na nieśmiałości podczas sesji fotograficznej. Jednak jestem pewien, że taka wiedza przyda Ci się również w życiu zarówno prywatnym jak i zawodowym.

Będę pisał ze swojego punktu widzenia. Nie poświęcę ani chwili na analizowanie tego, czy inni fotografowanie myślą podobnie, czy mają sposoby na pomoc w przezwyciężeniu nieśmiałości. Szkoda mi na to czasu. Skupię na tym co ja robię aby pomóc moim modelom (liczę, że i Tobie wkrótce) w uwolnieniu się od tego paskudztwa, jakim jest nieśmiałość.

A co najważniejsze, tych kilka wskazówek przełożyć – na co liczę – na Twoje życie.

1. Rany boskie – co to będzie!

Nieśmiałość to najczęściej projekcje totalnie wyimagonowanych ciągów wydarzeń, których projekcje robisz sobie w głowie. Są to często bardzo rozbudowane wizje. Zrobię to, to na pewno stanie się to, a potem tamto a na końcu na pewno mi się nie uda.

Taka forma niesmiałości może powodować myśli, że nie umówię się na sesję bo albo źle wyjdziesz na zdjęciach, albo nie będę podobała się fotografowi, bo się nie nadaję…

Podejdź do tego zgodnie z rachunkiem prawdopodoieństwa. Jakie są realne matematyczne szanse na to, że coś złego się wydarzy? Tak ogólnie – że wydarzy się cokolwiek złego? Znikome. Zacznij coś robić, jaki proces a sprawy zaczną troszczyć się o siebie same!

O wychodzeniu na zdjęciach już mówiłem – nie ma ludzi niefotogenicznych! A podobanie się? Mi się podoba absolutnie każdy bo wszyscy są zachwycający!

Podsumowanie: nie wyobrażaj sobie co będzie. Chcesz mieć – w naszym przypadku – fajne zdjęcia. Zacznij od wybrania daty a potem ciuchów. Myśl jak kierowca rajdowy. Ma do pokonania 45 zakrętów na trasie, którą będzie pokonywał z zawrotną prękością. Ale najpierw musi założyć kombinezon, wsiąść do auta, ruszyć a potem pokonać pierwszy wiraż, potem drugi….trzeci…. Tak postępuj w życiu, rozbijaj dużej sprawy na atomy….. Zapanujesz nad problemami…

MrPhotographerLondon

2. Co on sobie pomyśli!!!!

Powiedzmy, że masz chęć na zdjęcie z gatunku zmysłowego. Jak już wiesz, zmysłowość głównie kryje się w oczach. Wystarczy lekko zsunąć koszulę z ramienia i spojrzeć wymownie w obiektyw.

Co do tego, co ja sobie pomyślę, to pomyślę tyle, że wiesz czego chcesz i trzeba Ci zrobić fantastyczną fotografię.

W szerszym aspekcie nie należy absolutnie przejmować się tym, co pomyślą sobie inni. Nie masz narzędzi do tego, aby analizować cudze myśli. Swoim zachowaniem możesz wpływać na odbiór Ciebie jako osoby ale to zupełnie inna para kaloszy.

Podsumowanie: nie zawracaj sobie głowy tym, co myślą inni ludzie. Daj im swobodę myślenia. A nawet wyrażania opinii!!! Ale koncentruj się na swoim zadowoleniu. Wyznacza granice!

MrPhotographerLondon

3. Co pomyśli sobie o mnie (tu wstaw imię jakiejś koleżanki…….)

Bardzo często ludzie mają w swoim otoczeniu osoby, których nie specjalnie lubią ale z których opinią się liczą. Taka osoba ma niezwykle toksyczny wpływ na Twoje życie a jednocześnie bardzo Ci zależy, aby właśnie ta osoba Cię..polubiła, pochwaliła….. Czemu?

portret kobiety

Powód jest prosty. Ta osoba jest źrodłem Twojej niskiej samooceny. Często osoba taka żeruje na tej niskiej samoocenie. Karmi się Twoją niepewnością. Wampirycznie.

Tymczasem Ty, zamiast skupiać się na dobrej energii płynącej od dziesiątek życzliwych ludzi skupiasz się na tym, co powie, pomyśli, zrobi tamta osoba.

portret kobiec biznes www.mrphotographerlondon.com

Budowanie silnej samooceny zaczyna się od wyzwolenia spod wpływu takich postaci. W Internecie jest to szczególnie proste -wybierasz opcję Ignoruj i po sprawie. Karm swój narcyzm. Dopóki jest on uświadomiony, będzie Cię budował.

Zawyczajnie zakochaj się w sobie.

Podsumowanie: Przez całe swoje fotograficzne życie spotykam się z osobami, które są cudowne, wspaniałe i inspirujące. Oczywiście, są często zagubione, niepewne siebie. Ale ważne jest to, że czują potrzebę zmiany. Aby ktoś spojrzał na nich swoimi oczami. I nie ma sensu analizować przyczyn skoro już jesteśmy na etapie tej zmiany.

mrphotographerlondon

4. Nie mam w co się ubrać a to w końcu sesja fotograficzna

Zapewniam Cię, kiedy zaglądam do szaf wielu kobiet zderzam się z sytuacjami, że wisi tam mnóstwo świetnych ubrań, których one nie noszą!

Czemu ich nie noszą? Najczęstsza przyczyna jest taka, że noszą inne stroje. I w owych strojach wspaniale się kamuflują. Chowają. Aby nikt ich nie zauważył. Aby nikt nie skomplementował. Najlepiej się schować i nie wyróżniać!

Takie zachowania mają swoje źródła w różnych traumach ale sam fakt, że myślisz o zdjęciach i masz dylematy modowe to już wielki krok.

Jak sobie poradzić z szafą? Ja znam dwa sposoby, które się nie wykluczają:

Pierwszy, to po prostu temat zignorować. Kiedy przyjadę, odworzę szafę, wybiorę za Ciebie i jak zawodowa modelka będziesz pozowała w tym, co Ci wskażę.

Drugi to po prostu przygotować to, co masz chęć włożyć i niech leży, gotowe.

