Typy fotografii produktowej

czyli jaką fotografią co wyrazisz.

Zapamiętaj sobie jedno – obraz to język komunikacji. Nie każdy jest na niego podatny. Ludzie odbierają świat różnymi zmysłami. Najczęściej jednym z czterech:

  • Wzrok
  • Słuch
  • Dotyk
  • Smak i węch

Rozwinę to kiedy indziej. Najażniejsze jest to, że w Internecie siłą rzeczy napotykasz wzrokowców. I teraz uważaj….

Kiedy ekspetymentowałem z różnymi zdjęciami podczas kampanii reklamowych było tak, że wrzucałem np. 10 różnych fotografii i tylko jedna brała. Im dłużej trwały kampanie tym więcej było kontaktów z tego zdjęcia.

Dokładnie wiem jakie zdjęcia powodują, że ludzie chcą zamówić moją usługę. To zespół mechanizmów, które już znam i jestem w stanie je odpowiednio wykorzystać. Bo obraz to sztuka wywoływania skojarzeń i wprowadzania widza w nastrój.

I teraz…

To samo będzie z Tobą… i Twoim produktem.

Mogę zrobić każde zdjęcie. Ale szukamy takiego, które wygeneruje co?

Sprzedaż…. (zakładam, że jesteś osobą prowadzącą biznes skoro to czytasz). Które zachwyci i spowoduje, że produkt zostanie zapamiętany.

A więc do rzeczy…

Zdjęcia indywidualne.

To podstawowa, najbardziej znana forma fotografii produktowej. Produkt fotografowany najczęściej z perspektywy żabiej (równej produktowi). Tło jest białe. Oto przykład.

Klasyczne zdjęcie produktowe. Białe tło. Równomierne oświetlenie. Funkcja jest prosta – tak wygląda nasza butelka. Zapamiętaj te słowo… butelka….

Kolejny przykład zdjęcia produktowego pokazującego pojedynczy produkt.
Zauważ, że to czysta informacja.

Zdjęcia pokazujące użytkowanie.

Często nazywane “lifestyle”. Oglądasz mnóstwo fotografii jak ktoś nosi torebkę czy przewiesza marynarkę przez ramię albo zsuwa okulary z nosa. To wszystko zdjęcia produktowe. Mają pokazać Ci produkt w sposób nieinwazyjny.

Celem jest to abyś wyobraził siebie na miejscu modela… i tu zaczynają się schody….

Oto przykład takiej fotografii:

kostium zdjęcie produktowe

Kostium się nosi. Pokazać go złożony? Nieee.. Pokazać go na zdjęciu typu “duch”? No przecież tam nie ma człowieka…. No właśnie… Pokazać go na kobiecie… Ale jakiej? I zaczyna się – chyba że fotograf wie, czego chce i co chce pokazać.
Tę fotografię wykonałem celowo na potrzeby edukacyjne.

whisky zdjęcie produktowe

Portret mnie wykonany przez moją uczennicę.
Oto kolejny przykład zdjęcia produktowego demonstrującego użytkowanie.

Tu zaś portret producenta kiszonek i octów w stworzonym przeze mnie wizerunku.
Wykorzystałem wszystkie jego cechy i odpowiednio je wzmocniłem.

Zdjęcia w skali

Zadaniem takiego zdjęcia jest po prostu pokazanie mniej więcej jaki jest rozmiar produktu w stosunku do innych przedmiotów.
Można to jak zawsze pokazać na wiele sposobów. Najlepsza jest demonstracja wprost:

To przykłady moich zdjęć. Jak widzisz produkty są zestawione obok siebie. Widzisz jaki jest burger w zestawieniu z pomidorami. Wydaje się ogromny. Z bandą krewetek – też wielki.
Takie zdjęcia nazywane są również aranżowanymi.

W przypadku zdjęcia butelki i kieliszka osiągamy dwa cele. Jeden to ukazujemy skalę porównania wielkości. Drugi wprowadzamy element dynamiki. Ktoś nalał kieliszek. Może odszedł na moment. Tworzy się historia.

Zdjęcia szczegółowe

Jak sama nazwa wskazuje to ujęcia szczegółów lub zbliżeń, które mają pokazać szczegółowe cechy produktu i podkreślić ich znaczenie.

Oto przykłady takich rozwiązań:

fotel

To ujęcie przedstawia fragment fotela, którego cechy są niezwykle ważne dla grupy docelowej Klienta.
Wykonałem wielką sesję w genialnej tapicerni fotografując całej potężne fotele. Jednak detal okazał się równie ważny – przecież właśnie szycie i jego skuteczność i siła liczą się najbardziej.

Cząstki granatu pełne soku w dużym zbliżeniu mogą być reklamą owocu lub szklanki lub wyciskarki. Wszystko zależne będzie od kontekstu treści słownej.

Zdjęcia grupowe:

Celem prezentacji zdjęcia grupowego jest najczęśćiej przentacja oferty marki. Można też w ten sposób pokazywać serię produktów lub po prostu – prezentować markę.

