Twoje zdjęcia są prawie gotowe

Dawno się nie widzieliśmy. Chcę opowiedzieć Ci o zmianach, jakie się u mnie wydarzyły i jakie zdjęcia zrobiłem i robię.

Dawno się nie widzieliśmy!

Co u Ciebie? Jestem pewien, że wszystko świetnie. I bardzo mnie to cieszy.

Na wypadek – a wiem, że tak się zdarza – gdybyś zgubiła moje namiary – po to jest ten newsletter. Bo przecież rozmawialiśmy o zdjęciach i upłyneło tyle czasu od rozmów, że na pewno możemy wrócić z nową energią do planowania.

U mnie sporo zmian. Rzuć okiem.

Przede wszystkim skupiłem się bardzo na Facebook. To miejsce, gdzie dzieje się najwiękcej. Ktoś powie, że Instagram… tak, ale tam się tylko biernie ogląda zdjęcia. Facebook to dynamika. Ale do rzeczy. Zmiany – Facebook.

Realizuję oczywiście portrety kobiece i wykorzystuję do komunikacji swoją arcydynamiczną stronę “Pinup Style”, która ma już blisko 5000 obserwujących. I ta liczba rośnie.

Zdjęcia to przede wszystkim wspaniała zabawa i niepowtarzalne emocje. Ty masz zabawę, przeżywasz i ekscytujesz się – ja nad wszystkim panuję. W efekcie powstają doskonałe i ciekawe fotografie.

Przeznaczenie zdjęć może być różne. Mogą cieszyć tylko Twoje oczy. Mogą zdobić ściany sypialni. Mogą też dawać radość innym. W końcu mogą służyć tworzeniu Twojego wizerunku zawodowego w mediach społecznościowych.

W czasie sesji możemy przespacerować się przez różne style. Nic nas nie ogranicza.

Jeżeli więc zagubiłaś kontakt do mnie, oto jestem.

Ja zaś będę odświeżał wszystkie kontakty. Wiele z nich urwało się na skutek pandemii. Będę więc się przypominał. Możliwe, że czekasz na kontakt ode mnie.

Pamiętaj też, że sesja to doskonała forma zabawy dla wielu osób. Jeżeli więc myślisz o babskim wieczorze to jest to genialny pomysł. Kilka kobiet i jeden mężczyzna wyposażony w aparat i obiektywy.

Możesz też zrealizować od dawna planowaną sesję rodzinną – z siostrami czy dziećmi. W końcu możesz mieć chęć zapozować z partnerem. Najważniejsze, aby tego chcieć.

Do zobaczenia na sesji.

Mój numer 501 105 098

email: panfotograf007@gmail.com

Ale ja jestem niefotogeniczna

Popatrz na moje zdjęcia. Poczytaj to, o czym piszę. Zaufaj mi. Zaufaj mi, że będziesz na zdjęciach wyglądać tak samo dobrze a może lepiej. Bo kluczem jest własnie zaufanie.

Ale pamiętaj, ja jestem totalnie niefotogeniczna i boję się zdjęć....

Umówmy się – jedynymi osobami, które jako tako radzą sobie przed kamerą to zawodowe modelki i modele oraz aktorzy. A przekonanie o niefotogeniczności wzięło się z tego, że kiedyś stanęłaś przed obiektywem kogoś, kto nie miał odpowiednich umiejętności, by dać Ci to, czego potrzebujesz i chcesz. Nie jest to niczyja wina. Nie masz prawie (podkreślam “prawie” – bo będzie poradnik) narzędzi do efektywnego wyboru fotografa. A że na fotografii się nie znasz, to skąd masz wiedzieć, czy kafelkarz dobrze układa kafelki?

Czy te osoby wyglądają na niefotogeniczne?

Większość z osób, które widzisz na tych zdjęciach mówiły dokładnie to samo!

Jestem niefotogeniczna!

Jeżeli przejrzysz moją stronę na Facebook dostrzeżesz mnóstwo osób, które już stawały przed moim obiektywem. Możesz łatwo zweryfikować, czy to, że mówię, że będzie fajnie, zabawnie, wesoło i swobodnie jest prawdą czy nie.

Ja Cię zapewniam, że będzie wesoło, zabawnie, swobodnie i że będziesz się doskonale bawić. Co więcej, spodoba Ci się to, gdy tylko zobaczysz efekty. Każdy człowiek jest piękny. Moim zadaniem jest to piękno wydobyć.

