Sesja w Łazienkach czyli nieco pleneru

W tej sesji opowiedziałem historię romansu, miłości, zagubienia i odnalezienia. Myślę, że było w tym też dużo o lękach samotności. Ale przede wszystkim chciałem pokazać dwoje pięknych ludzi.

Plener i fotografia kobieca. No dobrze…. Często w rozmowach mówię, że nie przepadam za plenerem. Pytany o przyczyny odpowiadam:

– Plener konkuruje z Twoimi oczami, twarzą i figurą.

Bo tak jest. Każdy liść, gałązka, drzewo chcą również być na zdjęciu. I jak to pogodzić. Ale oczywiście co pewien czas ruszam w plener.

Łazienki Królewskie w Warszawie to wspaniałe miejsce na sesję. Jak w zasadzie każdy park. Ważne, żeby było dużo drzew, aby były alejki i ławeczki. Sprawdziłem – Łazienki spełniają moje wymagania.
– Są poprzecinane alejkami
– Rośnie tam wiele drzew liściastych – drzewa liściaste zapewnią rozproszenie światła.
– Stoją w tych alejkach ławki – pozwala to na sadzanie modeli.
– Przestrzeń na tyle duża, aby można uniknąć bohaterów drugiego planu.
– Jesienią pojawiają się liście – mam więc mnóstwo rekwizytów w zasięgu ręki.

Co chciałem pokazać?

W zasadzie nie jestem pewien. Głównie chciałem się napatrzeć na tych dwoje. Jeżeli śledzisz mojego FB to wiesz, że dziewczyna to urocza strażaczka, którą poznałem na gali Floriany. A chłopak – zgłosił się do mnie przez portal MaxModels. I cała tajemnica.

Sesja jak widzisz wypełnia wymagania kilku gatunków. Najbliżej jej do mody. Modele przyjmują określone pozy. Nie była to sesja komercyjna więc ubrania zostały wyjęte z szafy modeli.

Modelkę poznałem na sesji, którą realizowałem podczas ogromnej uroczystości Ochotniczych Straży Pożarnych. W hallu przy sali koncertowej umieściłem tło, oświetlenie i dwa aparaty. Chętnych było jak zawsze dużo – tak poznaję bardzo ciekawe osoby. I tak poznałem modelkę.

Modela poznałem przez MaxModels. Staram się działać tam aktywnie. Polecam ten portal dla wszystkich, którzy chcą poznać fotografów. Jest to portal na tyle sfokusowany na modellingu, że na pewno znajdziesz osoby, które zechcą z Tobą pracować. Polecam jednak ostrożność – jak zawsze w takich miejscach najbardziej aktywni są poszukiwacze różnych przyjemności.

Inspiracje

Kiedy weszliśmy do parku nie miałem gotowego planu. Miałem w głowie przelatujące obrazy. Widziałem ich dwoje i chciałem opowiedzieć ciekawą historię. Zacząłem od pomysłu na plakat reklamujący serial.

To był pierwszy pomysł. Plakat Oczywiście w plenerze chodzę z lampami. W czasie tej sesji miałem ze sobą dwie. Grzeszy naiwnością ktoś, kto uważa, że w plenerze fotograf pracuje z samym aparatem lub małą lampą błuskową bo jest jasno. Nie, nie. Wręcz przeciwnie. Są jak widzisz jak wklejeni w tło parkowe. To światło ich wydobyło.

Para i co dalej

Kiedy miałem plakat pora nadeszła na parę ludzi. Romans? Może dystans? Współczesność i zatracenie w braku komunikacji? Niezrozumienie?

Zacząłem 0d dystansu. Odległość. Focus na niego a ona oddalona. Pominięta. Zagubiona w interpretacjach. Nieostra. Czy się porozumieją? Czy wejdą w ostrość?

Porozumienie. Zmęczenie na twarzach ale dotyk. Objęcie. Bliskość.

Pojedynczo

Kolejny ruch to portrety indywidualne. Każde z nich na portrecie wygląda inaczej. Obiektyw skupia się tylko na jednej twarzy. Nie ma oddziaływania jednej osoby na drugą.

Romans

Na koniec prosta historia romansu w parku.

Wybraiśmy ławkę w alejce. Rozsadziłem ich daleko i na każdej kolejnej klatce sadzałem bliżej. Aż zetknęli się ze sobą. Ruch i dynamika oraz zmiana w relacji powodują ciekawy odbiór.

To historia romansu w parku opowiedziana w kosmicznej prędkości spurtu migawki.

I to w zasadzie wszystko. Dziękuję Ci za uwagę. Poniżej jeszcze niewielka galeria. Mam nadzieję, że miałaś przyjemny czas przeglądając te zdjęcia.

Napisz do mnie jeżeli chcesz

mieć dobre zdjęcia

Mój Mail
+48 501105098

jak cię widzą, tak cię piszą

Kiedy tracisz poczucie siebie, już nie wiesz jaki właściwie jesteś, zrób sobie sesję. To swoista lekcja i terapia Twojego Ja.

Zastanawialiście się kiedyś nad znaczeniem tych słów? Myślę, że każdy doskonale zna to powiedzenie… tylko co to właściwie oznacza?

Tak do końca to właściwie wiemy i nie wiemy jak widzą nas inni.

My sami wstajemy rano, idziemy do łazienki, patrzymy w lustro, często mimochodem, dłużej, jeśli szykujemy się do wyjścia.. widzimy siebie w lustrze patrząc przez pryzmat życiowych doświadczeń, naszych upodobań co do ubrań, kolorów, fryzury i często też kompleksów.

Stworzyliśmy jakiś wizerunek siebie, który znamy, lubimy, albo nie.. Nasi bliscy i znajomi postrzegają nas w określony sposób, mają jakieś zdanie na nasz temat, swoje postrzeganie nas, które często nam komunikują w formie opinii bądź ,, prawd” o nas, ukształtowanych poprzez nasze zachowania, preferencje, styl życia, treści jakie wrzucamy na portale społecznościowe, zawody jakie wykonujemy… itp, itd..

Ale tak naprawdę to jacy my właściwie jesteśmy, jeśli ile osób wokół nas, to tyle opinii. Czy nie jest tak, że dopasowujemy się do tych ludzi, w oparciu o to co o nas mówią, jak komplementują, jak oceniają. Ludzie to istoty stadne, chcą być, żyć w towarzystwie innych, asymilować się, integrować.

Myślę, że często zatracamy siebie, swoje Ja, na rzecz przypodobania się, dopasowania do innych bo chcemy być akceptowani. Dlatego często mówi się, że mamy kilka twarzy..

Inni jesteśmy w domu, inni w pracy a jeszcze wśród przyjaciół czy przy kimś kogo lubimy, kochamy..

Umów się na sesję!
Kliknij – przejdziesz do panelu rezerwacji sesji!
Sprawnie i szybko.
W 5 minut umówisz sesję!

Często zastanawiałam się jak inni na mnie patrzą, jak mnie widzą?

Doszłam do wniosku, że wszyscy o których wspomniałam wcześniej, nie są obiektywni, ponieważ znają nas w określonych środowiskach i sytuacjach. Nie ma w tym oczywiście nic złego, gorzej jeśli zawieszamy się na czyimś osądzie o nas z chęci akceptacji i udajemy. Ale ja dziś nie o tym.

Jeśli chcesz dowiedzieć się jak widzi Cię ktoś inny, to myślę że fotograf i sesja zdjęciowa może być wspaniałym lustrem Ciebie. Dlaczego? Otóż powód jest bardzo prosty.

