Sesja w Łazienkach czyli nieco pleneru

W tej sesji opowiedziałem historię romansu, miłości, zagubienia i odnalezienia. Myślę, że było w tym też dużo o lękach samotności. Ale przede wszystkim chciałem pokazać dwoje pięknych ludzi.

Plener i fotografia kobieca. No dobrze…. Często w rozmowach mówię, że nie przepadam za plenerem. Pytany o przyczyny odpowiadam:

– Plener konkuruje z Twoimi oczami, twarzą i figurą.

Bo tak jest. Każdy liść, gałązka, drzewo chcą również być na zdjęciu. I jak to pogodzić. Ale oczywiście co pewien czas ruszam w plener.

Łazienki Królewskie w Warszawie to wspaniałe miejsce na sesję. Jak w zasadzie każdy park. Ważne, żeby było dużo drzew, aby były alejki i ławeczki. Sprawdziłem – Łazienki spełniają moje wymagania.
– Są poprzecinane alejkami
– Rośnie tam wiele drzew liściastych – drzewa liściaste zapewnią rozproszenie światła.
– Stoją w tych alejkach ławki – pozwala to na sadzanie modeli.
– Przestrzeń na tyle duża, aby można uniknąć bohaterów drugiego planu.
– Jesienią pojawiają się liście – mam więc mnóstwo rekwizytów w zasięgu ręki.

Co chciałem pokazać?

W zasadzie nie jestem pewien. Głównie chciałem się napatrzeć na tych dwoje. Jeżeli śledzisz mojego FB to wiesz, że dziewczyna to urocza strażaczka, którą poznałem na gali Floriany. A chłopak – zgłosił się do mnie przez portal MaxModels. I cała tajemnica.

Sesja jak widzisz wypełnia wymagania kilku gatunków. Najbliżej jej do mody. Modele przyjmują określone pozy. Nie była to sesja komercyjna więc ubrania zostały wyjęte z szafy modeli.

Modelkę poznałem na sesji, którą realizowałem podczas ogromnej uroczystości Ochotniczych Straży Pożarnych. W hallu przy sali koncertowej umieściłem tło, oświetlenie i dwa aparaty. Chętnych było jak zawsze dużo – tak poznaję bardzo ciekawe osoby. I tak poznałem modelkę.

Modela poznałem przez MaxModels. Staram się działać tam aktywnie. Polecam ten portal dla wszystkich, którzy chcą poznać fotografów. Jest to portal na tyle sfokusowany na modellingu, że na pewno znajdziesz osoby, które zechcą z Tobą pracować. Polecam jednak ostrożność – jak zawsze w takich miejscach najbardziej aktywni są poszukiwacze różnych przyjemności.

Inspiracje

Kiedy weszliśmy do parku nie miałem gotowego planu. Miałem w głowie przelatujące obrazy. Widziałem ich dwoje i chciałem opowiedzieć ciekawą historię. Zacząłem od pomysłu na plakat reklamujący serial.

To był pierwszy pomysł. Plakat Oczywiście w plenerze chodzę z lampami. W czasie tej sesji miałem ze sobą dwie. Grzeszy naiwnością ktoś, kto uważa, że w plenerze fotograf pracuje z samym aparatem lub małą lampą błuskową bo jest jasno. Nie, nie. Wręcz przeciwnie. Są jak widzisz jak wklejeni w tło parkowe. To światło ich wydobyło.

Para i co dalej

Kiedy miałem plakat pora nadeszła na parę ludzi. Romans? Może dystans? Współczesność i zatracenie w braku komunikacji? Niezrozumienie?

Zacząłem 0d dystansu. Odległość. Focus na niego a ona oddalona. Pominięta. Zagubiona w interpretacjach. Nieostra. Czy się porozumieją? Czy wejdą w ostrość?

Porozumienie. Zmęczenie na twarzach ale dotyk. Objęcie. Bliskość.

Pojedynczo

Kolejny ruch to portrety indywidualne. Każde z nich na portrecie wygląda inaczej. Obiektyw skupia się tylko na jednej twarzy. Nie ma oddziaływania jednej osoby na drugą.

Romans

Na koniec prosta historia romansu w parku.

Wybraiśmy ławkę w alejce. Rozsadziłem ich daleko i na każdej kolejnej klatce sadzałem bliżej. Aż zetknęli się ze sobą. Ruch i dynamika oraz zmiana w relacji powodują ciekawy odbiór.

To historia romansu w parku opowiedziana w kosmicznej prędkości spurtu migawki.

I to w zasadzie wszystko. Dziękuję Ci za uwagę. Poniżej jeszcze niewielka galeria. Mam nadzieję, że miałaś przyjemny czas przeglądając te zdjęcia.

Napisz do mnie jeżeli chcesz

mieć dobre zdjęcia

Mój Mail
+48 501105098

Nie widzisz ale i tak dostrzegasz

Patrzymy ale nie widzimy. Zdjęcie produktowe powinno żyć własnym życiem i zachwycać formą. Dopiero po pierwszych zachwycie powinniśmy analizować na co patrzymy.