Jest też trzeci – wybrać się na wycieczkę do ciucholandu. Jak ja uwielbiam chiucholandy! Genialne, za jak małe pienądze można się fantastycznie ubrać! I często wyjątkowo!

Podsumowanie: kompletnie nie przejmuj się ubraniami. Zastosuj jeden z podanych sposobów i na pewno się uda!

MRPHOTOGRAPHERLONDON

5. Zaproś koleżanki

W grupie zawsze raźniej. Wasze obawy, stresy i emocje i ta niepewność siebie rozłożą się proporcjonalnie na Was wszystkie.

Ponadto, sesja w kilka osób to wspaniała zabawa. Jest dynamika – bo narzucam tempo jak podczas profesjonalnej sesji. Jedna pozuje, druga się przebiera, trzecia się czesze. Nagle okazuje się, że nie ma absolutnie czasu na żadne obawy, nieśmiałości czy brak wiary w siebie.

Oprócz tego nakręcacie się wzajemnie. Podpowiadacie. Inspirujecie.

W przypadku sesji rodzinnej to rzecz jasna pamiątka ale warto dobrać towarzystwo, które będzie mocno dynamiczne. Aby nie była to sesja, którą sobie wymyśliła nestorka ro5dziny i wszyscy muszą teraz stanąć do fotografii. Już takie sesje przerabiałem – dziękuję ale nie skorzystam.

6. Uwierz we mnie!

Popatrz na moje zdjęcia. W końcu Ci się przecież podobają! Popatrz na te kobiety, na tych mężczyzn. Możliwe, że mieli podobne odczucia, jak Ty. A przecież powstały piękne fotografie. Wiele z tych osób poleciło mnie innym. Ci inni jeszcze innym. Albo nawet powtarzali sesje w innym układzie osobowym.

Wiem, że trochę wyolbrzymiłem problem. Ale wiem, że istnieje. I że nieśmiałość to nie tylko problem przy sesji ale też w życiu.

Dlatego pamiętaj:

1. Nie kieruj się opiniami innych.

2. Pokochaj siebie

3. Nie myśl za dużo o tym co będzie a skup się na realizacji swojego marzenia

4. Zaufaj fotografowi!

MrPhotographerLondon

#mc_embed_signup{background:#fff; clear:left; font:14px Helvetica,Arial,sans-serif; } /* Add your own Mailchimp form style overrides in your site stylesheet or in this style block. We recommend moving this block and the preceding CSS link to the HEAD of your HTML file. */

Zapisz się do Newslettera – tylko osoby zarejestrowane otrzymują promocyjne oferty na sesje

* indicates required
Twój E-mail *
Imię i nazwisko *
Numer telefonu *
Email Format
  • html
  • text
Featured

Ale ja jestem niefotogeniczna

Popatrz na moje zdjęcia. Poczytaj to, o czym piszę. Zaufaj mi. Zaufaj mi, że będziesz na zdjęciach wyglądać tak samo dobrze a może lepiej. Bo kluczem jest własnie zaufanie.

Ale pamiętaj, ja jestem totalnie niefotogeniczna i boję się zdjęć....

Umówmy się – jedynymi osobami, które jako tako radzą sobie przed kamerą to zawodowe modelki i modele oraz aktorzy. A przekonanie o niefotogeniczności wzięło się z tego, że kiedyś stanęłaś przed obiektywem kogoś, kto nie miał odpowiednich umiejętności, by dać Ci to, czego potrzebujesz i chcesz. Nie jest to niczyja wina. Nie masz prawie (podkreślam “prawie” – bo będzie poradnik) narzędzi do efektywnego wyboru fotografa. A że na fotografii się nie znasz, to skąd masz wiedzieć, czy kafelkarz dobrze układa kafelki?

Czy te osoby wyglądają na niefotogeniczne?

Większość z osób, które widzisz na tych zdjęciach mówiły dokładnie to samo!

Jestem niefotogeniczna!

Jeżeli przejrzysz moją stronę na Facebook dostrzeżesz mnóstwo osób, które już stawały przed moim obiektywem. Możesz łatwo zweryfikować, czy to, że mówię, że będzie fajnie, zabawnie, wesoło i swobodnie jest prawdą czy nie.

Ja Cię zapewniam, że będzie wesoło, zabawnie, swobodnie i że będziesz się doskonale bawić. Co więcej, spodoba Ci się to, gdy tylko zobaczysz efekty. Każdy człowiek jest piękny. Moim zadaniem jest to piękno wydobyć.

Ciężka praca

Wszystkie zdjęcia, które widzisz, to efekt ciężkiej pracy osób, które mi pozowały. Nie tylko fizycznej ale głównie przełamywania swoich wewnętrznych oporów. Bo samej sesji pragnęły – tak jak Ty. Wszystkie te mechanizmy, które za tym stoją doskonale rozumiem.

Idąc dalej, większość z fotografii powstała w regulaminowym czasie. 4 do 5 godzin pracy, 150 zdjęć, z których potem sobie wybierasz 20 lub 30. Czyli można – cztery godziny, spotkanie, rozłożenie studia, rozmowy, wejście na plan. I mamy to…..

Mamy to to moje ulubione stwierdzenie, kiedy patrzę w wyświetlacz aparatu i widzę efekt mojej i Twojej pracy. I bądź pewna, że wielokrotnie to usłyszysz.

Jestem niefogeniczna!

To absolutny mit! To fałszywe przekonanie o tym, że wyglądasz źle podyktowane tym, że – dosłownie – padłaś ofiarą sytuacji, w której zostałaś tak a nie inaczej sfotografowana. A teraz pomyśl……

Czy zastanawiałaś się, dlaczego do gwiazd kina czy estrady mają dostęp tylko i wyłącznie wybrani fotografowie? Weźmy Marylin Monroe. Jej osobistym fotografem, który mógł robić jej zdjęcia być Richard Avedon. Czemy tak się dzieje, że tylko wybrani fotografowie mogą fotografować takie osoby? Wyjaśniam.