Grupa to zawsze reklama marki a nie indywidualne oddziaływanie na zmysły.

Przykład:

pierogi

W grupie jest po prostu raźniej. Kilka produktów obok siebie daje wrażenie powtarzalności i obfitości.

fotografia produktowa

Grupa produktów w butelkach i słoikach to prezentacja oferty.
Fotografia z gruszką po środku to aranżacja stanowiąca tło dla butelki po prawej.

Zdjęcia opakowania

Jak sama nazwa wskazuje, są to fotografie opakowania produktu. Służą głównie po to, aby zapamiętać opakowanie i odróżnić je na półce w sklepie.

Na opakowaniach często znajdziesz zdjęcia z gatunków omówionych wcześniej.

fotografia produktowa

Bywa, że opakowanie produktu to jakość sama w sobie jak pudełka z kakaem firmy Van Houten. Te opakowania to legenda wzornictwa spożywczego.

Teraz już wiesz jakie są gatunki fotografii produktowej.

Nie są to wszystkie grupy – jest ich znacznie więcej. Wszystkie składają się na reklamę wizualną, której celem jest to, abyś dobrze zapamiętał produkt.


sprzedaż usług fotograficznych

Robert Gołębiewski – Chef Photographer
Fotograf – portret, produkt, kulinaria.
Napisz do mnie: Mój e-mail

ile realnie kosztują dobre zdjęcia produktowe

Fotografia produktowa to dynamika w statyce. Kiedy się spotkamy szykuj się na wykład o historii sztuki. Malarstwo niderlandzkie XVII wieku to coś, co oworzy Ci oczy na Twój własny produkt.

Rozmowy z moimi Klientami w pewnym momencie dochodzą do części finansowej. Zdjęcia produktowe to część wydatków budżetowych na marketing. Bardzo ważna część.

Jeżeli spytasz mnie czy sądzę, że zdjęcia produktowe są w stanie wpłynąć na Twoją sprzedaż odpowiem Ci bez wahania – TAK!

Dobre i właściwe zdjęcia dotrą do odpowiedniej grupy docelowej i natychmiast zwiększą sprzedaż.

Złe i słabe również dotrą do Klienteli, która po prostu odpłynie.

jeżeli byłoby inaczej nie oglądałbyś ma YouTube reklamówek nowych filmów. Zamiast tego wyszedłby reżyser i w pięć minut opowiedział fabułę nowego filmu. Przecież jest to łatwe, proste i tanie. Z jakiegoś cholernego powodu firmy zadają sobie trud, by pokazać Ci coś, co wgniecie się w fotel.

burger

Moja fascynacja niderlandzkim malarstwem XVII wieku i martwą naturą z całą pewnością jest widoczna w moich fotografiach.

Fotel jakich nie ma

Kilkanaście godzin fotografowania foteli. Wielką tapicernię zamieniłem w studio fotograficzne….

I z jakiegoś powodu za każdym razem, gdy ma miejsce Super Bowl w USA cały świat biznesu czeka jakie reklamy pokażą najważniejsze firmy. Bo te reklamy zostaną pokazane ogromnej liczbie oglądających. A reklamy to co? To obrazy. Ruchome obrazy. A czym są ruchome obrazy? To setki zdjęć puszczone jedno po drugim. Czyli w jakimś sensie cały czas oglądasz zdjęcia.

A więc zdjęcia……

Jak wyliczyć wartość zdjęcia

Może lepiej – jak wyliczyć cenę za wykonanie.

Wartość to kwestia absolutnie względna. Niektóre zdjęcia sprzed lat dziś maą status dzieł sztuki i kosztują miliony dolarów. Jak chociażby zupa pomidorowa Andy Warhola. Albo Bulgari Helmuta Newtona. Możby być i tak, że nie wiesz o czym mówię.

Fotografia produktowa

Staram się robić zdjęcia w taki sposób aby widz miał absolutną chęć powiesić taką fotografię na ścianie jako obraz.
Czy jest sens robić jakiekolwiek inne fotografie produktowe?

Nie ma powodu do kompleksów. Nie musisz tego wiedzieć. Masz się znać na swojej robocie aby zapłacić mi za moją. A więc jakie są ceny.

Metoda wyliczania ceny

Nie wiem jak robią inni ale mam pewną kwotę (umiarkowaną) od której zaczynam a potem sprawdzamy co będzie dalej. A co może być dalej?

Może być nic – jednorazowe zamówienie a może trzeba będzie wymyśleć dla Ciebie całą strategię marketingową, wizerunek i opowieść produktową łącznie z kampaniami na FB.

Zdjęcie produktowe

Zdjęcia potraw powinny być imponujące aby miało się chęć powiesić je na ścianie.
Powinny być jak sceny batalityczne i powinno się tam dziać mnóstwo rzeczy.

Co więcej, im więcej wiesz o swoim produkcie tym bardziej mogę skupić się na części artystycznej co prowadzi do niższyc cen. Jeżeli nie masz marketingu a chcesz go mieć, siłą rzeczy to musi kosztować.