Fotografia produktowa tak naprawdę dzieli się na szereg gatunków. Można je nazwać sposobami pokazania produktu.

Staram się unikać klasycznej fotografii typu “packshot”. To zdjęcia, przy których artysta i twórca się nie wyszaleje. Takie zdjęcia pełnią funkcję czysto informacyjną.

Ale już zdjęcia aranżowane stanowią wyzwanie. Główny temat często jest jedynie subtelnie zaznaczony tak, aby przyciągał uwagę.

Często z przedmiotu czynię coś innego. Na przykład z nakrętek stworzyłem cały cykl opowieści o formie. Stoją, leżą, maszerują, zbliżenia, powiększenia, ciasne kadry. Po prostu żyją.
Produkt traktuję jak żywego modela.

Najbardziej lubię aranżowane zdjęcia nawiązujące do sztuki. Wtedy fotografia taka może mieć mnóstwo zastosowań. Może robić karierę w Internecie, może wylądować na ścianie. Może w końcu zachwycać Klientów zlecającego.

Taka fotografia żyje własnym życiem i jest dziełem sztuki.

Ten długi wstęp służy głównie temu, aby pzawrócić Twoją uwagę na oczywisty fakt: patrzysz a nie widzisz. Często nie widzisz ale dostrzegasz.

W tych prostych słowach zawiera się cała esencja twórczej fotografii produktowej. Jej zadaniem jest wolność. Uwolnić sposób prezentacji produktu od produktu. Zdjęcie staje się więc formą samą w sobie. Do perfekcji doprowadzili to artyści z nurtu hyperrealizmu – malujący przedmioty codziennego użytku tak, jakby były to super ostre zdjęcia.

Staram się więc oderwać produkt od jego zwykłej roli aby zaciekawić. Gdy już mam Twoją uwagę mogę pokazać Ci sam produkt w o wiele bardziej przystępnej formie.

Moi Klienci to osoby, które rozumieją mechanizm zaciekawienia. Ponadto, kiedy ich odbiorcy oglądają takie małe arcydziełka odczuwają ten rodzaj szacunku, że “chciało się więcej”. Ja jestem wtedy w tle, nieznany. Oni błyszczą. Są wtedy mecenasami sztuki. I tak właśnie powinno być.

Napisz do mnie jeżeli chcesz

mieć dobre zdjęcia

Mój Mail
+48 501105098

Sesja z wężem na ramieniu

Marta to przykład dojrzałej kobiety, która czerpie radość z patrzenia na siebie jak i z tego, że inni patrzą na nią. Dołożyłem starań aby wydobyć z nią cechy, o istnienie których sama się nie podejrzwała.

Dziś będzie o sesji z Martą. Żeby Cię nie denerwować uspokajam: wąż miał postać tatuażu. Był piękny, groźny i wielki. Tak go zapamiętałem.

Zaczęliśmy późno bo jak pamiętam miałem kłopot z dojechaniem i trafieniem. Musisz wiedzieć, że przyjeżdżam do osoby, którą fotografuję. Taką mam metodę pracy i działa doskonale. Większość osób dobrze czuje się u siebie a ja nie jest traktowany jak intruz a jak dostojny gość. Poza tym mam dostęp do Twojej szafy!

Zaczęliśmy późno. Ale i późno skończyliśmy.

Marta to dojrzała kobieta o charakterystycznej urodzie. Przez cały czas sesji jak i długo po niej pytała mnie, gdzie jest ta kobieca zmysłowość, którą ja widzę. Jednak wydobyłem ją czego dowodem jest reakcja na jej fotografie na mojej stronie Facebook “Fotografia kobieca“.

portret zmysłowy www.mrphotogrpherlondon.com

Marta przygotowała kilka strojów. Bardzo dobrze, że nie było ich za dużo. Na początek zawsze preferuję koszulę lub podkoszulek – najlepiej biały – i jeansy. To luźny ale wyrazisty strój. Od niego zaczynam i na nim kończę. Dzięki swojej wyrazistości widać, jak bardzo kobieta jest odmieniona po sesji – swobodna, pewna siebie, radosna, chętna na więcej zdjęć.

Pozostałe stroje to ciemne suknie oraz kilka rodzajów kolczyków. Suknie różniły się krojem oraz zakresem odsłonięcia pleców i ramion. Finałem była biała koszulka, która została zmysłowo zsuięta z jednego ramienia aby właśnie pokazać węża.

Końcowy absolutnie akcent to portret z kotem. Kotów było kilka jednakże ten był najbardziej chętny do pozowania.

Koci portret został wykonany ponownie w jeansach i koszuli. To – jak już wspominałem – klasyczny motyw, który stosuję.