Nie jest tak dlatego, że ktoś kogoś zna i że to jakiś tajemniczy układ. Pamiętaj, że zachwycasz się pracami tych fotografów. Dlaczego? Nie tylko dlatego, że mają swój styl, że robią piękne zdjęcia. Mają wyłączność bo aktor, aktorka czy piosenkarz mają do nich zaufanie! Że pokaże ich zawsze korzystnie! Że nie powstanie nigdy zdjęcie (lub nikt nigdy go nie zobaczy!), na którym mogą wyglądać jak osoby…. niefotogeniczne!

Nie dopuszczają osób przypadkowych. Nie pozwalają się fotografać “byle komu” czyli komuś, kogo prac nie znają i kogo nie cenią. A kiedy już zaufają, dopuszczają go bardzo blisko. Tak powstały wspaniałe albumy poświęcone życiu wielu znanych ludzi. Przykładem takiej fotografki jest Annie Leibovitz, której zaufało mnóstwo osób ze świata filmu i estrady.

Czy teraz wszystko jest jasne?

Popatrz na moje zdjęcia. Poczytaj to, o czym piszę. Zaufaj mi. Zaufaj mi, że będziesz na zdjęciach wyglądać tak samo dobrze a może lepiej. Bo kluczem jest własnie zaufanie.

Życzę Ci samych udanych kadrów.

<img class="wp-block-coblocks-author__avatar-img" src="https://mrphotographerlondon.files.wordpress.com/2020/06/bpk_9831-large.jpg&quot; alt="Robert Gołębiewski
Robert Gołębiewski
MrPhotographerLondon

Fotograf. Portrecista. Znawca ludzkiej duszy i zapewniacz doskonałych zdjęć.

Featured

Sesja w Łazienkach KRÓLEWSKICH

Wyprawa do Łazienek Królewskich zamieniła się w twórcze ćwiczenia. Tak powstała sesja w Łazienkach Królewskich. Łazienki Królewskie w Warszawie to wspaniałe miejsce na sesję.

Sesja w Łazienkach Królewskich

Wyprawa do Łazienek Królewskich zamieniła się w twórcze ćwiczenia. Tak powstała sesja w Łazienkach Królewskich. Łazienki Królewskie w Warszawie to wspaniałe miejsce na sesję. Jak w zasadzie każdy park. Ja wybrałem Łazienki z uwagi na bliskość. Ty możesz wybrać każdy park. Ważne aby spełniał następujące warunki:
– Był poprzecinany alejkami
– Rosło w nim wiele drzew liściastych – drzewa liściaste zapewnią rozproszenie światła.
– Stały w alejkach ławki – czasem będziesz chciała modeli posadzić.
– Przestrzeń na tyle duża, aby można było uniknąć bohaterów drugiego planu.
– Jesienią pojawiają się liście – masz mnóstwo rekwizytów w zasięgu ręki.

Sesja modowa w Łazienkach Królewskich

Sesja jak widzisz wypełnia wymagania kilku gatunków. Najbliżej jej do mody. Modele przyjmują określone pozy. Nie była to sesja komercyjna więc ubrania zostały wyjęte z szafy modeli.

Modelkę poznałem na sesji, którą realizowałem podczas ogromnej uroczystości Ochotniczych Straży Pożarnych. W hallu przy sali koncertowej umieściłem tło, oświetlenie i dwa aparaty. Chętnych było jak zawsze dużo – tak poznaję bardzo ciekawe osoby. I tak poznałem modelkę.

Urocza blondynka - poznałem ją podczas sesji dla Ochotniczej Straży Pożarnej.

Modela poznałem przez MaxModels. Staram się działać tam aktywnie. Polecam ten portal dla wszystkich, którzy chcą poznać modelki i modeli. Jest to portal na tyle sfokusowany na modellingu, że na pewno znajdziesz osoby, które zechcą z Tobą pracować.

 

 Światło w parku

Zdecydowanie nie byłbym szczery, gdybym próbował Cię przekonać, że korzystałem ze światła dziennego. Jeżeli chcesz tworzyć portrety w plenerze, które mają aspirować do profesjonalnych, światło dzienne Ci nie wystarczy.

Miałem ze sobą dwa statywy, dwie lampy i blendy. Dzięki temu mogłem modeli odpowiednio doświetlić. Co więcej, nie byłem w żaden sposób zależny od zbyt dużej intensywności słońca, które przecież bywa kapryśne.

Dużo czasu

Aby efektywnie wykorzystać potencjał modeli należy zagospodarować sobie sporo czasu. Park to dużo chodzenia. Kiedy jesteś w plenerze zmienia się światło. I nie ma w tym nic złego. Przy zmiennym świetle jesteś w stanie dostrzec wiele ciekawych rzeczy. Co więcej, wiele rzeczy może wyglądać inaczej, niż na przykład godzinę temu.

Plener jest zmienny

Kolejna sprawa w plenerze to zróżnicowane otoczenie. Raz otaczają Cię drzewa i błąkasz się po alejkach. Za moment jesteś w terenie otwartym i zalewa Cię światło. Co za tym idzie, dostrzegasz nowe możliwości.

Sesja modowa w łazienkach Królewskich

Ten sam model w całkowicie innym otoczeniu. A przecież to ten sam park. Wystarczy odpowiednio długi spacer aby trafić z kompletnie inne miejsce. I już tworzą się nowe możliwości. Co więcej, na takie zmiany otoczenia musisz być gotowa. Powodzenie sesji zależy w dużej mierze od Twojej kreatywności, pomysłowości i determinacji. Nie oczekuj od modeli inwencji. Bywa, rzecz jasna, że będą bardzo zaangażowani w pomoc koncepcyjną. Ale to nie ich rola. Ty masz tworzyć i fotografować a oni mają urzeczywistniać Twoje wyobrażenia. I najczęściej to im daje wielką radość. Nazbyt kreatywny model może Ci popsuć całą sesję.

Planuj

Mimo, że jesteś w plenerze, nie zwalnia Cię to z obowiązku planowania. Wynotuj sobie kadry, które chcesz sfotografować. Plan powoli Ci zaoszczędzić mnóstwo czasu. W trakcie może pojawić się mnóstwo pomysłów. Ale realizacja 80 procent planu to będzie sukces.

Opowiadanie i historia

Plener jest doskonałym miejscem do opowiadania historii. Ja sobie stworzyłem historię romansu w parku. Do tego wystarczyła ławka, światło, miejsce oraz para modeli, którzy doskonale mnie rozumieli.