Fotograf Cię nie zna. Nie wie kim jesteś, co robisz w życiu, jaką masz pracę, rodzinę, status, z jakiego środowiska się wywodzisz, czyli nie ma gotowego pryzmatu lat i doświadczeń z Tobą, przez, który mógłby patrzeć.

Owszem spędza trochę czasu z Tobą na rozmowie, która bardziej ma na celu jednak rozluźnienie, rozładowanie jakiegoś napięcia wynikającego z faktu, że jesteście dla siebie obcy.

Kiedy zaczyna się sesja fotograf już wie, jakie masz mocne strony, jakie słabe, co emanuje z Ciebie ze środka, jakie cechy wybijają się na pierwszy plan, sposób w jaki patrzysz, układasz dłonie, jaką masz postawę, jak układają się włosy, składa się na obraz, którego często nie widzimy, bo patrzymy na siebie oczami wszystkich tych wcześniejszych osób i doświadczeń w naszym życiu.

Kiedy fotograf ustawi tło, włączy lampy, ustawi światło, postawi wśród tego Nas, to nagle okazuje się, że każda z naszych wcześniejszych ról, masek, twarzy, postaw tu się nie sprawdza i nie ma zastosowania, bo tu nie musisz się do nikogo i niczego dopasowywać, tu liczy się Twoje wewnętrzne Ja.

Twoje i tylko Twoje. To jaki jesteś kiedy nie patrzy nikt, kiedy jesteś sobą. I nagle okazuje się, że masz cechy, o, których dawno zapomniałeś, albo nie wiedziałeś, że je masz, że masz piękne oczy, promienną twarz, jasny uśmiech, wewnętrzną siłę i wielką niepowtarzalną indywidualność…Przestajesz udawać, bo nie musisz, tu liczy się tylko to co z Ciebie samo wychodzi i co potrafi dostrzec wprawne oko fotografa i jego obiektywu.

Ile razy mówiliście, że jesteście niefotogeniczni?

Jesteście, tylko przyszliście do studia z bagażem własnego postrzegania siebie. Fotograf widzi Ciebie takim jakim jesteś. Jesteśmy piękni, doskonali, niepowtarzalni, pełni, cali.

portret zmysłowy

Każdy inny, nie ma drugiego takiego na świecie. Zapominamy o Tym. Kiedy dostajemy fotografię do ręki, to tak jakbyśmy trzymali w ręku lustro. Na niej jesteś przecież Ty, nie kto inny… Podoba Ci się to co widzisz.. Masz w ręku dowód na to, że właśnie tak Cię zobaczył i tak napisał…

Fotograf, w, którego oczach i obiektywie się przejrzałeś i zobaczyłeś. Więc kiedy tracisz poczucie siebie, już nie wiesz jaki właściwie jesteś, zrób sobie sesję. To swoista lekcja i terapia Twojego Ja.

Umów się na sesję!
Kliknij – przejdziesz do panelu rezerwacji sesji!
Sprawnie i szybko.
W 5 minut umówisz sesję!

Grażyna Miernicka
Grażyna Miernicka

Blogerka, recenzentka, miłośniczka fotografii, poetka

Bądźmy w kontakcie!

Poniżej znajdziesz kilka sposobów na kontakt ze mną.
Najprościej zadzwonić!

501 105 098

Możesz też wysłać e-mail.

mrphotographer@mrphotographerlondon.com

personal branding case study – ks vision cypher dog

Jeżeli już znasz moją metodologię, wizerunek oraz sprzedaż buduję zaczynając od zdjęć. Na nich buduję Twoją markę osobistą. To absolutne minimum. Pokazujesz swoją twarz. Czyli wiemy CO pokazujesz. Pozostaje kwestia JAK.

Kolejny projekt kampanii opartej na wizerunku wdrożony. Tym razem dotyczy branży bezpieczeństwa wymiany danych w Internecie. Oto garść szczegółów na temat tego przedsięwzięcia.

Zachęcam Cię do zapoznania się z tym materiałem. Doskonale uzupełnia ogólny opis działań, jakie podejmuję przy współpracy marketingowej z wykorzystaniem moich fotografii. Pełny opis znajdziesz tu.

Zacznijmy!

Klient to Kamil. Cel: skuteczne budowanie wizerunku profesjonalisty zajmującego się cyber bezpieczeństwem. Wybraliśmy dwa kanały komunikacji z Klientami: kampania Facebook nastawiona na pozyskiwania “leadów” oraz dynamiczna budowa “fanpage” na Facebook.

Jeżeli już znasz moją metodologię, wizerunek oraz sprzedaż buduję zaczynając od zdjęć. Na nich buduję Twoją markę osobistą. To absolutne minimum. Pokazujesz swoją twarz. Czyli wiemy CO pokazujesz. Pozostaje kwestia JAK.

Umów się na sesję!
Kliknij – przejdziesz do panelu rezerwacji sesji!
Sprawnie i szybko.
W 5 minut umówisz sesję!

Spotkaliśmy się i omówiliśmy branżę oraz produkt. Bo jeżeli sprzedajemy to musimy mieć produkt. Produktem jest oprogramowanie Cypher Dog. Służy do szyfrowania danych a raczej punktów odbioru i wysyłki między dwoma użytkownikami. A więc branża informatyczna, wysoce profesjonalna.

Mając tę wiedzę mogłem przystąpić do sesji. Fotografie powinny przedstawiać człowieka, który jest ekspertem w dziedzinie cyberbezpieczeństwa. Fachowca, który przemieszcza się z konferencji na konferencję. Konsultanta, który ma nieprzeciętną wiedzę. Ale też człowieka, od którego emanuje spokój. I który wzbudza zaufanie.

Kamil był perfekcyjnie przygotowany. Doświadczenie człowieka biznesu – wiecznie w podróży – robi swoje. Komplet koszul, dwie marynarki, spodnie, golf. I od zestawu z golfem i marynarką zaczęliśmy. Najpierw plan ogólny.

portret mężczyzny

Mając plan ogólny mogłem opracować kadry, które później wykorzystałem do zbliżeń w kampanii.

portret męski

Kadrowanie na tors idealnie nadaje się do infografiki biznesowo dydaktycznej. Cygaro rzecz jasna jest rekwizytem testowym. O dziwo Facebook puścił reklamę z cygarem. Możliwe, że algorytm w gąszczy reklam (blisko 130 wariantów) nie wyłapał tego detalu.

Następne kadrowanie do sama twarz. Idealna do mądrych, wzbudzających zaufanie cytatów.

portret męski

W takim kadrowaniu nie mamy już cygara. Za to dostajemy mnóstwo miejsca na umieszczenie ważnego tekstu. I ten kadr wybrałem na początek.

Teraz kwestia tekstu. Mając już pełny obraz biznesu i produktu zająłem się tworzeniem odpowiedniego przekazu. Skupiłem się na kwestii bezpieczeństwa a raczej na zagrożeniach. W tej grafice użyłem strategii dowodu społecznego. Powołałem się na dostępne dane i włożyłem w usta eksperta słowa, które to potwierdzają. Powstała taka infografika:

reklama portret męski

Poniżej pokazuję zestawienie samego portretu i efektu końcowego. Zestaw marynarka i golf bardzo mi się podoba. Golf wraca do łask. Jego popularność sięga czasów Bonda a konkretnie filmu, który powstał po odejściu Seana Connery. Jego miejsce zajął George Lazenby i to on wypromował golf jako element mody męskiej.

portret męskireklama portret męski

Teraz przyszła pora na kolejne ujęcia. Drugie zdjęcie zrobiłem wzorując się na znanej postaci świata informatyki jaką był Steve Jobs.

portret męski

Pełna sylwetka do pasa obejmuje podkoszulek, fragment spodni oraz cała głowę z ramionami. Okulary, zamyślona twarz fachowca skupiającego się na problemie. Ale problem to dla niego wyzwanie – jedno z wielu.

portret męski

Powyżej pozornie to samo zdjęcie jednak wykadrowane tak, że nie widać fragmentu spodni. Postać zaczyna się od linii powyżej pasa. Jest bardziej zwarta.

portret męski

W końcu kadr skupiający uwagę na oczach. Okulary, dłoń na podbródku oraz silne, mocne spojrzenie. Zdaje się mówić – panuję nad sytuacją.