Sesja była podzielona na rodzinną i kobiecą. Fotografowałem z przerwami, aby dać moim modelom chwilę wytchnienia. Przecież stali po raz pierwszy przed moim obiektywem. Ale poradzili sobie wspaniale.

Kiedy wykonaliśmy założenia sesji rodzinnej zajęliśmy się gwiazdą wieczoru. Młodzież zaś już wyczerpana zajęła się swoimi sprawami. Co chwila dołączał ktoś aby mieć jeszcze jedno zdjęcie z mamą, na którą od tej pory parzył będzie zapewne inaczej.

Była to niezwykle udana sesja we wspaniałej, pozytywnej atmosferze. Z radością ją powtórzę. Bardzo lubię proces przemiany, jaki ma miejsce podczas sesji. Początkowe napięcie, niedowierzanie w swoje siły a potem napływająca pewność siebie i otwarcie wraz z postępującymi sukcesami.

Zapraszam do umawiania sesji.

Napisz do mnie jeżeli chcesz

mieć dobre zdjęcia

Mój Mail
+48 501105098

Zdrowy egoizm czyli myśl o sobie

Nie pozbawiaj się przyjemności licząc na koleżanki. Po prostu je zaproś bez oczekiwania zaangażowania.

Do napisania tego posta skłoniła mnie rozmowa z pewną sympatyczną panią.

Zaczęło się od tego, że mieliśmy umówić się na sesję. Taki poniedziałkowy “calling day”. Zbieram swoje “leady” i dzwonię. Język korpo biznesowy? Fotograf taki jak ja musi być sprawnym sprzedawcą. Wielokrotnie słyszę “mój siostrzeniec / kuzyn / szwagier jest fotografem”. Kiedy drążymy temat dalej okazuje się, że pracuje w czyjejś firmie przy biurku i od czasu do czasu robi zdjęcia ale nie utrzymuje się tylko z fotografii. A to spora różnica…..

Ale do rzeczy… Egoizm.

Pani, z którą rozmawiałem poinformowała mnie, że bardzo chętnie umówi się na sesję ale najpierw skonsultuje sprawy z koleżankami. Bo koleżanki – jak założyła – również będą chciały w tym uczestniczyć.

Miałem i mam mieszane uczucia względem takich rozwiązań. Aby kogoś namówić skutecznie na coś nie wolno mu tego narzucić. Trzeba więc mieć umiejętność sprzedawania pomysłów. Całe ryzyko sprowadza się więc do tego, że chcemy koleżanki zaangażować aby uczestniczyły na przykład w pokrywaniu kosztów. Super pomysł! A co jeżeli mają swój własny? Nie pokrywać naszych kosztów?

portret kobiecy

Uważam, że przy umawianiu sesji – jak również przy innych sytuacjach – należy kierować się zdrowo pojętym egoizmem. Oto wybieram się na wyprawę, która jest moim marzeniem. Jeżeli się wybieram, to pojadę. Niezależnie od tego, czy będę miał towarzystwo czy nie.

Jaka się za tym kryje logika? Następująca. Planując cokolwiek zakładając, że koledzy czy koleżanki wezmą w tym udział oddaję im możliwość wpływania na moje przyjemności. Co więcej, jeżeli odmówią – a mają prawo – powstanie poczucie rozczarowania. Wyprawa nie doszła do skutku bo koleżanki zawiodły.

portret kobiecy

A przecież można inaczej. Można poinformować koleżanki, że jedzie się na wyprawę tak czy siak. I albo się dołączą i będzie super zabawa albo nie i nadal będzie frajda. W wersji ultra można koleżankom taką wyprawę zafundować nie oczekując zwrotu kosztów. jeżeli będą mogły i chciały i mają taki charakter, zrewanżują się. Ale nie należy tego oczekiwać. Oczekiwania rzadko prowadzą do miłych rezultatów. Oczekujmy tylko od siebie, że będziemy czerpać samo najlepsze.

Tyle na dziś z mojego krótkiego poradnika życia…

Ach ważne – w ym przypadku Pani poinformowała mnie niedługo później, że koeżanki wycofały się. Niedługo później miałem podobną rozmowę i zasugerowałem egoizm. Pani przyznała mi rację i po prostu zaprosiła koleżanki.

Napisz do mnie jeżeli chcesz

mieć dobre zdjęcia

Mój Mail
+48 501105098

Jak uwodzić kobietę metodą na fotografa

Skuteczne uwodzenie polega na demonstrowaniu swoich umiejętności tak, abyś partnerkę zaangażował.

Mówi się, że fotograf to ma klawe życie. Bo ma aparat a dziewczyny lubią pozować. Więc siłą rzeczy nie może opędzić się od adoratorek. Może coś w tym i jest. Ale dziś opowiem Ci o metodzie podrywu na fotografa, która jest zupełnie inna niż pozowanie. To pokaz Twoich umiejętności i zaangażowanie.

fotografia kulinarna

Cześć,

Nazywam się Robert Gołębiewski. Jestem fotografem produktowym, kulinarnym i portretowym oraz specem od marketingu. Dziś opowiem Ci o tym, jak romansować za pomocą zdjęć.