Podstawowe zasady budowania ceny już znasz.

Najważniejsze jednak by nie zaczynać rozmowy od ceny. Coraz mniej ludzi to robi. Ale jeżeli to robi to wiem, że jego celem jest tylko porównanie tego, co mu powiem z tym, co już gdzieś usłyszał. Jest daleki od gotowości współpracy. Takim ludziom mówię – bardzo drogo. Bo chcę być uprzejmy.

Zdjęcia produktowe warszawa

Na moim Facebooku umeściłem zdjęcie tego wnętrza przed wstawieniem fotela. Sprawdź jaka jest różnica!

Ale jak ktoś zaczyna od głównego tematu i rozmowa się rozkręca to moje apetyty finansowe chętniej powstrzymuję. Chyba więcej nie muszę mówić.

Ile zdjęcie może przynieść korzyści?

Uważam, że nie ma sensu analizować pojedynczych kosztów sesji czy projektu.

Podejście oparte na cenie jest błędne. Nikt w nocy nie obudził się spocony z krzykiem “rety ile zapłaciłem za zdjęcie produktowe temy Robertowi G…” jeżeli jego zdjęcie skutecznie sprzedaje Twoje majtki czy pierogi….

Dobra fotografia produktowa

Ta fotografia to klasyczny przykład kontrastu. Skrajnego. Takiego zestawienia nie ma. Nie kupisz mandarynek w puszce.
I dlatego skomponowałem tę fotografię i dlatego przyciąga wzrok. Jest niezwykle skuteczna w otwieraniu drzwi do kontaktów.

O wiele gorzej jest kiedy budzisz się ze świadomością, że takich zdjęć nie masz a konkurencja ma.

Czasem korci Cię aby zlecić je “po taniości”.

Osobiście uważam, że to co widać reklamowo musi być najlepsze na co cię stać. Czemu? Ludzie poświęcą Ci między 7 a 13 sekund w pierwszym kontakcie. Są tak zalewani bodźcami, że to co im pokazujesz powinno być unikalne. Pójście z tematem do szwagra…..

Zdjęcia to genalna sprawa bo tu wszystko od razu widać. Moja praca kroczy przede mną.

Pogadajmy więc przy okazji ceny o błędach….

Jeżeli uważnie przyjrzysz się zdjęciom w Internecie po przeczytaniu tej krótkiej listy błędów na wiele spraw spojrzysz inaczej. Spisałem sobie 5 najpoważniejszych błędów, jakie popełniasz przy wykonywaniu zdjęć poroduktowych.

Największym błędem wielu przedsiębiorców, którzy pragną mieć zdjęcia produktowe jest to, że biorą się za takie zdjęcia samodzielnie.

fotografia produktowa

Na tej fotografii – jak na tablicy poglądowej – pokazałem Ci zestawienie ftografii produktu (to te wycięte z tła butelki) oraz produktowe (pozostałe, które już tworzą aranżowane sytuacje).

Nie twierdzę, że pośród ludzi prowadzących biznesy nie ma ludzi wybitnie i wszechstronnie uzdolnionych. Wręcz przeciwnie. W branży filmowej taki Clint Eastwood udowadnia, że jest równie dobrym reżyserem co aktorem. Jednak w branży kinowej obydwa te zawody są położone blisko siebie i są ściśle uzależnione. Mel Gibson uważnie przyglądał się pracy reżyserów i w końcu podjął temat “Braveheart”. Jak wiemy przyniósł mu Oskara. Ale nadal są to rzeczy pokrewne.

Jeżeli prowadzisz burgerownię to najbliżej temu biznesowi jest do pokrewnej działalności takiej jak pizzeria czy bar sałatkowy czy inna placówka gastronomiczna. Znasz mechanizmy, które zapewne są zbliżone.

Fotografia, marketing i reklama rządzą się innymi prawami. Co te branże łączy to element artyzmu i sztuki. Wszak w branży kulinarnej nie od dziś istnieje współzawodnictwo zarówno smakowe jak i estetyczne.

Czyli czujesz w czym rzecz ale brać się za to najczęściej z powodów ekonomicznych – bo będzie taniej – to poważny błąd. Bo przecież robisz arcydzieła kulinarne a następnie kiepskim zdjęciem wszystko rujnujesz. Czy w swojej branży zatrudnisz kiepskiego kucharza bo jest takiej? Pomijając już motywy (choć ekonomiczny jest bardzo częstą przyczyną porażek) zasada jest prosta:

Kolczyki zdjęcia produktowe

Wymyślenie kompozycji oraz całej spójnej narracji zajmuje często więcej czasu niż zdjęcia.
Moje doświadczenie oraz sposób widzenia rzeczy powoduje, że często od razu widzę jak dana rzecz ma wyglądać finalnie. To bardzo ułatwia mi pracę.

Nie znam się to się nie wypowiadam ani nie biorę za to. Mogę sobie popstrykać dla zabawy. Ale lepiej skupić się na swoim zawodzie i go doskonalić i wynająć fachowca. Z korzyścią dla wszystkich.