Umów się na sesję

Jeżeli zaciekawiłem Cię moją fotografią i stylem moich zdjęć i myślisz o sesji – zapraszam. Kontakt do mnie znajdziesz TU.

Nie widzisz ale i tak dostrzegasz

Patrzymy ale nie widzimy. Zdjęcie produktowe powinno żyć własnym życiem i zachwycać formą. Dopiero po pierwszych zachwycie powinniśmy analizować na co patrzymy.

Fotografia produktowa tak naprawdę dzieli się na szereg gatunków. Można je nazwać sposobami pokazania produktu.

Staram się unikać klasycznej fotografii typu “packshot”. To zdjęcia, przy których artysta i twórca się nie wyszaleje. Takie zdjęcia pełnią funkcję czysto informacyjną.

Ale już zdjęcia aranżowane stanowią wyzwanie. Główny temat często jest jedynie subtelnie zaznaczony tak, aby przyciągał uwagę.

Często z przedmiotu czynię coś innego. Na przykład z nakrętek stworzyłem cały cykl opowieści o formie. Stoją, leżą, maszerują, zbliżenia, powiększenia, ciasne kadry. Po prostu żyją.
Produkt traktuję jak żywego modela.

Najbardziej lubię aranżowane zdjęcia nawiązujące do sztuki. Wtedy fotografia taka może mieć mnóstwo zastosowań. Może robić karierę w Internecie, może wylądować na ścianie. Może w końcu zachwycać Klientów zlecającego.

Taka fotografia żyje własnym życiem i jest dziełem sztuki.

Ten długi wstęp służy głównie temu, aby pzawrócić Twoją uwagę na oczywisty fakt: patrzysz a nie widzisz. Często nie widzisz ale dostrzegasz.

W tych prostych słowach zawiera się cała esencja twórczej fotografii produktowej. Jej zadaniem jest wolność. Uwolnić sposób prezentacji produktu od produktu. Zdjęcie staje się więc formą samą w sobie. Do perfekcji doprowadzili to artyści z nurtu hyperrealizmu – malujący przedmioty codziennego użytku tak, jakby były to super ostre zdjęcia.

Staram się więc oderwać produkt od jego zwykłej roli aby zaciekawić. Gdy już mam Twoją uwagę mogę pokazać Ci sam produkt w o wiele bardziej przystępnej formie.

Moi Klienci to osoby, które rozumieją mechanizm zaciekawienia. Ponadto, kiedy ich odbiorcy oglądają takie małe arcydziełka odczuwają ten rodzaj szacunku, że “chciało się więcej”. Ja jestem wtedy w tle, nieznany. Oni błyszczą. Są wtedy mecenasami sztuki. I tak właśnie powinno być.

Napisz do mnie jeżeli chcesz

mieć dobre zdjęcia

Mój Mail
+48 501105098

Sesja z wężem na ramieniu

Marta to przykład dojrzałej kobiety, która czerpie radość z patrzenia na siebie jak i z tego, że inni patrzą na nią. Dołożyłem starań aby wydobyć z nią cechy, o istnienie których sama się nie podejrzwała.

Dziś będzie o sesji z Martą. Żeby Cię nie denerwować uspokajam: wąż miał postać tatuażu. Był piękny, groźny i wielki. Tak go zapamiętałem.

Zaczęliśmy późno bo jak pamiętam miałem kłopot z dojechaniem i trafieniem. Musisz wiedzieć, że przyjeżdżam do osoby, którą fotografuję. Taką mam metodę pracy i działa doskonale. Większość osób dobrze czuje się u siebie a ja nie jest traktowany jak intruz a jak dostojny gość. Poza tym mam dostęp do Twojej szafy!

Zaczęliśmy późno. Ale i późno skończyliśmy.

Marta to dojrzała kobieta o charakterystycznej urodzie. Przez cały czas sesji jak i długo po niej pytała mnie, gdzie jest ta kobieca zmysłowość, którą ja widzę. Jednak wydobyłem ją czego dowodem jest reakcja na jej fotografie na mojej stronie Facebook “Fotografia kobieca“.

portret zmysłowy www.mrphotogrpherlondon.com

Marta przygotowała kilka strojów. Bardzo dobrze, że nie było ich za dużo. Na początek zawsze preferuję koszulę lub podkoszulek – najlepiej biały – i jeansy. To luźny ale wyrazisty strój. Od niego zaczynam i na nim kończę. Dzięki swojej wyrazistości widać, jak bardzo kobieta jest odmieniona po sesji – swobodna, pewna siebie, radosna, chętna na więcej zdjęć.

Pozostałe stroje to ciemne suknie oraz kilka rodzajów kolczyków. Suknie różniły się krojem oraz zakresem odsłonięcia pleców i ramion. Finałem była biała koszulka, która została zmysłowo zsuięta z jednego ramienia aby właśnie pokazać węża.

Końcowy absolutnie akcent to portret z kotem. Kotów było kilka jednakże ten był najbardziej chętny do pozowania.

Koci portret został wykonany ponownie w jeansach i koszuli. To – jak już wspominałem – klasyczny motyw, który stosuję.

Sesja była podzielona na rodzinną i kobiecą. Fotografowałem z przerwami, aby dać moim modelom chwilę wytchnienia. Przecież stali po raz pierwszy przed moim obiektywem. Ale poradzili sobie wspaniale.

Kiedy wykonaliśmy założenia sesji rodzinnej zajęliśmy się gwiazdą wieczoru. Młodzież zaś już wyczerpana zajęła się swoimi sprawami. Co chwila dołączał ktoś aby mieć jeszcze jedno zdjęcie z mamą, na którą od tej pory parzył będzie zapewne inaczej.

Była to niezwykle udana sesja we wspaniałej, pozytywnej atmosferze. Z radością ją powtórzę. Bardzo lubię proces przemiany, jaki ma miejsce podczas sesji. Początkowe napięcie, niedowierzanie w swoje siły a potem napływająca pewność siebie i otwarcie wraz z postępującymi sukcesami.

Zapraszam do umawiania sesji.