Demonstracja Twoich umiejętności to klucz

Obejrzyj uważnie ten film.

Zapewniam Cię, że po takim pokazie Twój romans będzie trwał i trwał. I będziesz dawcą przyjemności…

Czego Ci potrzeba?

Zaczynasz od zaproszenia kobiety na dobre prosecco. Dodaj, że pokażesz jej zupełnie nowatorskie metody picia tego trunku.

Tymczasem musisz się zaopatrzeć w:

Butelkę prosecco albo kilka

Kieliszek – na dość stabilnej stopce i możliwie elegancki. Ważne – powinien był gładki, bez wzorków. Inaczej wzorki czy szlify zakłócą przekaz.

Aparat – najlepiej lustrzankę.

Pamiętaj – ostrość ustawiasz na manual zaś aparat stawiasz na statywie!

Zakładam, że masz sprzęt…..

Lampa błyskowa lub jeżeli już wiesz o co chodzi – dwie.

Stawiasz je na stopkach – eksperymentuj. każde ustawienie da inny efekt.

Blenda, którą rozbierzesz bo potrzebujesz modyfiktora światła.

Wyzwalacz albo zdalny albo na kabelku. W tym jest cała zabawa.

Tło najlepiej czarne.

Dużo papierowych ręczników.

Będzie mokro więc otocz kieliszek na ile możesz ręcznikiem ale tak, aby nie wchodził Ci w kadr!

Ustawienie

Kiedy już jesteście razem opowiadasz jakie to cuda jej pokażesz. Ważne, abyś ją zaangażował w to co będzie się działo.

Ustawiasz tło. Przed tłem stawiasz stolik – wymiar 50 x 50 cm wystarczy znakomicie.

Ustawiasz na stole kieliszek i nalewasz nieco Prosecco.

Dolewasz aż będzie wypełniony.

Czekasz aż Prosecco się uspokoi.

Umieszczasz owoce aby było ciasno…..

To dobry moment aby wręczyć partnerce wyzwalacz. Ty wrzucasz owoce ona robi zdjęcia.

Wrzucasz owoce a partnerka wciska przycisk. Ty oczywiście wszystko ustawiasz wcześniej. Nie ma ryzyka, że ona cokolwiek zepsuje.

Każde zdjęcie dostarczy Wam niezapomnianych emocji.

Potem wyjmujesz owoce i wypełniasz kieliszek do końca … i jeszcze dalej….

Patrzysz jak prosecco wije się po kieliszku a bąbelki otaczają kieliszek.

Twoja partnerka robi zdjęcia i zachwyca się ty, co się dzieje z eksplodującym Prosecco.

Wlewasz całą resztę butelki a ona cały czas robi zdjęcia.

To wspaniała zabawa – nikt przecież na co dzień nie rozlewa prosecco na stół. A tak wiele się dzieje…

Zapewniam Cię, że takie widowisko wspaniale nastraja do upojnego wieczoru.

Będziecie długo i wielokrotnie oglądali zdjęcia Prosecco, które strzela i wypływa.

Może nawet będzie to inspiracją do wielu innych eksperymentów.

Udanej zabawy!

Cześć,

Nazywam się Robert Gołębiewski. Jestem fotografem produktowym, kulinarnym i portretowym oraz specem od marketingu.

sprzedaż usług fotograficznych

Robert Gołębiewski – Chef Photographer
Fotograf – portret, produkt, kulinaria.
Napisz do mnie: Mój e-mail


Sesja w Łazienkach czyli nieco pleneru

W tej sesji opowiedziałem historię romansu, miłości, zagubienia i odnalezienia. Myślę, że było w tym też dużo o lękach samotności. Ale przede wszystkim chciałem pokazać dwoje pięknych ludzi.

Nie widzisz ale i tak dostrzegasz

Patrzymy ale nie widzimy. Zdjęcie produktowe powinno żyć własnym życiem i zachwycać formą. Dopiero po pierwszych zachwycie powinniśmy analizować na co patrzymy.

Sesja z wężem na ramieniu

Marta to przykład dojrzałej kobiety, która czerpie radość z patrzenia na siebie jak i z tego, że inni patrzą na nią. Dołożyłem starań aby wydobyć z nią cechy, o istnienie których sama się nie podejrzwała.

Najlepsze zdjęcia reklamowe w Historii #4 – polaroid

Salvadore Dali t jeden z najsłynniejszych malarzy a jednocześnie wspaniały … marketingowiec. Wykreował siebie i przybliżył wielu ludziom świat sztuki. Jego twarz w reklamie to mistrzostwo.