Słynny Richard Avedon mawiał:

“Nie sztuka błysnąć co jakiś czas. Chodzi o to aby być dobrym cały czas”.

Pamiętaj, że nie znasz mechanizmów, nie masz wiedzy, żadnej podbudowy teoretycznej o estetyce, sztuce czy proporcjach, kadrowaniu. Dostępność sprzętowa powoduje, że powstaje złudzenie prostoty i łatwości. Tymczasem producentom sprzętu foto chodzi o to abyś kupił aparat – wcale nie chodzi o to, abyś robił dobre zdjęcia. To jest im obojętne. Jak cię ktoś nauczy to będziesz robił.

W mojej karierze widziałem u Klientów setki świetnych aparatów, które kiedyś kupili a które potem kurzyły się w samotności. Chcesz robić zdjęcia? Nauczę Cię podstaw za pomocą prostej małpki, której możliwości wykorzytasz w 100 procentach. To lepszy pomysł niż zabieranie się za temat samodzielnie. Uczestnicz, patrz, podpatruj. Ale nie rób…..

Efektów takich wysiłków jest w Internecie masa. Oczywiście z drugiej strony na tle takich prac łatwo się wyróżnić. Jednak nie o estetykę i kunszt chodzi a o to, aby wzbudzić pewną świadomość. Jak wspomniałem przyczyną jest łatwa dostępność sprzętu. Czy Twoje umiejętności prowadzenia samochodu poprawiły się? Brałeś jakiś specjalny kurs? No skąd…. A przecież prujesz 160 na godzinę…i czujesz się bezpiecznie…. To sprzęt daje poczucie pewności. Ale wystarczy, że odłączone zostaną układy, dostaniesz auto sprzed 40 lat i wystartujesz na torze Silverstone okaże się, że jesteś zagrożeniem dla samego siebie.

kamień fotografia prduktowa

Zachęcam do pobierania u mnie nauki. Pamiętaj jednak o tym, że to, co wydaje się takie proste kiedy na to popatrzysz wymagać będzie nieustannego ćwiczenia i powrotu do podstaw.
Oto przykład kompozycji. Prostej. Ale fascynującej. Kamień. Niby nic takiego.

Tak to już jest. Ulegamy złudzeniu łatwości. Patrzymy na efekt i jak z górą lodową widzimy czubek. Tymczasem pod powierzchnią kryje się wrażliwość, postrzeganie świata, estetyka, kompozycja, wyobraźnia. Trochę jak z rewolwerowcami. Pas z koltami przypiąć może każdy…..

Można tak długo…. ale najważniejsze jest to, że po prostu kaleczysz efekty swojej doskonałej pracy w swojej dziedzinie.

Postępuj więc tak jak słynni mecenasowie sztuki. Zaproś artystę, pokaż co robisz i spytaj jak on to widzi. Bo na koniec dnia ludzie będą podziwiali to jak ON pokazał to, co robisz TY. Do tego wrócimy….

Oto lista błędów, jakie opiszę później….

BŁĄD 2 – TRAKTUJESZ JE JAKO KONIECZNOŚĆ A NIE WAŻNE NARZĘDZIE

Wiele osób uważa, że skoro inni mają to też trzeba bo w dzisiejszych czasach….
Taka motywacja jest niebezpieczna.

BŁĄD 3 – NIE ODWOŁUJESZ SIĘ DO EMOCJI TYLKO INFORMUJESZ

Zdjęcia produktu to coś innego niż produktowe.
Jeżeli chcesz pokazać produkt – Hej to mój but. Aha….to Twój but…. Super…. to masz go na białym tle bez niczego więcej. Ale zdjęcie produktowe musi budzić emocje….

BŁĄD 4 – NIE POKAZUJESZ TEGO CO TRZEBA

Często widzę zdjęcia, które pokazują wszystko tylko nie produkt.

BŁĄD 5 – WAŻNE JEST JAK A NIE CO

Najważniejsze jest to JAK pokażemy Twój produkt. Nie ma znaczenia czy będą to mandarynki czy bielizna.

Do poczytania wkrótce!

Napisz do mnie jeżeli chcesz

mieć dobre zdjęcia

Mój Mail
+48 501105098

emocje.. czyli elementarz odczuwania fotografii

Grażyna rozprawia się z mitami fotografii choć tak naprawdę przeprowadza akt bezgranicznej fascynacji.
Zestawia ze sobą geniusza fotografii reklamowej z mistrzem erotycznej prowokacji. Czy ich da się wogóle porównywać? A raczej — zobacz jak robi to Grażyna…

Miało być porównanie.. Jednakże tych dwóch artystów fotografii nie da się porównać. Stąd tytuł ,,emocje”. Obaj wzbudzają we mnie skrajnie odmienny rodzaj emocji. Tak, bo poza funkcją zatrzymania wspomnień, uwiecznienia wizerunku w określonych celach, pokazania charakteru postaci, fotografia ma również wzbudzać w oglądającym emocje. Fotografowie wywołują je w nas świadomie. Myślę, że poprzez swoje zdjęcia pokazują nam jacy sami są i co w nich samych siedzi i napędza.