Teraz efekt pracy nad tekstem, który pasuje do tej fotografii:

portret męski

I teraz dwa porównania – ciasnego kadru z efektem końcowym oraz kadru ciasnego z efektem końcowym.

portret męskiportret męski

Umów się na sesję!
Kliknij – przejdziesz do panelu rezerwacji sesji!
Sprawnie i szybko.
W 5 minut umówisz sesję!

portret męskiportret męski

I kolejne zdjęcie pokazujące wykorzystanie pełnej sylwetki.

portret męski

W ten sposób powstało blisko 30 infografik. Oto kilka pozostałych przykładów.

Tak stworzone grafiki wykorzystałem do budowania kampanii.

Kampanię na Facebook utworzyłem w zorientowaniu na leady. Kampania na pozyskiwanie kontaktów charakteryzuje się tym, że osoba, która zainteresuje się ofertą zostawia nam kontakt do siebie. Zdefiniowałem wartości na nazwisko, e-mail i telefon. Kampania została uruchomiona i trwa. Możliwe, że już Ci się wyświetla, jeżeli jesteś w grupie docelowej. Stworzyłem cztery grupy docelowe w podziale na wiek i płeć. Zgodnie z potrzebami Kamila. Za jakiś czas będziemy analizować wyniki i eliminować grafiki, które nie działają. Bo zawsze tak jest. W działaniach marketingowych należy nieustannie mierzyć efektywność materiału reklamowego. To, że nam się coś podoba nie oznacza, że podobnie odbierze to Klient Kamila. Dlatego musi mieć z czego wybierać.

Kolejnym etapem było przygotowanie strony na Facebook. Oczywiście jej szkielet przygotowałem wcześniej. Kamil sprawnie zabrał się do pozyskiwania fanów i szybko uzyskał wielu. Ważne, aby regularnie publikować aby budować społeczność. Strona nie sprzedaje ale jest doskonałeym generatorem kontaktów.

KS-Vision

Kolejnymi etapami będą blog oraz mailing. Pozwoli to na skuteczny remarketing.

Przedstawiłem Ci w skrócie telegraficznym proces tworzenia wizerunku oraz kampanii reklamowej z wykorzystaniem platformy Facebook.

Zachęcam do obserwowania mojego bloga. W razie pytań kontakt do mnie jest na dole posta.

Dziękuję za czas! jeżeli materiał Ci się podobał i znasz kogoś, kto może skorzystać na takim rozwiązaniu, poleć proszę mu ten tekst.


Umów się na sesję!
Kliknij – przejdziesz do panelu rezerwacji sesji!
Sprawnie i szybko.
W 5 minut umówisz sesję!

Robert Gołębiewski
Robert Gołębiewski

Fotograf, portrecista (choć ma na koncie wyróżnienia za zdjęcia wnętrz i nieruchomości i sesje produktowe).
Expert budowania wizerunku z wykorzystaniem fotografii i tekstu. Wydawca, autor poradników biznesowych i trener sprzedaży aktywnej telefonicznej.

Twój wizerunek

Bądźmy w kontakcie!

Poniżej znajdziesz kilka sposobów na kontakt ze mną.
Najprościej zadzwonić!

501 105 098

Możesz też wysłać e-mail.

mrphotographer@mrphotographerlondon.com


Jestem złodziejem dusz

Każdy z nas ma swoje wewnętrzne przekonanie o sobie, widzi się w sposób, którego nikt nie dostrzega, a czasem po prostu jest, nie wiedząc jaki właściwie jest..

Tak to jest, że sztuka przyciąga sztukę. Jak magnes. Bywa tak, że autor realizujący się w jednej dyscyplinie umiejętnie opisuje pracę innego artysty. Ma to szczególnie ważny wymiar, bo ten opisywany najczęściej nie ma dystansu do samego siebie. I jego opis swoich działań i czynów bywa zwyczajnie nieporadny.

Odezwała się do mnie Grażyna – znajdiesz jej profil na Facebook łatwo. Grażyna Miernicka. Zaczęło się niewinnie. Skomentowała kilka moich postów ze zdjęciami. Zrobiła to w tak ulotny sposób, że poczułem się wręcz zawstydzony. Oto ja, który uważa się za całkiem dobrego autora tekstów, człowieka władającego lekkim piórem, czytam tekst, który mnie porusza do głębi. napisany tak, jakby ktoś malował słowami.

Zaczęliśmy rozmawiać i poprosiłem Grażynę, aby napisała słów kilka o …. fotografie. Nie minęło kilka godzin i dostałem taką perełkę. Moim zdaniem to bardziej poezja niż esej. Ciekawi mnie Twoje zdanie. Oto ten tekst.

Fotograf.

W wielu kulturach uważany za złodzieja dusz..

Człowiek z aparatem.

Z różnych powodów stajemy przed nim..

Każdy z nas ma swoje wewnętrzne przekonanie o sobie, widzi się w sposób, którego nikt nie dostrzega, a czasem po prostu jest, nie wiedząc jaki właściwie jest..

Ukryty w codzienności, nie tak postrzegany, zamknięty w sobie, taki jakich wielu, szary w tłumie..

A czasem wprost przeciwnie, głośny i wyrazisty..

Każdy chce coś zakomunikować..

Wjeżdża tło, reflektory.. i..

Dzieje się magia..

Czarne tło, podkreśla piękny kolor skóry wydobyty przez odpowiednio nakierowane światło.

Gra cieni, półcieni, czasem mrok albo wręcz bardzo jasne światło pokazuje całą szlachetność i urodę rysów twarzy. Odkryty kark, zebrane włosy, ukierunkowany wzrok, uwydatniona pierś, odpowiednia poza, uchwycone wprawnym okiem patrzącego fotografa i jego obiektywu..

Sesja, długa, czasem wyczerpująca, wiele zmian pozycji, ustawień, dodane rekwizyty…

I oto jest… zdjęcie..

A na nim.. Pewni siebie, dumni, intrygujący, zmysłowi .. Oni..

Wydobyte całe ukryte wnętrze, wszystko co piękne, interesujące, cały potencjał, cechy, o, które się nieraz nie podejrzewali, z jasnym spojrzeniem, pięknem ciała i postawy… Odarci z fałszu, wstydu, wszystkich masek i ról z, którymi przyszli, szczęśliwi, że wreszcie ktoś zobaczył to co tak bardzo chcieli pokazać, ale nie wiedzieli jak..

A wszystko dzięki niemu..

Fotografowi; złodziejowi dusz?

Nie .. Kreatorowi Ich duszy..

Grażyna Miernicka

I co Ty na to?

Czytałem kilka razy i za każdym razem robi wrażenie.

Co ciekawe, jestem w stanie się rozpoznać. Bywam ukryty w codzienności, szary w tłumie kiedy fotografuję reportaże – na targach, na ulicy, w fabrykach – kiedy chcę aby ludzie mnie nie widzeli, kiedy chcę podglądać ich.

