Nie widzisz ale i tak dostrzegasz

Patrzymy ale nie widzimy. Zdjęcie produktowe powinno żyć własnym życiem i zachwycać formą. Dopiero po pierwszych zachwycie powinniśmy analizować na co patrzymy.

Fotografia produktowa tak naprawdę dzieli się na szereg gatunków. Można je nazwać sposobami pokazania produktu.

Staram się unikać klasycznej fotografii typu “packshot”. To zdjęcia, przy których artysta i twórca się nie wyszaleje. Takie zdjęcia pełnią funkcję czysto informacyjną.

Ale już zdjęcia aranżowane stanowią wyzwanie. Główny temat często jest jedynie subtelnie zaznaczony tak, aby przyciągał uwagę.

Często z przedmiotu czynię coś innego. Na przykład z nakrętek stworzyłem cały cykl opowieści o formie. Stoją, leżą, maszerują, zbliżenia, powiększenia, ciasne kadry. Po prostu żyją.
Produkt traktuję jak żywego modela.

Najbardziej lubię aranżowane zdjęcia nawiązujące do sztuki. Wtedy fotografia taka może mieć mnóstwo zastosowań. Może robić karierę w Internecie, może wylądować na ścianie. Może w końcu zachwycać Klientów zlecającego.

Taka fotografia żyje własnym życiem i jest dziełem sztuki.

Ten długi wstęp służy głównie temu, aby pzawrócić Twoją uwagę na oczywisty fakt: patrzysz a nie widzisz. Często nie widzisz ale dostrzegasz.

W tych prostych słowach zawiera się cała esencja twórczej fotografii produktowej. Jej zadaniem jest wolność. Uwolnić sposób prezentacji produktu od produktu. Zdjęcie staje się więc formą samą w sobie. Do perfekcji doprowadzili to artyści z nurtu hyperrealizmu – malujący przedmioty codziennego użytku tak, jakby były to super ostre zdjęcia.

Staram się więc oderwać produkt od jego zwykłej roli aby zaciekawić. Gdy już mam Twoją uwagę mogę pokazać Ci sam produkt w o wiele bardziej przystępnej formie.

Moi Klienci to osoby, które rozumieją mechanizm zaciekawienia. Ponadto, kiedy ich odbiorcy oglądają takie małe arcydziełka odczuwają ten rodzaj szacunku, że “chciało się więcej”. Ja jestem wtedy w tle, nieznany. Oni błyszczą. Są wtedy mecenasami sztuki. I tak właśnie powinno być.

Napisz do mnie jeżeli chcesz

mieć dobre zdjęcia

Mój Mail
+48 501105098

ile realnie kosztują dobre zdjęcia produktowe

Fotografia produktowa to dynamika w statyce. Kiedy się spotkamy szykuj się na wykład o historii sztuki. Malarstwo niderlandzkie XVII wieku to coś, co oworzy Ci oczy na Twój własny produkt.

Rozmowy z moimi Klientami w pewnym momencie dochodzą do części finansowej. Zdjęcia produktowe to część wydatków budżetowych na marketing. Bardzo ważna część.

Jeżeli spytasz mnie czy sądzę, że zdjęcia produktowe są w stanie wpłynąć na Twoją sprzedaż odpowiem Ci bez wahania – TAK!

Dobre i właściwe zdjęcia dotrą do odpowiedniej grupy docelowej i natychmiast zwiększą sprzedaż.

Złe i słabe również dotrą do Klienteli, która po prostu odpłynie.

jeżeli byłoby inaczej nie oglądałbyś ma YouTube reklamówek nowych filmów. Zamiast tego wyszedłby reżyser i w pięć minut opowiedział fabułę nowego filmu. Przecież jest to łatwe, proste i tanie. Z jakiegoś cholernego powodu firmy zadają sobie trud, by pokazać Ci coś, co wgniecie się w fotel.

burger

Moja fascynacja niderlandzkim malarstwem XVII wieku i martwą naturą z całą pewnością jest widoczna w moich fotografiach.