Avedon i Newton, bo o nich mowa.

Avedon. Jestem absolutnie zachwycona!! Te zdjęcia mają w sobie niesamowitą zmysłowość, magię. Kiedy patrzę na jego zdjęcia, twarzy, postaci, interakcji miedzy kobietą i mężczyzną, to mocniej bije mi serce, pomału rozbudzają się emocje.. sposób w jaki prowadzi mnie przez poszczególne obrazy jest jak miękki zmysłowy dotyk, który pieści ciało, pomału powoli, odkrywając całe bogactwo doznań.. To bardzo miękka i zmysłowa gra.

Jest taka seria zdjęć Stephanie Seymour & Marcus Schenlenberg dla Gianni Versace Voque z 1993r.

Coś pięknego!! Zdjęcie kiedy Ona siedzi na jego kolanach, a On jest całkiem nagi… Niby nieco perwersyjne, a jednocześnie niesamowicie piękne.. Albo twarz Galliano z rogami z ręki nad głową z 2003r.. Niesamowite zdjęcia..

Portrety są niesamowicie urzekające, lekko rozmyta twarz Catherine Deneuve… Piękne zmysłowe zdjęcie..

Mogłabym patrzeć i patrzeć.. uwielbiam ten stan, kiedy robi mi się leciutko gorąco a serce zaczyna bić mocniej, a ja otwieram się coraz bardziej i poddaję jego zmysłowemu magnetyzmowi.. On (Avedon), wie jak obudzić zmysły, jak poprowadzić, zawładnąć myślami, obudzić zmysłowość, aby chciało się podążać za tym i pragnąć być jedną z jego modelek, aby samej wywoływać takie myśli i skojarzenia.. Patrz na mnie! Chciej więcej, odkrywaj mnie POMAŁU, rozbudzaj…. Niesamowite odczucia…Cała oprawa, nastrojowość, zmysłowość mówi : napawaj się tym, zaciekawiaj, rozbudzaj, przechyl głowę, poprzyglądaj się…chcij dotknąć…

Natomiast Newton… Hmmm… To rodzaj fotografii, który określiłabym ….. ręka od razu w majtki…

On nie czeka na to co będzie.. ma być tu i teraz…ostro, gorąco, gwałtownie..

Kiedy patrzę na jego zdjęcia, czuję się zażenowana a nawet zawstydzona… Nie znaczy to, że nie lubię nagości, erotyki, seksu…nawet wręcz przeciwnie.. Ale jego zdjęcia odbieram jak kawał czerwonego mięsa rzucony prosto na stół. .Nie chciałabym być kobietą z jego zdjęć, są zbyt dosłowne, zbyt odarte z tajemnicy, niepewności, dreszczu ekscytacji z narastającego napięcia, podsycania… To są obiekty gotowe do zanurzenia się w nich… Spojrzenie, gwałtowne wejście i…. szybko po wszystkim… Nie chcę być taką kobietą, szybko było, szybko zapomniane.. Zdjęcie pod tytułem siodło, to typowe uprzedmiotowienie kobiety. To zapowiedź: zrobię sobie Tobą dobrze..

Nawet niektóre portrety są mocno agresywne, kobiety mają nadany wręcz mocny męski charakter.. wyzywające pozy. Papierosy w ustach, ostre spojrzenie…

Choć przyznaję, ze warsztat ma opanowany do perfekcji, rodzaj ujęć, dobór tła, rekwizyty, dobór modelek, światło, nawet osiągnięte wrażenie ruchu… artystycznie perfekcja.. Trudno przejść obok nich obojętnie. O to przecież chodzi.

Ma fotografie, które wzbudzają mój zachwyt.. Grace Jones i Dolph Lundgren z 1985r. Przepiękne ciała, cudowny kontrast… Nagość, piękno sylwetek męskiej i kobiecej, piękne kształty, linie mięśni, kontrast koloru skóry… Piękny i bestia…Ona jest tu bestią…

Niektóre portrety też są przepiękne.. Paloma Picasso Saint Tropez 1973r. Genialne zdjęcie. Odkryta pierś, a jednocześnie przysłonięta kieliszkiem. Kim Basinger oparta o siatkę w bardzo zmysłowej pozie..

Zdjęcie,, sexy woman”, które przedstawia piękną kobietę opartą obiema rękami na łokciach o stół, za nią mężczyzna rozsuwa jej białą suknię aż do linii pośladków, drugą ręką gładzi jej plecy..

Nieuchronność i oczekiwanie tego co nastąpi połączone ze zmysłową pieszczotą jest mega podniecające. . ale to dlatego, że nie ma tu dosłowności, nagiego ciała pokazującego wszystkich strategicznych elementów kobiecych, jest ten rodzaj napięcia, oczekiwania na to co nastąpi..