Polaroid to przede wszystkim aparat ze zdjęciami w sekundę. Dziś – w świecie smartfonów i miliardów obrazów w Internecie wszystko wydaje się oczywiste. Ale w roku 1958 wszystko było inaczej. I Trzeba było wszystko wymyślać.

fotografia kulinarna

Cześć,

Nazywam się Robert Gołębiewski. Jestem fotografem produktowym, kulinarnym i portretowym oraz specem od marketingu. Opowiem Ci o najciekawszych fotografiach w historii reklamy i wyjaśnię na czym polegała ich siła.

Polaroid

Za tą kampanią reklamową stał człowiek, który przedefiniował reklamę z użyciem fotografii. Po jego wejściu w reklamę nic już nie było takie jak wcześniej.

Helmut Krone.

Geniusz reklamy. O nim będzie później gdyż to postać, której należą się specjalne względy.

Krone wykorzystał fotografię Betra Sterna – genialny portret genialnego artysty. Artysty, który przecież wykreował się sam. Stworzył swoją postać – swój wizerunek.

Ważne, abyś pamiętał lub pamiętała: on to właśnie jest autorem koncepcji, że każda idea wymaga opakowania. każdy koncept nawet najciekawszy musi zostać podany wraz z interesującym otoczeniem.

Polaroid

Jest to jedna z najlepszych reklam wszechczasów.

Ale o co chodzi?

Reklama Polaroida to reklama aparatu, który w 90 sekund daje gotowe zdjęcie. Jest rok 1958. Aparat tego typu stanowi przełom technologiczny. Ale trzeba do niego przekonać Klientów.

W modelu reakcji konsumenckich ta reklama najlepiej pokazuje cały schemat – od Świadomości przez Wiedzę i Sympatię po przekonanie i Zakup.

Wnioski

Jeżeli zamierzasz być twarzą kampanii reklamowych swojej firmy – wykreuj się w sposób przemyślany i zrób z siebie kogoś, kto wzbudza sympatię a nawet życzliwy uśmiech.

Jeżeli masz pokazywać swoje nadęte oblicze lepiej popracuj, poćwicz bo więcej zrobisz złego niż dobrego. Kiedy więc chcesz wprowadzić postać, niech to będzie postać nietuzinkowa ale związana z obrazem.

Dali był malarzem – Polaroid tworzył obrazy. Kiedy widzisz dziś celebrytów, którzy są znani z tego, że są znani czy uważasz, że podnoszą wartość reklamowanego produktu?

Nie, nie podnoszą. Jedyne co robią to zarabiają. Zanim zainwestujesz w reklame choćby grosz przemyśl strategię. Własnie tę reklamę będą oglądali Twoi Klienci.



  • Sesja w Łazienkach czyli nieco pleneru
    W tej sesji opowiedziałem historię romansu, miłości, zagubienia i odnalezienia. Myślę, że było w tym też dużo o lękach samotności. Ale przede wszystkim chciałem pokazać dwoje pięknych ludzi.
  • Nie widzisz ale i tak dostrzegasz
    Patrzymy ale nie widzimy. Zdjęcie produktowe powinno żyć własnym życiem i zachwycać formą. Dopiero po pierwszych zachwycie powinniśmy analizować na co patrzymy.
  • Sesja z wężem na ramieniu
    Marta to przykład dojrzałej kobiety, która czerpie radość z patrzenia na siebie jak i z tego, że inni patrzą na nią. Dołożyłem starań aby wydobyć z nią cechy, o istnienie których sama się nie podejrzwała.
sprzedaż usług fotograficznych

Robert Gołębiewski – Chef Photographer
Fotograf – portret, produkt, kulinaria.
Napisz do mnie: Mój e-mail

Najlepsze zdjęcia reklamowe w Historii #3 – pyszna czekolada godiva

W przypadku czekoladek mniej często znaczy więcej. Tu tak właśnie jest.

Bardzo często mniej znaczy więcej. Ma to szczególne zastosowanie w przypadku czekolady i pralinek. Przekaz marketingowy pralinek i czekoladek wymaga aby postawić na oszczędność wyrazu. Ale jaką oszczędność….

fotografia kulinarna

Cześć,

Nazywam się Robert Gołębiewski. Jestem fotografem produktowym, kulinarnym i portretowym oraz specem od marketingu. Opowiem Ci o najciekawszych fotografiach w historii reklamy i wyjaśnię na czym polegała ich siła.

CZEKOLADKI GODIVA

Cztery czekoladki. Łyżeczka. Ciemne tło i oświetlenie punktowe.

Doskonała fotografia. Subtelna gra cieni. Na dole tekst i logo.

Nie wnikając na ile może być to efekt edycji w programie zwyczajnie się zachwycam.

Wkrótce postaram się odtworzyć ten układ w podobnej formie.

Ale o co chodzi?

Firma Godiva to biznes z tradycjami. Założona w Belgii w roku 1926 wkrótce będzie obchodziła stulecie.

Firma ma wiele bo ponad 100 butików na całym świecie – pierwsze otwarto przy 5-tej Alei w Nowym Jorku a zaraz potem w Tokio.