I jestem głośny i wyrazisty kiedy jestem sam na sam z modelami. Gram przed nimi, jestem clownem, rozbawiam ich aby otwierali się jak ostrygi. Coraz bardziej aż pojawi się perła.

Nieustannie patrzę na innych. Na ludzi, którymi się zachwycam. Każdym z osobna i wszystkimi.

Dlatego dziękuję za te słowa, bo pozwalają mi zobaczyć jak widzi mnie wrażliwa dusza sprawnego obserwatora.

Jeszcze nigdy się nie widzieliśmy – połączył nas Internet. Ale jestem pewien, że prędzej czy później staniemy na przeciwko siebie.

Dziękuję!

5 powodów dla których warto mieć dobry portret W internecie

Kiedy kiedy Twoi Klienci patrząc na Twoją stronę czy Facebook widzą firmę czy człowieka? Czy Twoja strona generuje kontakty? Czy Twój facebók buduje społeczność?

Zastanawiasz się, do czego może być Ci potrzeby dobry portret w Internecie? Poważnie? Przyjmijmy, że rozpocząłeś poszukiwania i trafiłeś tu – na mojego bloga. Co oznacza, że jednak czegoś szukasz. A jak szukasz, to masz potrzebę zmiany. Inaczej byśmy tu nie rozmawiali.

Pozwól więc, że w krótkich, żołnierskch słowach wyjaśnię Ci, jakie korzyści daje Ci dobry portret w Internecie. Jeżeli myślisz, że zrobisz sobie “nowe profilowe” do LinkedIn czy Facebook wiedz, że to ledwie czubek góry lodowej, którą nazywamy marketingiem. Jasne, możesz mieć wszystko już “ogarnięte”, wszystko sprawnie Ci działa, masz działające kampanie reklamowe a zdjęcia to taka wisienka na torcie….. Więc cała reszta jest Ci niepotrzebna…..

Ale jeżeli nie masz…..

Do czego służy dobry portret? Dobry portret to przede wszystkim…

Fotografia wizerunkowa

Od tego się wszystko zaczyna – od obrazu czyli zdjęcia.
Zdjęcie – portret – to Twój pierwszy kontakt z Klientem. Kiedy pokażesz mu wykonane przeze mnie zdjęcie Klient dowie się o Tobie, co następuje:

  • Wyglądasz elegancko, wzbudzasz zaufanie – tak samo prowadzisz swój biznes.
  • Pokazujesz swoją twarz czyli dajesz twarz temu, co robisz.
  • Firmujesz sobą swój biznes
  • Masz fotografię, która wygląda jak milion dolarów – bo wyszła spod ręki fachowca.
  • Inwestujesz w siebie. Ludzie nie wiedzą, ile wydałaś na tę sesję ale panuje przekonanie, że taka jakość to grube tysiące. Czyli stać Cię…..
  • Wyróżniasz się – rozejrzyj się po sieci. Czy widzisz mnóstwo ludzi z takimi portretami? Coś tam mają, strzelone z komórki. Podprogowo Klient widzi: tak jak się mi prezentuje tak robi interesy. Na szybko…..

Zanim rozwinę każdy punkt, rzuć okiem na kilka portretów wizerunkowych. Tam możesz wyglądać Ty oraz Twoi pracownicy.

1. Wzbudzasz zaufanie

Zaufanie to jeden z kluczowych elementów sprzedaży. Przypomnę – składowe procesu sprzedaży to:

Poznaj mnie > Polub mnie > Zaufaj mi > Zapłać mi

Twój portret, jaki wyjdzie spod mojej ręki spowoduje zainteresowanie, zaintrygowanie – będziesz miał o czym mówić z Klientami – i w efekcie wzbudzi zaciekawienie, polubienie a gdy to wykorzystasz – powstanie fundament zaufancia. Jak? Czytaj dalej.

2. Firmujesz sobą swój biznes

Wielu właścicieli firm chowa się za fasadą swoich biznesów. Wolą rozgrywać wszystko z tylnego siedzenia. Na pierwszy plan wystawiają pracowników, którymi sterują. Uważam, że to niezwykle krzywdzące zarówno dla firmy jak i dla samego pracownika.

Wizerunek w biznesie

Popatrz na słynnych przywódców – Napoleona, Aleksandra, Pattona. Każdy z nich dawał twarz wszystkiemu o czym decydował. To buduje niezwykle silną wiarygodność.

3. Masz fotografię za milion dolarów

Powiedzmy sobie wprost – portret, jaki wychodzi spod mojej ręki jest zwyczajnie świetny. Staje się przedmiotem rozmów, życzliwej zazdrości, ciekawości. na tym potrecie wszystko widać a najbardziej to, co ukryte.

Nie jest to pstryk z komórki ani nudna fotografia “ja przy biurku jak pracuję”. To portret pokazujący Ciebie w spoósb, w jaki robią to najlepsi na świecie.

I dlatego warto się tym chwalić. Tym bardziej, że będziesz mieć ciekawy pretekst do rozmowy.

4. Inwestujesz w siebie

Ta forma inwestycji ma dwa wymiary.

Pierwszy to realna inwestycja w samą sesję. Odczuwasz otorzebę zmiany, chcesz się lepiej prezentować, budować swoją markę osobistą. Wszystko, co robisz w tym kierunku to inwestycja. Nawet wyprawa do fryzjera to inwestycja w wygląd.

Drugi to kwestia jakości fotografii i portretu. W powszechnej opinii panuje przekonanie, że takie fotografie muszą kosztować bardzo drogo. I nich myślą.Gdy będą chcieli wiedzieć, wtedy będziesz miał kolejny temat do rozmowy.

5. Wyróżniasz się

Rozejrzyj się po Internecie. Przejrzyj strony Internetowe. Jak często widzisz doskonałe portrety w profilach ludzi, których znasz?

Zauważyłaś, że kiedy widzisz dobry, wyróżniający się portret, zatrzymujesz się przy nim? Przyciaga Twoją uwagę, prawda?

A jak jest z kiepskimi zdjęciami? Podświadomie wiesz, że tak samo jak ludzie się pokazują tak samo żyją, tak samo dbają o swój biznes a w końcu tak samo będą dbali o Ciebie.

Nie bez powodu gwiazdy filmowe czy muzycy mają regularne sesje fotograficzne, gdzie fotograf a czasem cały sztab ludzi dba o ich wizerunek. Zauważ, że nie robią sobie selfie. Wiele osób macha komórkami przed swoimi twarzami, stroi miny a Ty wiesz, że to zwyczajnie kiepskie.

Albo firmy. Opowiadają jakie to one nie są wspaniałe. Ale wystarczy zerknąć jak prezentują swoją ofertę, jak pokazują zespół aby wiedzieć jak naprawdę ten biznes wygląda. Czemu? Bo skoro nikt nie zadbał o dobry wizerunek to nie ma tam organizacji, panuje chaos i tak naprawdę niekt się Tobą nie będzie interesował. Taki biznes dla desperatów.

A więc wyróżnij się. Dobry portret, któremu towarzyszyć będzie spokojny, ciekawy tekst zrobi więcej dobrego niż tysiące selfie a już na pewno więcej niż wiele kiepskich fotografii.

Pamiętaj:

Dobry portret nie tylko Cię wyróżnia ale wysyła bardzo wiele sygnałów i informacji o Tobie. Nasz mózg potrafi odczytać te informacje na poziomie podświadomym. Nie lekceważ tego.

P.S. Na koniec najważniejsze i do tego wrócę w innym poście: Ludzie kupują od ludzi. Ludzie komunikują się z ludźmi. Nie kupujemy od firm – od ludzi. Klienci to pewna społeczność. Ludzie. Chcą widzieć człowieka.