To tak jak odwieczna walka Adidas i Nike… Dwie marki sportowe… Niby oferujące to samo, odzież i buty sportowe…ich ciągła rywalizacja wizerunkowa i design…

Ja osobiście wolę Nike… jego ,, łyżwa”, jest delikatna, smukła, jakby leci, takie flou… aż chce się założyć te buty i będziesz lecieć, wzrastać płynąć do celu..

Natomiast ,,three stipes” Adidas’a, to takie mocne przy ziemi, takie zobacz jak mocno stoję.. Jestem silny, mocny tu i teraz…Mogę wszystko..

Oczywiście nie ma w tym nic złego…każdy wybiera to co mu odpowiada, co go interesuje, jaki rodzaj emocji chce w sobie obudzić, podsycić.. Od zawsze wiadomo, że obraz ma wielką siłę w osiąganiu wszelkich stanów emocjonalnych.. od zachwytu, przez podniecenie aż do strachu..

Dla tego projektanci bielizny osiągnęli wręcz mistrzostwo w propozycjach i różnorodności fasonów. Bielizna nie jest tylko czymś co zakrywa i chroni intymne części ciała, ona pobudza mocno zmysły ubranej i patrzącego. Od bardzo delikatnej, po bardzo erotyczną. Wszystko zależy od preferencji pary.

Avedon kojarzy mi się ze zmysłowymi koronkami, pasem do pończoch i cudownie wyciętymi stringami… natomiast Newton z półotwartym biustonoszem z ćwiekami i stringami z otwartym krokiem…

A patrzeć lubi każdy, bez wyjątku.. I każdy znajdzie dla siebie odpowiedni rodzaj twórczości i obraz.

Podsumowując… w moim odczuciu Avedon, dla kobiet i mężczyzn, którzy pragną rozbudzić zmysły, Newton dla tych , którzy szukają mocnych wrażeń.

Ja osobiście wolę drogę jaką podążam z całym bogactwem ukształtowania terenu, którą mogę się napawać, zachwycać, chłonąć , przystanąć żeby przeżyć, nawet jeśli to opóźni dotarcie do celu, niż najkrótszą ale ekstremalną mocno ekscytującą, aby jak najszybciej dopaść finiszu..

Avedon zmysłowy, erotyczny, Newton erotyka na pograniczu pornografii.

Grażyna Miernicka
Grażyna Miernicka

Blogerka, recenzentka, miłośniczka fotografii, poetka

Budujemy wizerunek zawodowy Kasi – część 3

Witam Cię serdecznie w kolejnym odcinku budowania wizerunku Kasi.

W poprzednich dwóch częściach omówiliśmy:

  1. Zdjęcia jako bazę, na której będziemy budowali przekaz.
  2. Kadrowanie elementów fotografii pod konkretną wizję.

Jak doskonale pamiętasz, mówiłem o tym, że zabierając się do fotografowania osoby, której wizerunek mam stworzyć, mam bardzo klarowne wyobrażenie jak fotografia będzie wyglądała w miejscu jej zastosowania. Widzę również tekst, który będzie towarzyszył fotografii.

Wiesz już, że przekaz słowny wzmacnia obraz. I teraz zajmiemy się doborem słów.

Sprzedajesz

Zaczniemy od tego, że uświadomisz sobie, że uczestniczysz w procesie sprzedaży. Niezależnie od tego, co robisz, jeżeli komunikujesz się z ludźmi, sprzedajesz. Sprzedajesz siebie jako osobę, spredajesz swoje przekonania, sprzedajesz produkt, usługę czy nawet wizję świata.

Proces sprzedaży – w totalnym uproszczeniu przebiega torem, na którym znajdują się cztery stacje. Aby ktoś od Ciebie cokolwiek kupił, musisz przeprowadzić go przez cztery etapy. Te etapy to:

Poznajmy się

Poznanie Cię – nikt od Ciebie nic nie kupi nie znając Cię. Taki banał ale wiele osób o tym zapomina.

Polub mnie

Polubienie Cię – kupujemy od ludzi, których zwyczajnie po prostu lubimy. Chcemy im zrobić dobrze. Chcemy ułatwić im życie. W końcu z serdecznej sympatii, chcemy im pomóc. Ale dopiero, kiedy dojdziemy z nimi do etapu trzeciego, czyli…

Zaufaj mi

Jeżeli ludzie będą Cię tylko lubili, będą chętnie Cię słuchali. Ale jeżeli Ci zaufają, kupią od Ciebie.

Właśnie o zaufanie nam chodzi. O ile twarz i spojrzenie są swoistym powitaniem prowadzącym do polubienia, o tyle treści będą już wzmacniaczem przekazu, prowadzącym do zaufania. A komu ufamy? Ufamy fachowcom, ekspertom. Osobom, które znają się na rzeczy. Które znają się na temacie i bezpiecznie przeprowadzą nas przez proces uzyskania tego, czego potrzebujemy.

Zapłać mi

Kiedy powstanie między stronami zaufanie obydwie są gotowe na transakcję. Przy zbudowanym zaufaniu i zoeirntowaniu na potrzeby Klienta, współpraca będzie owocna i długa.