W roku 1968 firma otrzymała z rąk rodziny królewskiej tytuł ambasadora belgijskiej kultury – wspaniały tytuł w uznaniu zasług.

Postawiono na prostotę

Pralinki mają do siebie to, że są niewielkie a przez to ustawne. Jak warcaby czy guziki. Można je fotografować od góry i pod kątem 45 stopni. Reklamy Godivy właśnie takie kąty wykorzystują najbardziej.

Wnioski

Wejdź na stronę firmy Godiva i zerknij na metody prezentacji produktów.

jeżeli planujesz robić czekoladę pamiętaj, że obowiązuje Cię zasada:

IM MNIEJ TYM WIĘCEJ

Najlepsze zdjęcia reklamowe w Historii #2 – SUNKIST

Sunkist to jedna z pierwszych firm, które świadomie tworzą markę owoców, które uprawiają – cytryny i pomarańcze.

Czasami firmy decydują się na użycie głównego motywu w towarzystwie zupełnie innych form graficznych. Ta mieszanka – jeżeli wykorzystana proporcjonalnie – daje fenomalne wyniki. Oto przykład.

Cześć,

Nazywam się Robert Gołębiewski. Jestem fotografem produktowym, kulinarnym i portretowym oraz specem od marketingu. Opowiem Ci o najciekawszych fotografiach w historii reklamy i wyjaśnię na czym polegała ich siła.

SUNKIST

Oto materiał graficzny:

cytryna

Zastosowano subtelną mieszankę – ilustracji barwnej – w prawym górnym rogu. Pozostałe ilustracje są czarnobiałymi rysunkami gdzie jedynie cytryna jest pokolorowana.

Cytryna w prawym górnym roku jest taka, że aż się chce ją wyssać.

Ale o co chodzi?

Nazwa Sunkist to fonetyczny zapis słowa “Sunkissed” czyli dosłownie “Pocałowane przez słońce”.

Firma powstała w 1893 w Kaliforni i jako jeden z pierwszych biznesów dynamicznie skupiła się na reklamowaniu swoich produktów w ciekawy i niecodzienny sposób.

Postawiono na smak i apetyt ale….

Firma Sunkist rozpoczęła dynamiczne reklamowanie owoców już w roku 1908. Należy pamiętać, że gdyby nie kryzys jak 20-tych dwudziestego wieku nie wiadomo gdzie świat znajdowałby się dziś….

W roku 1926 Sunkist rozpoczyna jako pierwsza firma reklamowanie pomarańczy – brandując każdy owoc indywidualnym opakowaniem – tak jak cytryny z powyższej reklamy.

Zaangażowanie

W reklamie jaką pokazuję znajdziesz jeszcze jedną ciekawą rzecz – zaangażowanie.

Zauważ, co napisamo w głównym przekazie – a jest rok 1916 (uważam, że marketing w początkach XX wieku stał na niezwykle wysokim poziomie):

W reklamie Klient proszony jest o przesłanie tej reklamy – a zwrotnie otrzymamy książeczkę z kolejnymi ośmioma przepisami.

Klient proszony jest o to, aby w każdym sklepie pytał o markę Sunkist. Angażowanie!

Cytryny są hodowane z wykorzystaniem wiedzy naukowej – a po zbiorach starannie myte, czyszczone i pakowane oraz w końcu wysyłane do dealerów – każda w osobnym papierku.

Wnioski

Firma istnieje do dziś i doskonale sobie radzi.

Jeżeli chcesz wejdź na www.sunkist.com i przekonaj się sam.

Leki, ulotny styl reklamowania zachwyca do dziś.

Aż ślina cieknie kiedy patrzy się na tę reklamę.

Najlepsze zdjęcia reklamowe w Historii #1 – KFC

Jest rok 2018. Trudno może w to uwierzyć ale odnoga KFC działająca w Wielkiej Brytanii praktycznie przestała mieć dostęp do kurczaków. Kurczaki po prostu “wyszły”. Problem z zaopatrzeniem plus kilka innych czynników. Ale efekt prosty – nie ma….

Każda udana reklama składa się z szeregu elementów. Są to najczęściej projekt ogólny, koncepcja, scenariusz, grupa docelowa, cel jaki ma osiągnąć i narzędzia. Jednym z takich narzędzi jest fotografia. Czyli zdjęcie. Bez dobrej fotografii reklama po prostu nie istnieje. Przeglądając historię marketingu napotkasz udane, bardzo dobre i rewelacyjne zdjęcia.

Jednak o sile zdjęcia w marketingu świadczy jego wykorzystanie. Samo zdjęcie – niezależnie od tego jak udane technicznie i nastrojowo – jest jedynie punktem wyjścia.

Przespacerujmy się po najciekawszych reklamach w historii marketingu i popatrzmy na zdjęcia, jakie im towarzyszyły.