Robert Gołębiewski
Robert Gołębiewski

Fotograf, portrecista (choć ma na koncie wyróżnienia za zdjęcia wnętrz i nieruchomości i sesje produktowe).
Expert budowania wizerunku z wykorzystaniem fotografii i tekstu. Wydawca, autor poradników biznesowych i trener sprzedaży aktywnej telefonicznej.

5 sposobów skutecznego polecania

Statystycznie mojej sesje pochodzą w blisko 70 procentach z poleceń. Polecenia odbywają się głównie przez pokazywanie moich prac. Tak zresztą odbywa się większość poleceń na świecie. Przez pokazanie efektu czyjejś pracy oraz wyrażenie zadowolenia – bo polecenie wychodzi od nas.

Jeżeli mieliśmy już sesję i mnie polecasz – zacznę od tego, że dziękuję Ci za to z całego serca. Swoim poleceniem dajesz całą sobą lub całym sobą świadectwo jakości mojej pracy.

Statystycznie mojej sesje pochodzą w blisko 70 procentach z poleceń. Polecenia odbywają się głównie przez pokazywanie moich prac. Tak zresztą odbywa się większość poleceń na świecie. Przez pokazanie efektu czyjejś pracy oraz wyrażenie zadowolenia – bo polecenie wychodzi od nas.

Dziś opowiem Ci jak najskuteczniej kogoś polecać – a zacznę od tego, jak polecać kogoś z wykorzystaniem mediów społecznościowych.

Zanim przejdę do rzeczy proszę Cię o polecenie mnie.

Proszę o polecenie Twoim znajomym. Co więcej, odwdzięczę się. Jeżeli w efekcie Twoich poleceń zrealizuję dwie sesje, otrzymasz ode mnie album ze zdjęciami ze swojej sesji!

mrphotographerlondon

A teraz do rzeczy.

1. Polecanie przez Facebook – udostępnianie

To najmocniejsza forma polecenia. Czemu? Facebook jest skonstruowany według modelu kręgów kontaktów. Symuluje zachowania społeczne. Kręgi społeczne. Ja znam kilka osób, Ty znasz kilka osób. Nasze kręgi przecinają się bo wspólnym zbiorem jesteśmy JA i TY. W sumie kłania się matematyka i praca na zbiorach.

Jeżeli więc ja publikuję Twoją fotografię a Ty ją udostępniasz – co się dzieje:

a) Twoi znajomi widzą Twoje zdjęcie – czyli moją pracę.

b) Twoi znajomi mogą pójść po nitce do kłębka i wejść na moją stronę Facebook i obejrzeć inne prace.

c) Twoi znajomi dają Polubienie (LIKE) w tym akurat udostępnionym wpisie – w efekcie ja mogę zaprosić ich do polubienia – a przez to – obserwowania mojej strony.

Popatrz na to zdjęcie powyżej.

Każdy wpis na Facebook ma parametry widoczne dla administratora strony. To jest zapis mojego posta, który widzę ja.

To co piszę może wyglądać trochę jak poradnik wykorzystywania Facebooka. Ale jeżeli nie masz takiej wiedzy i będzie przydatna, bardzo się cieszę. Ale do rzeczy:

Liczba odbiorców – to liczba osób, którym wyświetlił się ten post. To jest tak zwany “Zasięg organiczny”. Jak wiesz, Facebook to przede wszystkim maszyna marketingowa. Płaci się za to, aby możliwie jak najwięcej osób zobaczyło post czy reklamę. Ale algorytm Facebooka bardzo promuje posty o dużym zasięgu organicznym. Czemu? Bo przy okazji takich posów łatwo pokazuje się reklamy.

Aktywność – aktywność to przewijanie, rozwinięcie, przeczytanie całego tekstu, wejście na moją stronę lub na stronę WWW.

Ikony polubień mówią o 58 polubieniach. Kiedy piszę ten post jest już 61.

Polubienia też mają swoją “moc”. Wszystko, co jest inne niż wykły kciuk w górę również zwiększają zasięgi.

Zwiększanie zasięgu to wyświetlanie posta ludziom w naszych kręgach. Algorytmy często ograniczają zasięgi aby skłonić do większej aktywności lub zwyczajnie do wydania pieniędzy na reklamę.

Ten post nie jest reklamowany – to dzięki tylu udostępneniom zyskał tyle polubień i zasięg blisko 1700 osób.

2. Polecenie przez Facebook – dowód społeczny

Najważniejszez udostępnień jest to, którego dokonała bohaterka zdjęcia. Czemu? To ona jest osobą zadowolona i ona to pokazuje. I co się dzieje dalej?

W efekcie osoby, które dają polubienia również powiadamiają inne osoby, co lubią. Ich krąg znajomych też to widzi.

Ale najważniejsze jest to, że wśród kręgu znajomych są osoby, które komunikują się ze mną i pytają o sesję. Tak działa polecenie w wersji “dowodu społeczecznego”.

3. Polecenie przez Facebook – komentowanie po udostępnieniu

Komentowanie, odpowiadanie na komentarze i podziękowania za komentarze jest niezwykle ważne. Facebook to tylko matematyczny algorytm. Kiedy widać, że odbywa się konwersacja – dłuższa niż dwa lub trzy słowa – zapewnia większe zasięgi.

Przykładem niech będzie ten post:

Post został udostępniony przez bohatera fotografii. I rozpoczęła się konwerscja, wymiana uprzejmości. Dynamiczna komunikacja. W efekcie post dotarł do 1284 osób i wywołał aktywność 420 osób.

Identyczna sytuacja miała miejsce w przypadku tego posta:

Ale kiedy nie ma udostępnień….

Zauważ, że pomimo tego, że jest bardzo dużo polubień, zasięg organiczny jest niższy niż w przypadków postów, które miały dużo polubień.

Podobnie jest tu. Post zebrał blisko 90 polubień. Jednak zasięg to “jedynie” 2612 odbiorców. Mimo, iż był promowany i dotarł do 994 odbiorców. Tych 994 odbiorców to precyzyjna grupa docelowa – w tym przypadku była to akcja remarketingowa.

Na ten moment starczy. W kolejnym poście napiszę jak polecać w realu.

Pamiętaj, że polecając kogoś w pewnym sensie bierzesz udział w procesie sprzedaży. Warto, abyś wiedział na czym ten proces polega.

Poleć mnie!

Ach…najważniejsze…..

Jeżeli skutecznie polecisz mnie komuś, otrzymasz album ze swojej sesji!

Co oznacza “skutecznie”? Skutecznie czyli jeżeli osoba, której zostałem polecony skorzysta z moich usług! Z góry dziękuję!

P.S. W zasadzie nic nie robisz….. tylko pokazujesz efekt naszej sesji…. na Facebook na swojej tablicy!

6 sposobów Jak pozbyć się nieśmiałości

Popatrz na moje zdjęcia. W końcu Ci się przecież podobają! Popatrz na te kobiety, na tych mężczyzn. Możliwe, że mieli podobne odczucia, jak Ty. A przecież powstały piękne fotografie. Wiele z tych osób poleciło mnie innym. Ci inni jeszcze innym. Albo nawet powtarzali sesje w innym układzie osobowym.

W tym materiale zawierzam przede wszystkim skupić się na nieśmiałości podczas sesji fotograficznej. Jednak jestem pewien, że taka wiedza przyda Ci się również w życiu zarówno prywatnym jak i zawodowym.