Mając tę wiedzę, będziemy dokładali tekst do zdjęcia Kasi.

Jak pamiętasz, mieliśmy trzy fotografie – powstałe zasadniczo z jednej. Każdy kadr to inny obraz.

portret kobiecy

Pełna sylwetka kojarzy nam się zawsze z występem publicznym. Ze sceną. Z sytuacją, kiedy osoba mówiąca całym swoim ciałem przekonuje nas do swoich racji lub – co brzmi znacznie łagodniej – tłumaczy nam świat dzięki swojej wiedzy.

Kadrowanie do piersi – sam tułów i głowa skupia uwagę widza na części sylwetki, którą widzimy siedząc na przeciwko. A więc partnerska, koleżeńska rozmowa. Tu konieczna jest życzliwość. Dłonie są założone ale zauważ, że palce są widoczne. Wiele osób myli tę formę trzymania rąk z bokadą. Ta nie jest. W blokadzie dłonie są chowane. To dłonie są głównym przekaźnikiem otwartości. Nic w nich nie ma. Obrazy odbieramy podświadomie. Pusta dłoń to dłoń bez broni. To czysty atawizm. Nasz bohaterka jest pewna siebie.

portret kobiecy

W końcu głowa. Każde powiedzenie czy przysłowie – lub prawie każde – odnosi się do głowy jako źrodła mądrości. Dlatego do fotografii samej głowy, a raczej do kadru z głową, zastosujemy treści z gatunku mądrości. O ile jadr z pełną sylwetką to budowanie autorytetu – cała sylwetka to siła, władza, potęga. Sama głowa to też siła ale już tylko siła argumentów. A raczej siła wiedzy.

Podsumowując:

Pierwsze zdjęcie sylwetki – mówię Ci jak jest

Drugie zdjęcie popiersie – oferuję Ci pomoc

Trzecie zdjęcie twarzy – mądrość, którą się z Tobą dzielę

Ważne, jest aby treści tworzyć w oparciu o schemat sloganowy. Nie rozpisujemy się. Nie jest to oferta. W świecie, gdzie każdy ma setki obrazów przed oczami dziennie i co drugi próbuje mu coś wcisnąć, nasz przekaz musi uspokajać aby się czymś wyróżnić. Dlatego jak widzisz, fotografia niesie ze sobą bardzo ważny przekaz:

SPOKÓJ

AIDA

Tworząc wszelkiego rodzaju treści marketingowe – a to jest forma marketingu – posługujemy się sprawdzonymschematem komunikacji AIDA.

AIDA pochodzi od czterech słów:

  • Attention – czyli uwaga, którą należy przykuć
  • Interest – zainteresowanie, które chcemy wzbudzić
  • Desire – pożądanie tego, co oferujemy
  • Action – podjęcie działań, by to coś uzyskać od nas

Według tego wzorca odbywa się wszelka komunikacja nastawiona na cel. Naszym celem jest, aby Kasia przykuła uwagę, zainteresowała, wzbudziła pragnienie oraz zachęciła do podjęcia działań.

Wiesz już, jak wygląda teoria. Praktyką – czyli pokażę Ci CO (dziś opowiedziałem JAK) zajmę się w poniedziałek.

W międzyczasie możesz spojrzeć na swoje fotografie. Czy widzisz na nich osobę, która jest życzliwa, która przekonuje do swoich racji, która zachęca do działania? Wyobraź sobie swoją twarz na miejscu twarzy Kasi. Jakie treści byś zawarła w takim przekazie? Twoja twarz może być nośnikiem przekazu reklamowego. To twoją twarz widzą Twoi Klienci.

Na koniec zwrócę jeszcze uwagę na ważną rzecz: to co robimy z Kasią i jej wizerunkiem porządkuje rzeczywistość komunikacyjną. Przekaz jest spokojny, życzliwy, budujący ufność. USPOKAJA. A tego wszystikim bardzo nam potrzeba.

Robert Gołębiewski
“MrPhotographerLondon”

Robert Gołębiewski
Robert Gołębiewski

Fotograf portrecista, kreator wizerunku, ekspert PR i komunikacji

Wnętrze nie jedno ma imię

Fotografia wnętrz i nieruchomości praktycznie nie ma końca. To w sumie fotografia architektury – jedynie z podziałem na wnętrza lub teren otaczający. Nadal rządzi linia, podział geometryczny, proporcje. Cokolwiek by się nie działo, kluczem jest kompozycja.

Jak opowiadać o nieruchomościach

Przez fotografię wnętrz najczęściej rozumie się fotografię domów, mieszkań, tych wnętrz, których odbiorcą jest biuro nieruchomości. Nic bardziej błędnego. Fotografia nieruchomości to cała gałąź przemysłu fotograficznego, która zawiera w sobie szereg działów.

Londyńskie początki

Moja przygoda z fotografią wnętrz miała miejsce wiele lat temu, kiedy rozpocząłem rozmowy właśnie z biurami nieruchomości. Jednak dopiero będąc w Londynie zetknąłem się z fotografią nieruchomości, jakiej jeszcze nie znałem. Z czymś, co jeszcze nie jest popularne w Polsce. Na czym to polega?