Fotel jakich nie ma

Kilkanaście godzin fotografowania foteli. Wielką tapicernię zamieniłem w studio fotograficzne….

I z jakiegoś powodu za każdym razem, gdy ma miejsce Super Bowl w USA cały świat biznesu czeka jakie reklamy pokażą najważniejsze firmy. Bo te reklamy zostaną pokazane ogromnej liczbie oglądających. A reklamy to co? To obrazy. Ruchome obrazy. A czym są ruchome obrazy? To setki zdjęć puszczone jedno po drugim. Czyli w jakimś sensie cały czas oglądasz zdjęcia.

A więc zdjęcia……

Jak wyliczyć wartość zdjęcia

Może lepiej – jak wyliczyć cenę za wykonanie.

Wartość to kwestia absolutnie względna. Niektóre zdjęcia sprzed lat dziś maą status dzieł sztuki i kosztują miliony dolarów. Jak chociażby zupa pomidorowa Andy Warhola. Albo Bulgari Helmuta Newtona. Możby być i tak, że nie wiesz o czym mówię.

Fotografia produktowa

Staram się robić zdjęcia w taki sposób aby widz miał absolutną chęć powiesić taką fotografię na ścianie jako obraz.
Czy jest sens robić jakiekolwiek inne fotografie produktowe?

Nie ma powodu do kompleksów. Nie musisz tego wiedzieć. Masz się znać na swojej robocie aby zapłacić mi za moją. A więc jakie są ceny.

Metoda wyliczania ceny

Nie wiem jak robią inni ale mam pewną kwotę (umiarkowaną) od której zaczynam a potem sprawdzamy co będzie dalej. A co może być dalej?

Może być nic – jednorazowe zamówienie a może trzeba będzie wymyśleć dla Ciebie całą strategię marketingową, wizerunek i opowieść produktową łącznie z kampaniami na FB.

Zdjęcie produktowe

Zdjęcia potraw powinny być imponujące aby miało się chęć powiesić je na ścianie.
Powinny być jak sceny batalityczne i powinno się tam dziać mnóstwo rzeczy.

Co więcej, im więcej wiesz o swoim produkcie tym bardziej mogę skupić się na części artystycznej co prowadzi do niższyc cen. Jeżeli nie masz marketingu a chcesz go mieć, siłą rzeczy to musi kosztować.

Podstawowe zasady budowania ceny już znasz.

Najważniejsze jednak by nie zaczynać rozmowy od ceny. Coraz mniej ludzi to robi. Ale jeżeli to robi to wiem, że jego celem jest tylko porównanie tego, co mu powiem z tym, co już gdzieś usłyszał. Jest daleki od gotowości współpracy. Takim ludziom mówię – bardzo drogo. Bo chcę być uprzejmy.

Zdjęcia produktowe warszawa

Na moim Facebooku umeściłem zdjęcie tego wnętrza przed wstawieniem fotela. Sprawdź jaka jest różnica!

Ale jak ktoś zaczyna od głównego tematu i rozmowa się rozkręca to moje apetyty finansowe chętniej powstrzymuję. Chyba więcej nie muszę mówić.

Ile zdjęcie może przynieść korzyści?

Uważam, że nie ma sensu analizować pojedynczych kosztów sesji czy projektu.

Podejście oparte na cenie jest błędne. Nikt w nocy nie obudził się spocony z krzykiem “rety ile zapłaciłem za zdjęcie produktowe temy Robertowi G…” jeżeli jego zdjęcie skutecznie sprzedaje Twoje majtki czy pierogi….

Dobra fotografia produktowa

Ta fotografia to klasyczny przykład kontrastu. Skrajnego. Takiego zestawienia nie ma. Nie kupisz mandarynek w puszce.
I dlatego skomponowałem tę fotografię i dlatego przyciąga wzrok. Jest niezwykle skuteczna w otwieraniu drzwi do kontaktów.