Będę pisał ze swojego punktu widzenia. Nie poświęcę ani chwili na analizowanie tego, czy inni fotografowanie myślą podobnie, czy mają sposoby na pomoc w przezwyciężeniu nieśmiałości. Szkoda mi na to czasu. Skupię na tym co ja robię aby pomóc moim modelom (liczę, że i Tobie wkrótce) w uwolnieniu się od tego paskudztwa, jakim jest nieśmiałość.

A co najważniejsze, tych kilka wskazówek przełożyć – na co liczę – na Twoje życie.

1. Rany boskie – co to będzie!

Nieśmiałość to najczęściej projekcje totalnie wyimagonowanych ciągów wydarzeń, których projekcje robisz sobie w głowie. Są to często bardzo rozbudowane wizje. Zrobię to, to na pewno stanie się to, a potem tamto a na końcu na pewno mi się nie uda.

Taka forma niesmiałości może powodować myśli, że nie umówię się na sesję bo albo źle wyjdziesz na zdjęciach, albo nie będę podobała się fotografowi, bo się nie nadaję…

Podejdź do tego zgodnie z rachunkiem prawdopodoieństwa. Jakie są realne matematyczne szanse na to, że coś złego się wydarzy? Tak ogólnie – że wydarzy się cokolwiek złego? Znikome. Zacznij coś robić, jaki proces a sprawy zaczną troszczyć się o siebie same!

O wychodzeniu na zdjęciach już mówiłem – nie ma ludzi niefotogenicznych! A podobanie się? Mi się podoba absolutnie każdy bo wszyscy są zachwycający!

Podsumowanie: nie wyobrażaj sobie co będzie. Chcesz mieć – w naszym przypadku – fajne zdjęcia. Zacznij od wybrania daty a potem ciuchów. Myśl jak kierowca rajdowy. Ma do pokonania 45 zakrętów na trasie, którą będzie pokonywał z zawrotną prękością. Ale najpierw musi założyć kombinezon, wsiąść do auta, ruszyć a potem pokonać pierwszy wiraż, potem drugi….trzeci…. Tak postępuj w życiu, rozbijaj dużej sprawy na atomy….. Zapanujesz nad problemami…

MrPhotographerLondon

2. Co on sobie pomyśli!!!!

Powiedzmy, że masz chęć na zdjęcie z gatunku zmysłowego. Jak już wiesz, zmysłowość głównie kryje się w oczach. Wystarczy lekko zsunąć koszulę z ramienia i spojrzeć wymownie w obiektyw.

Co do tego, co ja sobie pomyślę, to pomyślę tyle, że wiesz czego chcesz i trzeba Ci zrobić fantastyczną fotografię.

W szerszym aspekcie nie należy absolutnie przejmować się tym, co pomyślą sobie inni. Nie masz narzędzi do tego, aby analizować cudze myśli. Swoim zachowaniem możesz wpływać na odbiór Ciebie jako osoby ale to zupełnie inna para kaloszy.

Podsumowanie: nie zawracaj sobie głowy tym, co myślą inni ludzie. Daj im swobodę myślenia. A nawet wyrażania opinii!!! Ale koncentruj się na swoim zadowoleniu. Wyznacza granice!

MrPhotographerLondon

3. Co pomyśli sobie o mnie (tu wstaw imię jakiejś koleżanki…….)

Bardzo często ludzie mają w swoim otoczeniu osoby, których nie specjalnie lubią ale z których opinią się liczą. Taka osoba ma niezwykle toksyczny wpływ na Twoje życie a jednocześnie bardzo Ci zależy, aby właśnie ta osoba Cię..polubiła, pochwaliła….. Czemu?

portret kobiety

Powód jest prosty. Ta osoba jest źrodłem Twojej niskiej samooceny. Często osoba taka żeruje na tej niskiej samoocenie. Karmi się Twoją niepewnością. Wampirycznie.

Tymczasem Ty, zamiast skupiać się na dobrej energii płynącej od dziesiątek życzliwych ludzi skupiasz się na tym, co powie, pomyśli, zrobi tamta osoba.

portret kobiec biznes www.mrphotographerlondon.com

Budowanie silnej samooceny zaczyna się od wyzwolenia spod wpływu takich postaci. W Internecie jest to szczególnie proste -wybierasz opcję Ignoruj i po sprawie. Karm swój narcyzm. Dopóki jest on uświadomiony, będzie Cię budował.

Zawyczajnie zakochaj się w sobie.

Podsumowanie: Przez całe swoje fotograficzne życie spotykam się z osobami, które są cudowne, wspaniałe i inspirujące. Oczywiście, są często zagubione, niepewne siebie. Ale ważne jest to, że czują potrzebę zmiany. Aby ktoś spojrzał na nich swoimi oczami. I nie ma sensu analizować przyczyn skoro już jesteśmy na etapie tej zmiany.

mrphotographerlondon

4. Nie mam w co się ubrać a to w końcu sesja fotograficzna

Zapewniam Cię, kiedy zaglądam do szaf wielu kobiet zderzam się z sytuacjami, że wisi tam mnóstwo świetnych ubrań, których one nie noszą!

Czemu ich nie noszą? Najczęstsza przyczyna jest taka, że noszą inne stroje. I w owych strojach wspaniale się kamuflują. Chowają. Aby nikt ich nie zauważył. Aby nikt nie skomplementował. Najlepiej się schować i nie wyróżniać!

Takie zachowania mają swoje źródła w różnych traumach ale sam fakt, że myślisz o zdjęciach i masz dylematy modowe to już wielki krok.

Jak sobie poradzić z szafą? Ja znam dwa sposoby, które się nie wykluczają:

Pierwszy, to po prostu temat zignorować. Kiedy przyjadę, odworzę szafę, wybiorę za Ciebie i jak zawodowa modelka będziesz pozowała w tym, co Ci wskażę.

Drugi to po prostu przygotować to, co masz chęć włożyć i niech leży, gotowe.

Jest też trzeci – wybrać się na wycieczkę do ciucholandu. Jak ja uwielbiam chiucholandy! Genialne, za jak małe pienądze można się fantastycznie ubrać! I często wyjątkowo!

Podsumowanie: kompletnie nie przejmuj się ubraniami. Zastosuj jeden z podanych sposobów i na pewno się uda!

MRPHOTOGRAPHERLONDON

5. Zaproś koleżanki

W grupie zawsze raźniej. Wasze obawy, stresy i emocje i ta niepewność siebie rozłożą się proporcjonalnie na Was wszystkie.

Ponadto, sesja w kilka osób to wspaniała zabawa. Jest dynamika – bo narzucam tempo jak podczas profesjonalnej sesji. Jedna pozuje, druga się przebiera, trzecia się czesze. Nagle okazuje się, że nie ma absolutnie czasu na żadne obawy, nieśmiałości czy brak wiary w siebie.

Oprócz tego nakręcacie się wzajemnie. Podpowiadacie. Inspirujecie.

W przypadku sesji rodzinnej to rzecz jasna pamiątka ale warto dobrać towarzystwo, które będzie mocno dynamiczne. Aby nie była to sesja, którą sobie wymyśliła nestorka ro5dziny i wszyscy muszą teraz stanąć do fotografii. Już takie sesje przerabiałem – dziękuję ale nie skorzystam.

6. Uwierz we mnie!

Popatrz na moje zdjęcia. W końcu Ci się przecież podobają! Popatrz na te kobiety, na tych mężczyzn. Możliwe, że mieli podobne odczucia, jak Ty. A przecież powstały piękne fotografie. Wiele z tych osób poleciło mnie innym. Ci inni jeszcze innym. Albo nawet powtarzali sesje w innym układzie osobowym.

Wiem, że trochę wyolbrzymiłem problem. Ale wiem, że istnieje. I że nieśmiałość to nie tylko problem przy sesji ale też w życiu.