Napisz do mnie jeżeli chcesz

mieć dobre zdjęcia

Mój Mail
+48 501105098

Zdrowy egoizm czyli myśl o sobie

Nie pozbawiaj się przyjemności licząc na koleżanki. Po prostu je zaproś bez oczekiwania zaangażowania.

Do napisania tego posta skłoniła mnie rozmowa z pewną sympatyczną panią.

Zaczęło się od tego, że mieliśmy umówić się na sesję. Taki poniedziałkowy “calling day”. Zbieram swoje “leady” i dzwonię. Język korpo biznesowy? Fotograf taki jak ja musi być sprawnym sprzedawcą. Wielokrotnie słyszę “mój siostrzeniec / kuzyn / szwagier jest fotografem”. Kiedy drążymy temat dalej okazuje się, że pracuje w czyjejś firmie przy biurku i od czasu do czasu robi zdjęcia ale nie utrzymuje się tylko z fotografii. A to spora różnica…..

Ale do rzeczy… Egoizm.

Pani, z którą rozmawiałem poinformowała mnie, że bardzo chętnie umówi się na sesję ale najpierw skonsultuje sprawy z koleżankami. Bo koleżanki – jak założyła – również będą chciały w tym uczestniczyć.

Miałem i mam mieszane uczucia względem takich rozwiązań. Aby kogoś namówić skutecznie na coś nie wolno mu tego narzucić. Trzeba więc mieć umiejętność sprzedawania pomysłów. Całe ryzyko sprowadza się więc do tego, że chcemy koleżanki zaangażować aby uczestniczyły na przykład w pokrywaniu kosztów. Super pomysł! A co jeżeli mają swój własny? Nie pokrywać naszych kosztów?

portret kobiecy

Uważam, że przy umawianiu sesji – jak również przy innych sytuacjach – należy kierować się zdrowo pojętym egoizmem. Oto wybieram się na wyprawę, która jest moim marzeniem. Jeżeli się wybieram, to pojadę. Niezależnie od tego, czy będę miał towarzystwo czy nie.

Jaka się za tym kryje logika? Następująca. Planując cokolwiek zakładając, że koledzy czy koleżanki wezmą w tym udział oddaję im możliwość wpływania na moje przyjemności. Co więcej, jeżeli odmówią – a mają prawo – powstanie poczucie rozczarowania. Wyprawa nie doszła do skutku bo koleżanki zawiodły.

portret kobiecy

A przecież można inaczej. Można poinformować koleżanki, że jedzie się na wyprawę tak czy siak. I albo się dołączą i będzie super zabawa albo nie i nadal będzie frajda. W wersji ultra można koleżankom taką wyprawę zafundować nie oczekując zwrotu kosztów. jeżeli będą mogły i chciały i mają taki charakter, zrewanżują się. Ale nie należy tego oczekiwać. Oczekiwania rzadko prowadzą do miłych rezultatów. Oczekujmy tylko od siebie, że będziemy czerpać samo najlepsze.

Tyle na dziś z mojego krótkiego poradnika życia…

Ach ważne – w ym przypadku Pani poinformowała mnie niedługo później, że koeżanki wycofały się. Niedługo później miałem podobną rozmowę i zasugerowałem egoizm. Pani przyznała mi rację i po prostu zaprosiła koleżanki.

Napisz do mnie jeżeli chcesz

mieć dobre zdjęcia

Mój Mail
+48 501105098

Twoje zdjęcia są prawie gotowe

Dawno się nie widzieliśmy. Chcę opowiedzieć Ci o zmianach, jakie się u mnie wydarzyły i jakie zdjęcia zrobiłem i robię.

Dawno się nie widzieliśmy!

Co u Ciebie? Jestem pewien, że wszystko świetnie. I bardzo mnie to cieszy.

Na wypadek – a wiem, że tak się zdarza – gdybyś zgubiła moje namiary – po to jest ten newsletter. Bo przecież rozmawialiśmy o zdjęciach i upłyneło tyle czasu od rozmów, że na pewno możemy wrócić z nową energią do planowania.

U mnie sporo zmian. Rzuć okiem.

Przede wszystkim skupiłem się bardzo na Facebook. To miejsce, gdzie dzieje się najwiękcej. Ktoś powie, że Instagram… tak, ale tam się tylko biernie ogląda zdjęcia. Facebook to dynamika. Ale do rzeczy. Zmiany – Facebook.

Realizuję oczywiście portrety kobiece i wykorzystuję do komunikacji swoją arcydynamiczną stronę “Pinup Style”, która ma już blisko 5000 obserwujących. I ta liczba rośnie.

Zdjęcia to przede wszystkim wspaniała zabawa i niepowtarzalne emocje. Ty masz zabawę, przeżywasz i ekscytujesz się – ja nad wszystkim panuję. W efekcie powstają doskonałe i ciekawe fotografie.

Przeznaczenie zdjęć może być różne. Mogą cieszyć tylko Twoje oczy. Mogą zdobić ściany sypialni. Mogą też dawać radość innym. W końcu mogą służyć tworzeniu Twojego wizerunku zawodowego w mediach społecznościowych.

W czasie sesji możemy przespacerować się przez różne style. Nic nas nie ogranicza.

Jeżeli więc zagubiłaś kontakt do mnie, oto jestem.

Ja zaś będę odświeżał wszystkie kontakty. Wiele z nich urwało się na skutek pandemii. Będę więc się przypominał. Możliwe, że czekasz na kontakt ode mnie.

Pamiętaj też, że sesja to doskonała forma zabawy dla wielu osób. Jeżeli więc myślisz o babskim wieczorze to jest to genialny pomysł. Kilka kobiet i jeden mężczyzna wyposażony w aparat i obiektywy.

Możesz też zrealizować od dawna planowaną sesję rodzinną – z siostrami czy dziećmi. W końcu możesz mieć chęć zapozować z partnerem. Najważniejsze, aby tego chcieć.

Do zobaczenia na sesji.

Mój numer 501 105 098

email: panfotograf007@gmail.com

Jak uwodzić kobietę metodą na fotografa

Skuteczne uwodzenie polega na demonstrowaniu swoich umiejętności tak, abyś partnerkę zaangażował.