O wiele gorzej jest kiedy budzisz się ze świadomością, że takich zdjęć nie masz a konkurencja ma.

Czasem korci Cię aby zlecić je “po taniości”.

Osobiście uważam, że to co widać reklamowo musi być najlepsze na co cię stać. Czemu? Ludzie poświęcą Ci między 7 a 13 sekund w pierwszym kontakcie. Są tak zalewani bodźcami, że to co im pokazujesz powinno być unikalne. Pójście z tematem do szwagra…..

Zdjęcia to genalna sprawa bo tu wszystko od razu widać. Moja praca kroczy przede mną.

Pogadajmy więc przy okazji ceny o błędach….

Jeżeli uważnie przyjrzysz się zdjęciom w Internecie po przeczytaniu tej krótkiej listy błędów na wiele spraw spojrzysz inaczej. Spisałem sobie 5 najpoważniejszych błędów, jakie popełniasz przy wykonywaniu zdjęć poroduktowych.

Największym błędem wielu przedsiębiorców, którzy pragną mieć zdjęcia produktowe jest to, że biorą się za takie zdjęcia samodzielnie.

fotografia produktowa

Na tej fotografii – jak na tablicy poglądowej – pokazałem Ci zestawienie ftografii produktu (to te wycięte z tła butelki) oraz produktowe (pozostałe, które już tworzą aranżowane sytuacje).

Nie twierdzę, że pośród ludzi prowadzących biznesy nie ma ludzi wybitnie i wszechstronnie uzdolnionych. Wręcz przeciwnie. W branży filmowej taki Clint Eastwood udowadnia, że jest równie dobrym reżyserem co aktorem. Jednak w branży kinowej obydwa te zawody są położone blisko siebie i są ściśle uzależnione. Mel Gibson uważnie przyglądał się pracy reżyserów i w końcu podjął temat “Braveheart”. Jak wiemy przyniósł mu Oskara. Ale nadal są to rzeczy pokrewne.

Jeżeli prowadzisz burgerownię to najbliżej temu biznesowi jest do pokrewnej działalności takiej jak pizzeria czy bar sałatkowy czy inna placówka gastronomiczna. Znasz mechanizmy, które zapewne są zbliżone.

Fotografia, marketing i reklama rządzą się innymi prawami. Co te branże łączy to element artyzmu i sztuki. Wszak w branży kulinarnej nie od dziś istnieje współzawodnictwo zarówno smakowe jak i estetyczne.

Czyli czujesz w czym rzecz ale brać się za to najczęściej z powodów ekonomicznych – bo będzie taniej – to poważny błąd. Bo przecież robisz arcydzieła kulinarne a następnie kiepskim zdjęciem wszystko rujnujesz. Czy w swojej branży zatrudnisz kiepskiego kucharza bo jest takiej? Pomijając już motywy (choć ekonomiczny jest bardzo częstą przyczyną porażek) zasada jest prosta:

Kolczyki zdjęcia produktowe

Wymyślenie kompozycji oraz całej spójnej narracji zajmuje często więcej czasu niż zdjęcia.
Moje doświadczenie oraz sposób widzenia rzeczy powoduje, że często od razu widzę jak dana rzecz ma wyglądać finalnie. To bardzo ułatwia mi pracę.

Nie znam się to się nie wypowiadam ani nie biorę za to. Mogę sobie popstrykać dla zabawy. Ale lepiej skupić się na swoim zawodzie i go doskonalić i wynająć fachowca. Z korzyścią dla wszystkich.

Słynny Richard Avedon mawiał:

“Nie sztuka błysnąć co jakiś czas. Chodzi o to aby być dobrym cały czas”.

Pamiętaj, że nie znasz mechanizmów, nie masz wiedzy, żadnej podbudowy teoretycznej o estetyce, sztuce czy proporcjach, kadrowaniu. Dostępność sprzętowa powoduje, że powstaje złudzenie prostoty i łatwości. Tymczasem producentom sprzętu foto chodzi o to abyś kupił aparat – wcale nie chodzi o to, abyś robił dobre zdjęcia. To jest im obojętne. Jak cię ktoś nauczy to będziesz robił.