Dlatego pamiętaj:

1. Nie kieruj się opiniami innych.

2. Pokochaj siebie

3. Nie myśl za dużo o tym co będzie a skup się na realizacji swojego marzenia

4. Zaufaj fotografowi!

MrPhotographerLondon

#mc_embed_signup{background:#fff; clear:left; font:14px Helvetica,Arial,sans-serif; } /* Add your own Mailchimp form style overrides in your site stylesheet or in this style block. We recommend moving this block and the preceding CSS link to the HEAD of your HTML file. */

Zapisz się do Newslettera – tylko osoby zarejestrowane otrzymują promocyjne oferty na sesje

* indicates required
Twój E-mail *
Imię i nazwisko *
Numer telefonu *
Email Format
  • html
  • text

już 3400 fanów!

W reklamach wykorzystuję różne zdjęcia i grafiki. To było jedno z ciekawszych doświadczeń. Użyłem wielu kombinacji, pokazując większość moich ulubionych reklam. Co ciekawe, najbardziej przypadły do gustu dwie:

To już 3400! Aż 3400 osób Lubi i obserwuje mo Fanpage na Facebook!

Bardzo Ci za to dziękuję. Wiem, że to niewiele, ale przyjmij moje serdeczne podziękowania za to, że jesteś, za to obserwujesz i ża to, że lubisz moją stronę na Facebook.

Struktura stron typu FanPage na facebook działa jak kręgi na wodzie. Jeżeli polubisz jakąś treść, dostajesz tej treści więcej. Co więcej, Twoi znajomi też otrzymują informację o tym, co lubisz. Rzecz jasna mechanizm uzależniania się od mediów społecznościowych znamy wszyscy. Jednak to nadal tylko narzędzie.

Ja jestem po tej stronie, która tworzy treści. Zależy mi więc, aby zobaczyło te treści jak najwięcej osób. Facebook to potężne narzędzie marketingowe. Staram się go wykorzystać maksymalnie efektywnie.

Korzystam z facebooka…

Przede wszystkim publikuję swoje zdjęcia. Dzięki temu wiesz, jakie fotografie robię. Wiekszość fotografii pochodzi ze stosunkowo niedawnych sesji. To również umożliwia mi zaangażować osoby, które pozowały na sesjach. Ich komentarze to nic innego jak tzw. dowód społeczny jakości mojej pracy.

facebook to kombajn marketingowy

Wykorzystuję ten kombajn reklamowy przez regularne reklamy. Kieruję je do określonych, precyzyjnie okreslonych grup odbiorców – takich jak Ty. Jeszcze nie tak dawno nie znaliśmy się. A dziś? Możliwe, że jesteś jedną z osób, które już zamówiły sesję.

W reklamach wykorzystuję różne zdjęcia i grafiki. To było jedno z ciekawszych doświadczeń. Użyłem wielu kombinacji, pokazując większość moich ulubionych reklam. Co ciekawe, najbardziej przypadły do gustu dwie:

Badam Twoje gusta dostępnymi mi sposobami. Wszystko po to, aby dawać Ci najlepszą strawę dla oczu.

Na stronie wprowadzam regularne zmiany.

Jak widzisz, dzała już Chatbot. To fenomenalne rozwiązanie. Pozwala porzez Messengera przekazać najważniejsze informacje bez konieczności wchodzenia na Fanpage ani na stronę. Cały czas go dopracowuję. Będę wdzięczny, jeżeli spróbujesz z “nim” pokonwersować i wskażesz mi braki. Z góry dziękuję.

Staram się – jak widzisz – twrzyć coraz ciekawsze posty na stronę. Faktem jest, że coraz więcej sesji – czasem kilka w ciągu dnia – skutecznie odciąga mnie od komputera. Ale oby były tylko takie problemy.

To oczywiście czubek góry lodowej tego, czym się zajmuję. Jak zapewne wiesz, że główny nurt moje działalności to budowanie wizerunku ludzi i firm. Wykorzystuję w tym procesie fotografię jako punkt wyjścia. Bo wizerunek to twarz osoby, wokół której wszystko się dzieje.

Pomagam szeregu firmom i ludziom. Możliwe, że widzisz różne ciekawe posty na wielu stronach z twarzami osób sfotografowanymi w moim stylu. Tym zdjęciom towarzyszą teksty również stworzone przeze mnie. Dzielę się swoją wiedzą i wdrażam rozwiązania, które są skuteczne.

Co dalej?

Oprócz tego, co napisałem zapewne wrócę do pokazów slajdów – jestem zachwycony efektami, jakie daje oprogramowanie do tworzenia takich pięknych rzeczy.

E-booki

Dalej rzecz jasna E-booki. Już wybrałem oprogramowanie do tworzenia E-booków. Będą więc powstawały zarówno E-booki z różnych kampanii, które realizuję dla Klientów jak i poradniki jak budować wizerunek w oparciu o fotografie.

Dodatkowym zastosowaniem E-booków jest tworzenie albumów fotograficznych. jeżeli robię z tobą sesję, powstaje wiele zdjęć. Można je zgromadzić w piękny album w formie E-booka. Może być to PDF, taki jak ten:

portret kobiecy

Oczywiście, można też ten sam album oglądać w formie otwartej księgi w aplikacji ISSUU:

portret kobiecy

Możliwości, jakie daje facebook i towarzyszące mu narzędzia są naprawdę ogromne. Sztuka polega na tym, aby:

  • Wiedzieć, czego się chce,
  • Wiedzieć jak do tego dojść

Bo wszystko jest proste, kiedy już wiesz jak!

Raz jeszcze dziękuję Ci za to, że już jest 3400! Inni powiedzieliby, że to niewiele. Ja uważam, że to bardzo, bardzo dużo, bo jeżeli umie się przełożyć tę liczbę w aktywne kontakty, to jest to liczba nie do przerobienia!

A przed nami jeszcze mnóstwo fantastycznych “setek”….

P.S. Przed Tobą obserwowanie kilku ciekawych kampanii dla moich Klientów. Już wkrótce zobaczysz, jak tworzę kampanie wizerunkowe dla firm, które chcą zarówno pokazać się “miękko” oraz wykorzystać aktywny marketing oparty o fotografii.

Robert Gołębiewski
Robert Gołębiewski

Fotograf, portrecista, eseista, specjalista od PR i marketingu oraz budowania wizerunku.

sesja fotograficzna

ostro pod światło

Przy odpowiednim ustawieniu modelki (bo słońca nie da się ustawić) krople wody będą wyglądały jak iskry. Ich ruch zostanie dosłownie zamrożony.

Fotografia ma do siebie to, że fotograf zwyczajnie widzi więcej. Im więcej robisz zdjęć, tym z jednej strony krytyczny się stajesz co do tego co widzisz. Selekcjonujesz w głowie jakość obrazu i nie marnujesz czasu ani klatek na byle co. Z drugiej jednak strony Twoja wrażliwość wzrasta i to, co innym umyka, Ty już widzisz. A jak widzisz?

Cała tajemnica dobrego zdjęcia sprowadza się do wyobraźni. Robiąc zdjęcie należy wyobrazić je sobie jako obraz wiszący na ścianie. Kiedy nauczysz się takiego patrzenia Twoje zdjęcia będą coraz lepsze. Będziesz też bardziej krytyczny.

Myjnia pod słońce

Wracając kilka dni temu z sesji przejeżdżałem obok myjni. Myjnia – co to jest? Co takiego można dostrzec w myjni? Pozornie nic. Jednak fotograf wszędzie jest w stanie zobaczyć coś ciekawego, jeżeli ma dobre światło.