Biznes prezentacji wnętrz

Jak w każdej branży, zamówienie sesji fotograficznej wynika z potrzeby. W Polsce największe potrzeby mają agencje nieruchomości, których potrzeby sprowadzają się do pokazania potencjalnemu Klientowi tego, co chcą mu sprzedać. Te najlepsze – jak na całym świecie – zatrudniają fotografa na stałe. Ten zaś nie tylko fotografuje. Dodatkowo rysuje proste plany domów i mieszkań jak również zajmuje się aranżacją wnętrz na potrzeby sesji. Czesm ogarnia też prezentację dla Klienta!

Aranżacja wnętrz dla Klienta


To ostatnie to już domena wyspecjalizowanych firm. Bo taka aranżacja służy również prezentacji dla Klientów. Taka firma przyjeżdża do pustego mieszkania, wyposaża je w meble, stoły, krzesła, wszelkie bibeloty, książki, kwiaty a nawet elementy kuchni. Tak wyposażone wnętrze jest pokazywane Klientom przez na przykład dwa tygodnie. Potem firma zwija wszystko i zabiera do magazynu lub wiezie w inne miejsce.

Wielki plac budowy

Londyn to jednak przede wszystkim ogromny plac budowy. Układ architektoniczny miasta powoduje, że ulice ciągną się kilometrami. Dom stoi koło domu lub w niewielkich odległościach. Układ zabudowy – anglosaski – dzieli się na trzy typy zabudowy. Detached – domy wolno stojące. Semi terraced – czyli na wpół szeregowe. I w końcu terraced – czyli szeregowe domy lub kamieniczki. Te ostatnie przylegają do siebie ścianami. Od ulicy są więc domy, za nimi ogródki. Te ogródki przylegają do kolejnego rzędu ogródków. Za nimi znowu stoją domy i następna równoległa ulica. I tak bez końca.

Biznes budowlany rządzi się prostym marketingiem

Wchodząca na taką ulicę firma budowlana rozstawia swoje rusztowanie, ozdabia je reklamami oraz organizuje dni otwarte dla sąsiadów. Sprawna firma jest w stanie zapewnić sobie pracę na takiej ulicy na wiele miesięcy lub nawet lat.

Najlepiej rozwinięte i świadome mechanizmów firmy inwestują w marketing. Odkryły, że każda nieruchomość to okazja do pokazania innym klientom stanu przed, stanu w trakcie oraz efektu końcowego. W efekcie odwiedzałem domu trzy razy – kiedy firma budowlana wchodziła na plac budowy, później w środku prac oraz na sam koniec. Często powstawały całe foldery, w których firmy prezentowały całe portfolio. Kryje się za tym solidna logika. Klient widzi więc nie tylko finalny efekt (który z resztą nie musi pokrywać się z jego wyobrażeniami jego idealnego domu) ale zobaczy bałagan, który często jest jego rzeczywistością i widzi od czego firma może go uwolnić. To potężna broń psychologiczna. 

Takie zdjęcia trafiają do portfolio internetowego na strony WWW oraz do folderów, rozdawanych podczas dni otwartych dla sąsiadów – co jest bardzo skuteczną praktyką, bo każdy ma coś do zrobienia i pojawiają się fachowcy – oraz na różnych imprezach beranżowych, których nie mało w tym mieście.

Całkowicie osobną gałezią fotografii dla firm budowlanych jest forma pokazywania ich przy pracy. Bo fotografia samego placu budowy może i jest fajna ale zawsze muszę mieć na względzie pytanie – co chcę pokazać. Moja wiedza i doświadczenie mają służyć Klientowi. Przez lata pracy zauważyłem, że doświadczenie z marketingu i Public relations doskonale przydają się w biznesie fotograficznym. 

Pokazanie więc placu budowy to raczej inwentaryzacja sprzętu i narzędzi. Jednak ludzie, szczególnie jeżeli będą rozpoznawalni przy rozmowach z Klientem budują wiarygodność i wzmacniają potencjał przekazu.

Całkowicie osobną dziedziną fotografii wnętrz są nieruchomości komercyjne. Ich celem jest sprzedaż w innym wymiarze niż własnościowy. To hotele, restauracje, biura, firmy usługowe takie jak fryzjerzy czy salony tatuażu a nawet sklepy wielkopowierzchniowe.

Fotografia wnętrz i nieruchomości praktycznie nie ma końca. To w sumie fotografia architektury – jedynie z podziałem na wnętrza lub teren otaczający. Nadal rządzi linia, podział geometryczny, proporcje. Cokolwiek by się nie działo, kluczem jest kompozycja. I nadal najważniejsza jest opowieść. Rozbiąc zdjęcia – opowiadam. Dlatego zanim wcisnę spust migawki długo oglądam miesce aż poczuję, że to będzie właściwe ujęcie. A czasem trzeba poczekać na właściwe światło… Do światła wkrótce wrócimy.

RG

Umów się na sesję fotograficzną