Cześć,

Nazywam się Robert Gołębiewski. Jestem fotografem produktowym, kulinarnym i portretowym oraz specem od marketingu. Opowiem Ci o najciekawszych fotografiach w historii reklamy i wyjaśnię na czym polegała ich siła.

Na początek

KFC

Oto fotografia:

Wydaje się, że nic szczególnego. Jednak to tylko pozory.

Technicznie – wszystko prawidłowo. Ciekawe tło – w kolorze firmy.

Obiekt zorientowany centralnie. Jest logo..jest napis…..

A teraz nieco informacji z rozdziału….

Ale o co chodzi?

Jest rok 2018. Trudno może w to uwierzyć ale odnoga KFC działająca w Wielkiej Brytanii praktycznie przestała mieć dostęp do kurczaków. Kurczaki po prostu “wyszły”. Problem z zaopatrzeniem plus kilka innych czynników. Ale efekt prosty – nie ma….

W biznesie dzieją się różne rzeczy. Firmy Public Relations muszą radzić sobie z różnymi sytuacjami. Najgorszymi są rzecz jasna gaszenie problemów wizerunkowych w kryzysie. Ale to? Dostawca nie dał rady dostarczyć kurczakow. Zakładam, że w agencji Mother London – bo tak się nazywali – turlali się ze śmiechu. Ale do rzeczy…. Trzeba było coś zrobić…

Paradoksalnie można było tego zostawić bez komentarza. Bez reakcji – w tym wypadku “zakrycia” za moment ruszyłby marketing wirusowy, memy i mnóstwo innych społecznościowych sytuacji nad którymi nie dałoby rady zapanować…. a które wykorzystałaby konkurencja.

Agencja wymyśliła więc przykrywkę odwracającą uwagę.

Przecież wszyscy wiedzą, że kurczaków nie ma. Jak wciągnąć Klientów w problem i zaangażować?

Postawiono na humor.

Zrobiono zdjęcie pustego wiaderka i resztek. Jak widziałeś lub widziałaś wcześniej.

Wykupiono całostronicowe reklamy w gazecie Metro, która ma duży zasięg – jak nazwa wskazuje jest powszechnie czytana w metrze. Biorąc pod uwagę to, że Anglicy mają zwyczaj zostawiania gazet na siedzeniach a kolejni pasażerowie czytają – zasięg jest wielki. Plus rzecz jasna zasięg samej sieci metra. Te kampanie są ultra skuteczne.

KFC?

Myślisz sobie – no i co w tym takiego odkrywczego?

Jeżeli zerkniesz na logo zauważysz, że sprytnie przestawiono litery.

Zamiast KFC wstawiono FCK co jednoznacznie sugeruje “wk*rwienie”.

Pod zdjęciem firma wyrażała swoje przeprosiny za zaistniałą sytuację.

Humor to fantastyczna broń jeżeli obiektem żartów czynisz siebie – swoje słabości, wpadki, niedoskonałości.

Wnioski

Krótki brief kampanii obejmował głównie przykrycie problemu zaopatrzeniowego. I zakorkowanie negatycznego wizerunku.

Chodziło o to, aby tematem było F*CK a nie brak kurczaków – co skutecznie osiągnięto.

Marka nie ucierpiała – wręcz przeciwnie. Jej postrzeganie było lepsze szczególnie w czasach, gdy korporacyjna poprawność męczyła.

Jak widzisz, zdjęcie, które wydaje się proste może być potężnym narzędziem w walce marketingowej potężnego koncernu.

Typy fotografii produktowej

czyli jaką fotografią co wyrazisz.

Zapamiętaj sobie jedno – obraz to język komunikacji. Nie każdy jest na niego podatny. Ludzie odbierają świat różnymi zmysłami. Najczęściej jednym z czterech:

  • Wzrok
  • Słuch
  • Dotyk
  • Smak i węch

Rozwinę to kiedy indziej. Najażniejsze jest to, że w Internecie siłą rzeczy napotykasz wzrokowców. I teraz uważaj….

Kiedy ekspetymentowałem z różnymi zdjęciami podczas kampanii reklamowych było tak, że wrzucałem np. 10 różnych fotografii i tylko jedna brała. Im dłużej trwały kampanie tym więcej było kontaktów z tego zdjęcia.

Dokładnie wiem jakie zdjęcia powodują, że ludzie chcą zamówić moją usługę. To zespół mechanizmów, które już znam i jestem w stanie je odpowiednio wykorzystać. Bo obraz to sztuka wywoływania skojarzeń i wprowadzania widza w nastrój.

I teraz…

To samo będzie z Tobą… i Twoim produktem.

Mogę zrobić każde zdjęcie. Ale szukamy takiego, które wygeneruje co?

Sprzedaż…. (zakładam, że jesteś osobą prowadzącą biznes skoro to czytasz). Które zachwyci i spowoduje, że produkt zostanie zapamiętany.

A więc do rzeczy…

Zdjęcia indywidualne.