W mojej karierze widziałem u Klientów setki świetnych aparatów, które kiedyś kupili a które potem kurzyły się w samotności. Chcesz robić zdjęcia? Nauczę Cię podstaw za pomocą prostej małpki, której możliwości wykorzytasz w 100 procentach. To lepszy pomysł niż zabieranie się za temat samodzielnie. Uczestnicz, patrz, podpatruj. Ale nie rób…..

Efektów takich wysiłków jest w Internecie masa. Oczywiście z drugiej strony na tle takich prac łatwo się wyróżnić. Jednak nie o estetykę i kunszt chodzi a o to, aby wzbudzić pewną świadomość. Jak wspomniałem przyczyną jest łatwa dostępność sprzętu. Czy Twoje umiejętności prowadzenia samochodu poprawiły się? Brałeś jakiś specjalny kurs? No skąd…. A przecież prujesz 160 na godzinę…i czujesz się bezpiecznie…. To sprzęt daje poczucie pewności. Ale wystarczy, że odłączone zostaną układy, dostaniesz auto sprzed 40 lat i wystartujesz na torze Silverstone okaże się, że jesteś zagrożeniem dla samego siebie.

kamień fotografia prduktowa

Zachęcam do pobierania u mnie nauki. Pamiętaj jednak o tym, że to, co wydaje się takie proste kiedy na to popatrzysz wymagać będzie nieustannego ćwiczenia i powrotu do podstaw.
Oto przykład kompozycji. Prostej. Ale fascynującej. Kamień. Niby nic takiego.

Tak to już jest. Ulegamy złudzeniu łatwości. Patrzymy na efekt i jak z górą lodową widzimy czubek. Tymczasem pod powierzchnią kryje się wrażliwość, postrzeganie świata, estetyka, kompozycja, wyobraźnia. Trochę jak z rewolwerowcami. Pas z koltami przypiąć może każdy…..

Można tak długo…. ale najważniejsze jest to, że po prostu kaleczysz efekty swojej doskonałej pracy w swojej dziedzinie.

Postępuj więc tak jak słynni mecenasowie sztuki. Zaproś artystę, pokaż co robisz i spytaj jak on to widzi. Bo na koniec dnia ludzie będą podziwiali to jak ON pokazał to, co robisz TY. Do tego wrócimy….

Oto lista błędów, jakie opiszę później….

BŁĄD 2 – TRAKTUJESZ JE JAKO KONIECZNOŚĆ A NIE WAŻNE NARZĘDZIE

Wiele osób uważa, że skoro inni mają to też trzeba bo w dzisiejszych czasach….
Taka motywacja jest niebezpieczna.

BŁĄD 3 – NIE ODWOŁUJESZ SIĘ DO EMOCJI TYLKO INFORMUJESZ

Zdjęcia produktu to coś innego niż produktowe.
Jeżeli chcesz pokazać produkt – Hej to mój but. Aha….to Twój but…. Super…. to masz go na białym tle bez niczego więcej. Ale zdjęcie produktowe musi budzić emocje….

BŁĄD 4 – NIE POKAZUJESZ TEGO CO TRZEBA

Często widzę zdjęcia, które pokazują wszystko tylko nie produkt.

BŁĄD 5 – WAŻNE JEST JAK A NIE CO

Najważniejsze jest to JAK pokażemy Twój produkt. Nie ma znaczenia czy będą to mandarynki czy bielizna.

Do poczytania wkrótce!

Napisz do mnie jeżeli chcesz

mieć dobre zdjęcia

Mój Mail
+48 501105098

Produkt musi opowiadać

Klasyczne stwierdzenie, że obraz ma zastąpić tysiąc słów ma szczególne znaczenie teraz, kiedy ogromna część sprzedaży przeniosła się do Internetu.