Mówi się, że fotograf to ma klawe życie. Bo ma aparat a dziewczyny lubią pozować. Więc siłą rzeczy nie może opędzić się od adoratorek. Może coś w tym i jest. Ale dziś opowiem Ci o metodzie podrywu na fotografa, która jest zupełnie inna niż pozowanie. To pokaz Twoich umiejętności i zaangażowanie.

fotografia kulinarna

Cześć,

Nazywam się Robert Gołębiewski. Jestem fotografem produktowym, kulinarnym i portretowym oraz specem od marketingu. Dziś opowiem Ci o tym, jak romansować za pomocą zdjęć.

Demonstracja Twoich umiejętności to klucz

Obejrzyj uważnie ten film.

Zapewniam Cię, że po takim pokazie Twój romans będzie trwał i trwał. I będziesz dawcą przyjemności…

Czego Ci potrzeba?

Zaczynasz od zaproszenia kobiety na dobre prosecco. Dodaj, że pokażesz jej zupełnie nowatorskie metody picia tego trunku.

Tymczasem musisz się zaopatrzeć w:

Butelkę prosecco albo kilka

Kieliszek – na dość stabilnej stopce i możliwie elegancki. Ważne – powinien był gładki, bez wzorków. Inaczej wzorki czy szlify zakłócą przekaz.

Aparat – najlepiej lustrzankę.

Pamiętaj – ostrość ustawiasz na manual zaś aparat stawiasz na statywie!

Zakładam, że masz sprzęt…..

Lampa błyskowa lub jeżeli już wiesz o co chodzi – dwie.

Stawiasz je na stopkach – eksperymentuj. każde ustawienie da inny efekt.

Blenda, którą rozbierzesz bo potrzebujesz modyfiktora światła.

Wyzwalacz albo zdalny albo na kabelku. W tym jest cała zabawa.

Tło najlepiej czarne.

Dużo papierowych ręczników.

Będzie mokro więc otocz kieliszek na ile możesz ręcznikiem ale tak, aby nie wchodził Ci w kadr!

Ustawienie

Kiedy już jesteście razem opowiadasz jakie to cuda jej pokażesz. Ważne, abyś ją zaangażował w to co będzie się działo.

Ustawiasz tło. Przed tłem stawiasz stolik – wymiar 50 x 50 cm wystarczy znakomicie.

Ustawiasz na stole kieliszek i nalewasz nieco Prosecco.

Dolewasz aż będzie wypełniony.

Czekasz aż Prosecco się uspokoi.

Umieszczasz owoce aby było ciasno…..

To dobry moment aby wręczyć partnerce wyzwalacz. Ty wrzucasz owoce ona robi zdjęcia.

Wrzucasz owoce a partnerka wciska przycisk. Ty oczywiście wszystko ustawiasz wcześniej. Nie ma ryzyka, że ona cokolwiek zepsuje.

Każde zdjęcie dostarczy Wam niezapomnianych emocji.

Potem wyjmujesz owoce i wypełniasz kieliszek do końca … i jeszcze dalej….

Patrzysz jak prosecco wije się po kieliszku a bąbelki otaczają kieliszek.

Twoja partnerka robi zdjęcia i zachwyca się ty, co się dzieje z eksplodującym Prosecco.

Wlewasz całą resztę butelki a ona cały czas robi zdjęcia.

To wspaniała zabawa – nikt przecież na co dzień nie rozlewa prosecco na stół. A tak wiele się dzieje…

Zapewniam Cię, że takie widowisko wspaniale nastraja do upojnego wieczoru.

Będziecie długo i wielokrotnie oglądali zdjęcia Prosecco, które strzela i wypływa.

Może nawet będzie to inspiracją do wielu innych eksperymentów.

Udanej zabawy!

Cześć,

Nazywam się Robert Gołębiewski. Jestem fotografem produktowym, kulinarnym i portretowym oraz specem od marketingu.

sprzedaż usług fotograficznych

Robert Gołębiewski – Chef Photographer
Fotograf – portret, produkt, kulinaria.
Napisz do mnie: Mój e-mail


Sesja w Łazienkach czyli nieco pleneru

W tej sesji opowiedziałem historię romansu, miłości, zagubienia i odnalezienia. Myślę, że było w tym też dużo o lękach samotności. Ale przede wszystkim chciałem pokazać dwoje pięknych ludzi.

Nie widzisz ale i tak dostrzegasz

Patrzymy ale nie widzimy. Zdjęcie produktowe powinno żyć własnym życiem i zachwycać formą. Dopiero po pierwszych zachwycie powinniśmy analizować na co patrzymy.

Sesja z wężem na ramieniu

Marta to przykład dojrzałej kobiety, która czerpie radość z patrzenia na siebie jak i z tego, że inni patrzą na nią. Dołożyłem starań aby wydobyć z nią cechy, o istnienie których sama się nie podejrzwała.

Najlepsze zdjęcia reklamowe w Historii #4 – polaroid

Salvadore Dali t jeden z najsłynniejszych malarzy a jednocześnie wspaniały … marketingowiec. Wykreował siebie i przybliżył wielu ludziom świat sztuki. Jego twarz w reklamie to mistrzostwo.

Polaroid to przede wszystkim aparat ze zdjęciami w sekundę. Dziś – w świecie smartfonów i miliardów obrazów w Internecie wszystko wydaje się oczywiste. Ale w roku 1958 wszystko było inaczej. I Trzeba było wszystko wymyślać.

fotografia kulinarna

Cześć,

Nazywam się Robert Gołębiewski. Jestem fotografem produktowym, kulinarnym i portretowym oraz specem od marketingu. Opowiem Ci o najciekawszych fotografiach w historii reklamy i wyjaśnię na czym polegała ich siła.

Polaroid

Za tą kampanią reklamową stał człowiek, który przedefiniował reklamę z użyciem fotografii. Po jego wejściu w reklamę nic już nie było takie jak wcześniej.

Helmut Krone.

Geniusz reklamy. O nim będzie później gdyż to postać, której należą się specjalne względy.

Krone wykorzystał fotografię Betra Sterna – genialny portret genialnego artysty. Artysty, który przecież wykreował się sam. Stworzył swoją postać – swój wizerunek.