To podstawowa, najbardziej znana forma fotografii produktowej. Produkt fotografowany najczęściej z perspektywy żabiej (równej produktowi). Tło jest białe. Oto przykład.

Klasyczne zdjęcie produktowe. Białe tło. Równomierne oświetlenie. Funkcja jest prosta – tak wygląda nasza butelka. Zapamiętaj te słowo… butelka….

Kolejny przykład zdjęcia produktowego pokazującego pojedynczy produkt.
Zauważ, że to czysta informacja.

Zdjęcia pokazujące użytkowanie.

Często nazywane “lifestyle”. Oglądasz mnóstwo fotografii jak ktoś nosi torebkę czy przewiesza marynarkę przez ramię albo zsuwa okulary z nosa. To wszystko zdjęcia produktowe. Mają pokazać Ci produkt w sposób nieinwazyjny.

Celem jest to abyś wyobraził siebie na miejscu modela… i tu zaczynają się schody….

Oto przykład takiej fotografii:

kostium zdjęcie produktowe

Kostium się nosi. Pokazać go złożony? Nieee.. Pokazać go na zdjęciu typu “duch”? No przecież tam nie ma człowieka…. No właśnie… Pokazać go na kobiecie… Ale jakiej? I zaczyna się – chyba że fotograf wie, czego chce i co chce pokazać.
Tę fotografię wykonałem celowo na potrzeby edukacyjne.

whisky zdjęcie produktowe

Portret mnie wykonany przez moją uczennicę.
Oto kolejny przykład zdjęcia produktowego demonstrującego użytkowanie.

Tu zaś portret producenta kiszonek i octów w stworzonym przeze mnie wizerunku.
Wykorzystałem wszystkie jego cechy i odpowiednio je wzmocniłem.

Zdjęcia w skali

Zadaniem takiego zdjęcia jest po prostu pokazanie mniej więcej jaki jest rozmiar produktu w stosunku do innych przedmiotów.
Można to jak zawsze pokazać na wiele sposobów. Najlepsza jest demonstracja wprost:

To przykłady moich zdjęć. Jak widzisz produkty są zestawione obok siebie. Widzisz jaki jest burger w zestawieniu z pomidorami. Wydaje się ogromny. Z bandą krewetek – też wielki.
Takie zdjęcia nazywane są również aranżowanymi.

W przypadku zdjęcia butelki i kieliszka osiągamy dwa cele. Jeden to ukazujemy skalę porównania wielkości. Drugi wprowadzamy element dynamiki. Ktoś nalał kieliszek. Może odszedł na moment. Tworzy się historia.

Zdjęcia szczegółowe

Jak sama nazwa wskazuje to ujęcia szczegółów lub zbliżeń, które mają pokazać szczegółowe cechy produktu i podkreślić ich znaczenie.

Oto przykłady takich rozwiązań:

fotel

To ujęcie przedstawia fragment fotela, którego cechy są niezwykle ważne dla grupy docelowej Klienta.
Wykonałem wielką sesję w genialnej tapicerni fotografując całej potężne fotele. Jednak detal okazał się równie ważny – przecież właśnie szycie i jego skuteczność i siła liczą się najbardziej.

Cząstki granatu pełne soku w dużym zbliżeniu mogą być reklamą owocu lub szklanki lub wyciskarki. Wszystko zależne będzie od kontekstu treści słownej.

Zdjęcia grupowe:

Celem prezentacji zdjęcia grupowego jest najczęśćiej przentacja oferty marki. Można też w ten sposób pokazywać serię produktów lub po prostu – prezentować markę.

Grupa to zawsze reklama marki a nie indywidualne oddziaływanie na zmysły.

Przykład:

pierogi

W grupie jest po prostu raźniej. Kilka produktów obok siebie daje wrażenie powtarzalności i obfitości.

fotografia produktowa

Grupa produktów w butelkach i słoikach to prezentacja oferty.
Fotografia z gruszką po środku to aranżacja stanowiąca tło dla butelki po prawej.

Zdjęcia opakowania

Jak sama nazwa wskazuje, są to fotografie opakowania produktu. Służą głównie po to, aby zapamiętać opakowanie i odróżnić je na półce w sklepie.

Na opakowaniach często znajdziesz zdjęcia z gatunków omówionych wcześniej.

fotografia produktowa

Bywa, że opakowanie produktu to jakość sama w sobie jak pudełka z kakaem firmy Van Houten. Te opakowania to legenda wzornictwa spożywczego.

Teraz już wiesz jakie są gatunki fotografii produktowej.

Nie są to wszystkie grupy – jest ich znacznie więcej. Wszystkie składają się na reklamę wizualną, której celem jest to, abyś dobrze zapamiętał produkt.


sprzedaż usług fotograficznych

Robert Gołębiewski – Chef Photographer
Fotograf – portret, produkt, kulinaria.
Napisz do mnie: Mój e-mail