Produkt to przedmiot a mimo to musi opowiadać

Tak – produkt powinien opowiadać.

Klasyczne stwierdzenie, że obraz ma zastąpić tysiąc słów ma szczególne znaczenie teraz, kiedy ogromna część sprzedaży przeniosła się do Internetu. Z ekranu zalewają nas zdjęcia produktów. Jesteśmy Klientami, którzy bombardowani są zdjęciami. Zdjęciami, które promują produkt.

Produkt
Grodzisk Mazowiecki. Poland 2020 Close up detailed shot

Pokiereszowa Toyota – też produkt

Na zdjęciu powyżej umieściłem pokiereszowaną Toyotę. Przeglądając zabawki mojego syna postanowiłem umieścić kilka samochodów w namiocie bezcieniowym. Tak doszło do ciekawej sesji makro. Tak powstał cykl “Drugie życie zabawkowych samochodów”. Technika zdjęć produktowych została wykorzystana do zdjęć przedmiotów, które już nie są produktami pierwszej świeżości. Opowiadają za to swoją historię. 

Produkt

Każdy z nas jest Klientem

Należy obserwować swoje własne zachowanie jako konsumenta. Zdjęcia często atakują nas (dosłownie) w przestrzeni publicznej. Galeria handlowa? Proszę bardzo. Na każdej witrynie obrazy. Tu kłania się praca visual merchandisera. Jego zadaniem jest taka aranżacja witryny aby Klient miał chęć wejścia do sklepu i kontynuacji swojej wycieczki już wewnątrz. Bo witryna to przecież początek znanego Window Shopping. 

Produkt

Internet kocha produkt

Nie inaczej jest w internecie. Sklepy internetowe to w zasadzie zdjęcia. Obrazy. Mają zachęcić Klienta do dokonania zakupu. Wręcz krzyczą – KUP MNIE! I tu zdjęcia odgrywają niebagatelną rolę. Wspomagają sprzedaż ale mogą też jej poważnie zaszkodzić.

Produkt

Pokazuj co produkt może zrobić

Oczywiście najważniejszą funkcją obrazu jest pokazywanie nie tyle samego produktu ale tego, co produkt może zrobić dla użytkownika. Duzo łatwiej jest pokazać wszystko za pomocą filmu – ale nie zawsze jest to możliwe a czasami nie jest wskazane. Formuła przekazu wymusza zastosowanie zdjęcia. W katalogu czy sklepie internetowym mamy do dyspozycji kilka miejsc na umieszczenie zdjęcia. Katalog też powoduje ograniczenia. No i sam film – szalenie łatwo o dłużyzny. A stworzenie dobrego filmu reklamowego to wielki budżet. W końcu film ma inne zadanie – przyciągnąć a nie sprzedać. Wtedy trzeba wszystko aranżować inaczej.

Produkt czy ilustracja

Samo pokazanie więc produktu czy przedmiotu nie wyróżni go z milionów zdjęć, jakie zostały wykonane i krążą w Internecie. 
Sklep to jedno z setek zastosowań zdjęć produktowych – inne zastosowania to rola ilustracyjna. 
Analizując swoją współpracę z agencjami na świecie doszedłem do wniosku, że największe zapotrzebowanie jest na zdjęcia produktowo ilustracyjne wina, potraw, kawy i herbaty – bardziej niż jako produkt sprzedażowy są wykorzystywane jako ilustrację tekstów o trendach i stylach życia.

Powyższe zdjęcie wykonałem w pięknym nadmorskim kurorcie podczas warsztatów fotograficznych. Zdjęcia realizowałem na prośbę właścicieli winiarni. Jak widzisz, wszystko jest kwestią aranżacji. Postawiony samotny kieliszek w namiocie bezcieniowym – nawet najładniejszy – nie opowiadałby tak skutecznie jak aranżacja. Czemu? Bo odwołuje się do emocji. 
Fotografia odwołuje się do emocji. Każda…. Wrócimy do tego.

Zamów sesję produktową