Ważne, abyś pamiętał lub pamiętała: on to właśnie jest autorem koncepcji, że każda idea wymaga opakowania. każdy koncept nawet najciekawszy musi zostać podany wraz z interesującym otoczeniem.

Polaroid

Jest to jedna z najlepszych reklam wszechczasów.

Ale o co chodzi?

Reklama Polaroida to reklama aparatu, który w 90 sekund daje gotowe zdjęcie. Jest rok 1958. Aparat tego typu stanowi przełom technologiczny. Ale trzeba do niego przekonać Klientów.

W modelu reakcji konsumenckich ta reklama najlepiej pokazuje cały schemat – od Świadomości przez Wiedzę i Sympatię po przekonanie i Zakup.

Wnioski

Jeżeli zamierzasz być twarzą kampanii reklamowych swojej firmy – wykreuj się w sposób przemyślany i zrób z siebie kogoś, kto wzbudza sympatię a nawet życzliwy uśmiech.

Jeżeli masz pokazywać swoje nadęte oblicze lepiej popracuj, poćwicz bo więcej zrobisz złego niż dobrego. Kiedy więc chcesz wprowadzić postać, niech to będzie postać nietuzinkowa ale związana z obrazem.

Dali był malarzem – Polaroid tworzył obrazy. Kiedy widzisz dziś celebrytów, którzy są znani z tego, że są znani czy uważasz, że podnoszą wartość reklamowanego produktu?

Nie, nie podnoszą. Jedyne co robią to zarabiają. Zanim zainwestujesz w reklame choćby grosz przemyśl strategię. Własnie tę reklamę będą oglądali Twoi Klienci.



  • Sesja w Łazienkach czyli nieco pleneru
    W tej sesji opowiedziałem historię romansu, miłości, zagubienia i odnalezienia. Myślę, że było w tym też dużo o lękach samotności. Ale przede wszystkim chciałem pokazać dwoje pięknych ludzi.
  • Nie widzisz ale i tak dostrzegasz
    Patrzymy ale nie widzimy. Zdjęcie produktowe powinno żyć własnym życiem i zachwycać formą. Dopiero po pierwszych zachwycie powinniśmy analizować na co patrzymy.
  • Sesja z wężem na ramieniu
    Marta to przykład dojrzałej kobiety, która czerpie radość z patrzenia na siebie jak i z tego, że inni patrzą na nią. Dołożyłem starań aby wydobyć z nią cechy, o istnienie których sama się nie podejrzwała.
sprzedaż usług fotograficznych

Robert Gołębiewski – Chef Photographer
Fotograf – portret, produkt, kulinaria.
Napisz do mnie: Mój e-mail

Najlepsze zdjęcia reklamowe w Historii #3 – pyszna czekolada godiva

W przypadku czekoladek mniej często znaczy więcej. Tu tak właśnie jest.

Bardzo często mniej znaczy więcej. Ma to szczególne zastosowanie w przypadku czekolady i pralinek. Przekaz marketingowy pralinek i czekoladek wymaga aby postawić na oszczędność wyrazu. Ale jaką oszczędność….

fotografia kulinarna

Cześć,

Nazywam się Robert Gołębiewski. Jestem fotografem produktowym, kulinarnym i portretowym oraz specem od marketingu. Opowiem Ci o najciekawszych fotografiach w historii reklamy i wyjaśnię na czym polegała ich siła.

CZEKOLADKI GODIVA

Cztery czekoladki. Łyżeczka. Ciemne tło i oświetlenie punktowe.

Doskonała fotografia. Subtelna gra cieni. Na dole tekst i logo.

Nie wnikając na ile może być to efekt edycji w programie zwyczajnie się zachwycam.

Wkrótce postaram się odtworzyć ten układ w podobnej formie.

Ale o co chodzi?

Firma Godiva to biznes z tradycjami. Założona w Belgii w roku 1926 wkrótce będzie obchodziła stulecie.

Firma ma wiele bo ponad 100 butików na całym świecie – pierwsze otwarto przy 5-tej Alei w Nowym Jorku a zaraz potem w Tokio.

W roku 1968 firma otrzymała z rąk rodziny królewskiej tytuł ambasadora belgijskiej kultury – wspaniały tytuł w uznaniu zasług.

Postawiono na prostotę

Pralinki mają do siebie to, że są niewielkie a przez to ustawne. Jak warcaby czy guziki. Można je fotografować od góry i pod kątem 45 stopni. Reklamy Godivy właśnie takie kąty wykorzystują najbardziej.

Wnioski

Wejdź na stronę firmy Godiva i zerknij na metody prezentacji produktów.

jeżeli planujesz robić czekoladę pamiętaj, że obowiązuje Cię zasada:

IM MNIEJ TYM WIĘCEJ

Najlepsze zdjęcia reklamowe w Historii #2 – SUNKIST

Sunkist to jedna z pierwszych firm, które świadomie tworzą markę owoców, które uprawiają – cytryny i pomarańcze.

Czasami firmy decydują się na użycie głównego motywu w towarzystwie zupełnie innych form graficznych. Ta mieszanka – jeżeli wykorzystana proporcjonalnie – daje fenomalne wyniki. Oto przykład.

Cześć,

Nazywam się Robert Gołębiewski. Jestem fotografem produktowym, kulinarnym i portretowym oraz specem od marketingu. Opowiem Ci o najciekawszych fotografiach w historii reklamy i wyjaśnię na czym polegała ich siła.

SUNKIST

Oto materiał graficzny:

cytryna

Zastosowano subtelną mieszankę – ilustracji barwnej – w prawym górnym rogu. Pozostałe ilustracje są czarnobiałymi rysunkami gdzie jedynie cytryna jest pokolorowana.

Cytryna w prawym górnym roku jest taka, że aż się chce ją wyssać.

Ale o co chodzi?

Nazwa Sunkist to fonetyczny zapis słowa “Sunkissed” czyli dosłownie “Pocałowane przez słońce”.

Firma powstała w 1893 w Kaliforni i jako jeden z pierwszych biznesów dynamicznie skupiła się na reklamowaniu swoich produktów w ciekawy i niecodzienny sposób.