Ciężka praca

Wszystkie zdjęcia, które widzisz, to efekt ciężkiej pracy osób, które mi pozowały. Nie tylko fizycznej ale głównie przełamywania swoich wewnętrznych oporów. Bo samej sesji pragnęły – tak jak Ty. Wszystkie te mechanizmy, które za tym stoją doskonale rozumiem.

Idąc dalej, większość z fotografii powstała w regulaminowym czasie. 4 do 5 godzin pracy, 150 zdjęć, z których potem sobie wybierasz 20 lub 30. Czyli można – cztery godziny, spotkanie, rozłożenie studia, rozmowy, wejście na plan. I mamy to…..

Mamy to to moje ulubione stwierdzenie, kiedy patrzę w wyświetlacz aparatu i widzę efekt mojej i Twojej pracy. I bądź pewna, że wielokrotnie to usłyszysz.

Jestem niefogeniczna!

To absolutny mit! To fałszywe przekonanie o tym, że wyglądasz źle podyktowane tym, że – dosłownie – padłaś ofiarą sytuacji, w której zostałaś tak a nie inaczej sfotografowana. A teraz pomyśl……

Czy zastanawiałaś się, dlaczego do gwiazd kina czy estrady mają dostęp tylko i wyłącznie wybrani fotografowie? Weźmy Marylin Monroe. Jej osobistym fotografem, który mógł robić jej zdjęcia być Richard Avedon. Czemy tak się dzieje, że tylko wybrani fotografowie mogą fotografować takie osoby? Wyjaśniam.

Nie jest tak dlatego, że ktoś kogoś zna i że to jakiś tajemniczy układ. Pamiętaj, że zachwycasz się pracami tych fotografów. Dlaczego? Nie tylko dlatego, że mają swój styl, że robią piękne zdjęcia. Mają wyłączność bo aktor, aktorka czy piosenkarz mają do nich zaufanie! Że pokaże ich zawsze korzystnie! Że nie powstanie nigdy zdjęcie (lub nikt nigdy go nie zobaczy!), na którym mogą wyglądać jak osoby…. niefotogeniczne!

Nie dopuszczają osób przypadkowych. Nie pozwalają się fotografać “byle komu” czyli komuś, kogo prac nie znają i kogo nie cenią. A kiedy już zaufają, dopuszczają go bardzo blisko. Tak powstały wspaniałe albumy poświęcone życiu wielu znanych ludzi. Przykładem takiej fotografki jest Annie Leibovitz, której zaufało mnóstwo osób ze świata filmu i estrady.

Czy teraz wszystko jest jasne?

Popatrz na moje zdjęcia. Poczytaj to, o czym piszę. Zaufaj mi. Zaufaj mi, że będziesz na zdjęciach wyglądać tak samo dobrze a może lepiej. Bo kluczem jest własnie zaufanie.

Życzę Ci samych udanych kadrów.

<img class="wp-block-coblocks-author__avatar-img" src="https://mrphotographerlondon.files.wordpress.com/2020/06/bpk_9831-large.jpg&quot; alt="Robert Gołębiewski
Robert Gołębiewski
MrPhotographerLondon

Fotograf. Portrecista. Znawca ludzkiej duszy i zapewniacz doskonałych zdjęć.

Portret – tworzysz postać jak rzeźbiarz

Jak napisałem na wstępie, portret więcej mówi o fotografie niż o modelu. Model to glina w rękach rzeźbiarza. Zrobi to, co mu powiesz.

Portret to Twoje dzieło. Tak naprawdę mówi więcej o fotografie niż modelu.

Zacznę od najgorszego. Najgorszym wyrażeniem jakie słyszę czasem podczas pracy z modelem czy z modelką to słowa “stań jakoś” lub “stań jak chcesz”. Doprowadza mnie to do białej gorączki. Do furii. 
W tekście umieszczam wybrane portrety. Drobną cząstkę mojego dorobku. Jeżeli uznasz, że są udane, będzie mi miło. Ale wiedz, że uważam, że jestem cały czas na ścieżce rozwoju. I nieustannie się uczę. Nigdy nie przestawaj się uczyć.