Kiedy przejeżdżałem obok owej myjni wybiła akurat piąta po południu. Słońce chyliło się ku zachodowi. I zachodziło za myjnią. Było więc na tyle jasno i jaskrawie, że nad samochodami unosiły się kłęby kropel z wody.

Postacie pod światło

Dzieje się tak zawsze, kiedy za obiektem znajduje się silne źródło światła. Podobny efekt uzyskujemy, kiedy za modelką postawimy lampę.

Podobny efekt uzyskamy ustawiając się za modelką, wykorzystując słońce jako taką ogromną lampę.

Przy takim ustawieniu modelki (bo słońca nie da się ustawić) krople wody będą wyglądały jak iskry. Ich ruch zostanie dosłownie zamrożony.

Podobna sytuacja miała miejsce na myjni. Z tą różnicą, że światło podświetlało wodę jak mgłę auta zaś pozostawały w lekkim niedoświetleniu.

Bardzo ciekawy efekt z ostrym słońcem dawała piana aktywna. Samochody wyglądały jak pokryte rozpuszczającym się śniegiem albo kremem……

Mam nadzieję, że podobała Ci się ta krótka przerwa między wpisami o portretach.

Jeżeli pociąga Cię fotografia, patrz szerzej.

Robert Gołębiewki
Robert Gołębiewki

Fotograf, portrecista (choć ma na koncie wyróżnienia za zdjęcia wnętrz i nieruchomości i sesje produktowe).
Expert budowania wizerunku z wykorzystaniem fotografii i tekstu. Wydawca, autor poradników biznesowych i trener sprzedaży aktywnej telefonicznej.

#mc_embed_signup{background:#fff; clear:left; font:14px Helvetica,Arial,sans-serif; } /* Add your own Mailchimp form style overrides in your site stylesheet or in this style block. We recommend moving this block and the preceding CSS link to the HEAD of your HTML file. */

Zapisz się do Newslettera – tylko osoby zarejestrowane otrzymują promocyjne oferty na sesje

* indicates required
Twój E-mail *
Imię i nazwisko *
Numer telefonu *
Email Format
  • html
  • text

5 sposobów wykorzystania portretu w biznesie

Jeżeli masz cokolwiek wspólnego ze sprzedażą – a jak mawiał Zig Ziglar “każdy kto wchodzi z interakcje z innymi czy chce czy nie chce sprzedaje” niezbędne będzie firmowanie komunikatów swoją twarzą.

Jak wykorzystać portrety w biznesie

Kiedy powstają zdjęcia wizerunkowe, kiedy realizuję sesję, może być to zarówno koniec pewnego etapu jak i początek wielu kolejnych.

Zastosowań może być wiele. Rzecz jasna, możesz po prostu zamówić u mnie sesję. Ja wykonam zdjęcia a ty je będziesz… po prostu mieć. Ale czy samo posiadanie fotografii będzie ich optymalnym wykorzystaniem?

Pozwól, że przedstawię Ci pięć przykładów na skutecznie – efektywne wykorzystanie zdjęć z sesji wizerunkowej. Pamiętaj – zdjęcia z takiej sesji to Twoje narzędzie. Niech na Ciebie pracują!

1. Media społecznościowe i strona internetowa – pasywnie

To nałatwiejsze zastosowanie. Po prostu masz zdjęcia. Zamieniasz wcześniejsz, często robione smartfonem lub nieudane, na których jesteś mustna albo stoi za Tobą paproć albo po prostu nie podobasz się sobie na nim na nowe – mojego autorstwa.

Sama czynność doskonale poprawia Twoje samopoczucie. Zaczynasz sobie zdawać sprawę – głównie po eakcjach znajomych – że wyglądasz fenomenalnie i zaczynasz czuć, że chcesz i możesz więcej, ale nie do końca wiesz co można.

2. Przebudowa strony Internetowej w oparciu o Twoją twarz

Kiedy masz już swoje nowe zdjęcia z naszej sesji dostrzegasz mnóstwo nowych możliwości. Przede wszystkim – i to jest najłatwiejsze do zdecydowania (nie twierdzę, że proste) to przekonstruowanie strony Internetowej tak, aby była skoncentrowana na Tobie i Twojej twarzy.

Warto o tym pamiętać jeszcze przed sesją. Dlaczego? Kiedy wiem, że zamierzasz wykorzystać zdjęcia do aktywnych działań w Internecie i na swojej stronie, zaplanuję kadry, które będą dynamiczne. Będzie je można wykorzystać do tworzenia stron i wposów, w których będziesz budował swoją pozycję fachowca. A fachowiec daje twarz swojemu biznesowi.

Rzuć okiem na przykład Kasi. Jej zdjęcia pracują w kampaniach internetowych facebook i przyciągają nowych Klientów jak również pozwalając odnowić kontakty ze starymi.

3. Wykorzystanie zdjęć w publikacjach

Twoja twarz staje się narzędziem działań marketingowych. Używając swojej twarzy z moich portretów stajesz się nośnikiem informacji i budowania zaufania. I właśnie o zaufanie tu chodzi. Wiele osób myli proces budowania zaufania z parciem na szkło. Absolutnie nie patrz tak na to!

Jest to początek budowania spójnego wizerunku – Twoja twarz na zdjhęciach profilowych, w materiałach interaktywnych oraz w materiałach marketingowych.

4. Teksty firmowane Twoją twarzą

Działając w Internecie – a teraz jak należy się spodziewać biznes głównie przejdzie do tego medium – kluczową sprawą będzie budowanie kontaktu z Klientem przez strony Internetowe i blogi. Co za tym idzie, onieczne będzie kreowanie swojego wizerunku.

Jeżeli masz cokolwiek wspólnego ze sprzedażą – a jak mawiał Zig Ziglar “każdy kto wchodzi z interakcje z innymi czy chce czy nie chce sprzedaje” niezbędne będzie firmowanie komunikatów swoją twarzą. Aby to się działo, ważne będzie tworzenie wartościowych tekstów. Skuteczna sprzedaż to koncentracja na potrzebach Klientów.

Twoje zdęcie to pierwszy punkt kontaktu z Klientem. Przestajesz być anonimowa. Może Ci się wydawać, że skoro masz biznes, do którego ludzi przychodzą bo “muszą” jak fryzjer czy kosmetyczka, to nie musisz się pokazywać. Uwierz mi, Twoja konkurencja będzie miała przewagę nad Tobą, jeżeli tego zaniechasz. Klient już Cię zobaczy – kontakt bezpośredni tylko zacieśni więzi. Ale już tak jakbyście się znali.

5. Oferty z fotografiami

Oferta, której towarzyszy Twoje profesjonalne zdjęcie czynią cuda. Ludzie kupują od ludzi. Nigdy nie jest tak, że firma kupuje od firmy. Nawet jeżeli prezez zleci asystentce znalezienie wykonawcy usługi, owa asystentka będzie kierowała się klasycznymi kryteriami. Jeżeli zobaczy Twoją twarz pokazaną w sposób profesjonalny zareaguje inaczej, niż patrząc na suchą ofertę, której nie towarzyszy pogodna i życzliwa twarz osoby, które za taką ofertą stoi.

To tylko pięć sposobów skutecznego wykorzystania fotografii. Ale już tych kilka metod umożliwi Ci skuteczne wywieranie wpływu na swoje otoczenie biznesowe.

Powodzenia!

Robert Gołębiewski
Robert Gołębiewski

Fotograf, portrecista (choć ma dokonania na polu zdjęć nieruchomości i wnętrz oraz motoryzacji i martwej natury).
Ekspert od PR i marketingu. Trener sprzedaży i komunikacji.