Postawiono na smak i apetyt ale….

Firma Sunkist rozpoczęła dynamiczne reklamowanie owoców już w roku 1908. Należy pamiętać, że gdyby nie kryzys jak 20-tych dwudziestego wieku nie wiadomo gdzie świat znajdowałby się dziś….

W roku 1926 Sunkist rozpoczyna jako pierwsza firma reklamowanie pomarańczy – brandując każdy owoc indywidualnym opakowaniem – tak jak cytryny z powyższej reklamy.

Zaangażowanie

W reklamie jaką pokazuję znajdziesz jeszcze jedną ciekawą rzecz – zaangażowanie.

Zauważ, co napisamo w głównym przekazie – a jest rok 1916 (uważam, że marketing w początkach XX wieku stał na niezwykle wysokim poziomie):

W reklamie Klient proszony jest o przesłanie tej reklamy – a zwrotnie otrzymamy książeczkę z kolejnymi ośmioma przepisami.

Klient proszony jest o to, aby w każdym sklepie pytał o markę Sunkist. Angażowanie!

Cytryny są hodowane z wykorzystaniem wiedzy naukowej – a po zbiorach starannie myte, czyszczone i pakowane oraz w końcu wysyłane do dealerów – każda w osobnym papierku.

Wnioski

Firma istnieje do dziś i doskonale sobie radzi.

Jeżeli chcesz wejdź na www.sunkist.com i przekonaj się sam.

Leki, ulotny styl reklamowania zachwyca do dziś.

Aż ślina cieknie kiedy patrzy się na tę reklamę.

Najlepsze zdjęcia reklamowe w Historii #1 – KFC

Jest rok 2018. Trudno może w to uwierzyć ale odnoga KFC działająca w Wielkiej Brytanii praktycznie przestała mieć dostęp do kurczaków. Kurczaki po prostu “wyszły”. Problem z zaopatrzeniem plus kilka innych czynników. Ale efekt prosty – nie ma….

Każda udana reklama składa się z szeregu elementów. Są to najczęściej projekt ogólny, koncepcja, scenariusz, grupa docelowa, cel jaki ma osiągnąć i narzędzia. Jednym z takich narzędzi jest fotografia. Czyli zdjęcie. Bez dobrej fotografii reklama po prostu nie istnieje. Przeglądając historię marketingu napotkasz udane, bardzo dobre i rewelacyjne zdjęcia.

Jednak o sile zdjęcia w marketingu świadczy jego wykorzystanie. Samo zdjęcie – niezależnie od tego jak udane technicznie i nastrojowo – jest jedynie punktem wyjścia.

Przespacerujmy się po najciekawszych reklamach w historii marketingu i popatrzmy na zdjęcia, jakie im towarzyszyły.

Cześć,

Nazywam się Robert Gołębiewski. Jestem fotografem produktowym, kulinarnym i portretowym oraz specem od marketingu. Opowiem Ci o najciekawszych fotografiach w historii reklamy i wyjaśnię na czym polegała ich siła.

Na początek

KFC

Oto fotografia:

Wydaje się, że nic szczególnego. Jednak to tylko pozory.

Technicznie – wszystko prawidłowo. Ciekawe tło – w kolorze firmy.

Obiekt zorientowany centralnie. Jest logo..jest napis…..

A teraz nieco informacji z rozdziału….

Ale o co chodzi?

Jest rok 2018. Trudno może w to uwierzyć ale odnoga KFC działająca w Wielkiej Brytanii praktycznie przestała mieć dostęp do kurczaków. Kurczaki po prostu “wyszły”. Problem z zaopatrzeniem plus kilka innych czynników. Ale efekt prosty – nie ma….

W biznesie dzieją się różne rzeczy. Firmy Public Relations muszą radzić sobie z różnymi sytuacjami. Najgorszymi są rzecz jasna gaszenie problemów wizerunkowych w kryzysie. Ale to? Dostawca nie dał rady dostarczyć kurczakow. Zakładam, że w agencji Mother London – bo tak się nazywali – turlali się ze śmiechu. Ale do rzeczy…. Trzeba było coś zrobić…

Paradoksalnie można było tego zostawić bez komentarza. Bez reakcji – w tym wypadku “zakrycia” za moment ruszyłby marketing wirusowy, memy i mnóstwo innych społecznościowych sytuacji nad którymi nie dałoby rady zapanować…. a które wykorzystałaby konkurencja.

Agencja wymyśliła więc przykrywkę odwracającą uwagę.

Przecież wszyscy wiedzą, że kurczaków nie ma. Jak wciągnąć Klientów w problem i zaangażować?

Postawiono na humor.

Zrobiono zdjęcie pustego wiaderka i resztek. Jak widziałeś lub widziałaś wcześniej.

Wykupiono całostronicowe reklamy w gazecie Metro, która ma duży zasięg – jak nazwa wskazuje jest powszechnie czytana w metrze. Biorąc pod uwagę to, że Anglicy mają zwyczaj zostawiania gazet na siedzeniach a kolejni pasażerowie czytają – zasięg jest wielki. Plus rzecz jasna zasięg samej sieci metra. Te kampanie są ultra skuteczne.

KFC?

Myślisz sobie – no i co w tym takiego odkrywczego?

Jeżeli zerkniesz na logo zauważysz, że sprytnie przestawiono litery.

Zamiast KFC wstawiono FCK co jednoznacznie sugeruje “wk*rwienie”.

Pod zdjęciem firma wyrażała swoje przeprosiny za zaistniałą sytuację.

Humor to fantastyczna broń jeżeli obiektem żartów czynisz siebie – swoje słabości, wpadki, niedoskonałości.

Wnioski

Krótki brief kampanii obejmował głównie przykrycie problemu zaopatrzeniowego. I zakorkowanie negatycznego wizerunku.

Chodziło o to, aby tematem było F*CK a nie brak kurczaków – co skutecznie osiągnięto.

Marka nie ucierpiała – wręcz przeciwnie. Jej postrzeganie było lepsze szczególnie w czasach, gdy korporacyjna poprawność męczyła.

Jak widzisz, zdjęcie, które wydaje się proste może być potężnym narzędziem w walce marketingowej potężnego koncernu.