Portret mówi więcej o fotografie niż o modelu

Jak napisałem na wstępie, portret więcej mówi o fotografie niż o modelu. Model to glina w rękach rzeźbiarza. Zrobi to, co mu powiesz. Oczywiście są modele, którzy mają większe doświadczenie i tacy, którzy stawiają pierwsze kroki. Zadaniem fotografa jest nauczyć tych początkujących zachowania przed obiektywem. Zauważ, że aktorzy świetnie wypadją na zdjęciach. Nie ma w tym żadnej tajemnicy. Są przyzwyczajeni do obiektywu, do światła, do sceny. Lata pracy w teatrach pozwoliły im poznać mimikę własnej twarzy. 
Z tego powodu warto, abyś poznał tajniki modellingu. Dzięki temu będziesz mógł – mogła – przekazać tę wiedzę modelowi.

Szukaj inspiracji

Jeżeli chcesz szukać inspiracji sięgaj do archiwalnych numerów magazynów poświęconych kinu. Ja na ten przykład mam kilka roczników amerykańskiego Premiere. To wspaniałe źrodło inspiracji twórczej. Genialni aktorzy, wspaniałe twarze. Analizuję ustawienie światła i odtwarzam sceny przed moim obiektywem.

Komunikacja – klucz do współpracy

W przypadku modeli całkowicie “zielonych” masz trudniejsze zadanie. Musisz podczas kilkugodzinnej sesji nauczyć modela wielu rzeczy. Składa się na to nie tylko wiedza o ty, jak stawać, jak pracować z mimiką. Kluczową sprawą jest oduczanie ich lęku przed obiektywem. Zauważyłeś na pewno, że wielu nowicjuszy spina się gdy tylo podnosisz aparat do oka. To prosty mechanizm. W ch głowie ma miejsce złożony proces: czy dobrze wyglądam, jak wypadnę na zdjęciu, co pomyśli ten czy ów kiedy mnie zobaczy. I tak dalej. Od impulsu do impulsu masz stres. Musisz więc im wyjaśnić, że tworzysz ich wspaniały wizerunek. I lepiej byś był naprawdę dobry w portrecie. Tu się nie da nikogo ani niczego oszukać.

Stawiaj sobie coraz trudniejsze wyzwania

Nieustanna praca. Kiedy wracam do swoich zdjęć sprzed sześciu czy dziesięciu lat zastanawiam się jak mogłem robić takie zdjęcia. A jednak robiłem je. Każdego dnia lepsze. Bo dążyłem do doskonałości. I wiem, że nigdy nie osiągnę perfekcji. Ale najważniejsze, abym był zadowolony z tego, co robię. Wiele lat temu robiłem to co robiłem, bo nie wiedziałem, że mogę lepiej choć tego chciałem. Ciągłe eksperymenty, ciągłe próby, ciągłe dochodzenie do tego co i jak……

Wiesz czego chcesz?

Właśnie. Jak. Nie wystarczy wiedzieć co. Trzeba wiedzieć jak. Dlatego w portrecie ważne jest abyś wiedział czego chcesz. Model ci to da. Prowadź go. On lub ona czego, że przejmiesz kontrolę i stworzysz lepszą wersję ich samych. 

Kontrola to klucz

Tak więc nigdy ale to nigdy nie mów “stań jakoś”. Wprowadzasz modela w stan bezradności. Ufał ci i nagle czuje, że jest zdany na siebie. Modelka chce Twojej władzy i kontroli. Poczucia pewności, że wiesz, co robisz i że efekt będzie oszłamiający. Chce lubić siebie. 
Dlatego musisz emanować pewnością siebie. Modelka czeka na polecenia. Musi absolutnie czuć, że wiesz, co robisz.

Czemu ma służyć portret?

I tu dochodzomy do kolejnej funkcji portretu. Mnóstwo ludzi, szczególnie kobiet pragnie portretów, bo czuje potrzebę dowartościowania. Często osoby te żyją w otoczeniu, które im tę pewność siebie odbiera. Mąż, który nie widzi w niej kobiety. zef, który jest kretynem i tyranem. W końcu codzienność. Kobieta nie cierpi codzienności. 

Pamiętaj o tym, że mężczyzna uwielbia czuć się ważny. Kobieta – pragnie być piękna, inna, spełniona. Mężczyzna chce być ważny, inny niż jest na co dzień. Buduje wizerunek. Każdy spełnia swoje potrzeby.

Dlatego twoja rola to spełnić i zaspokoić te potrzeby. Nie różnisz się niczym od barokowego malarza. Dlatego idź do muzeum sztuki i czerp garściami od dawnych mistrzów. 

Tyle na dziś. Portret to temat rzeka. Jeżeli uważnie czytałeś zauważyłeś, że kluczem jest komunikacja. Wrócimy do tego.