ile realnie kosztują dobre zdjęcia produktowe

Fotografia produktowa to dynamika w statyce. Kiedy się spotkamy szykuj się na wykład o historii sztuki. Malarstwo niderlandzkie XVII wieku to coś, co oworzy Ci oczy na Twój własny produkt.

Rozmowy z moimi Klientami w pewnym momencie dochodzą do części finansowej. Zdjęcia produktowe to część wydatków budżetowych na marketing. Bardzo ważna część.

Jeżeli spytasz mnie czy sądzę, że zdjęcia produktowe są w stanie wpłynąć na Twoją sprzedaż odpowiem Ci bez wahania – TAK!

Dobre i właściwe zdjęcia dotrą do odpowiedniej grupy docelowej i natychmiast zwiększą sprzedaż.

Złe i słabe również dotrą do Klienteli, która po prostu odpłynie.

jeżeli byłoby inaczej nie oglądałbyś ma YouTube reklamówek nowych filmów. Zamiast tego wyszedłby reżyser i w pięć minut opowiedział fabułę nowego filmu. Przecież jest to łatwe, proste i tanie. Z jakiegoś cholernego powodu firmy zadają sobie trud, by pokazać Ci coś, co wgniecie się w fotel.

burger

Moja fascynacja niderlandzkim malarstwem XVII wieku i martwą naturą z całą pewnością jest widoczna w moich fotografiach.

Fotel jakich nie ma

Kilkanaście godzin fotografowania foteli. Wielką tapicernię zamieniłem w studio fotograficzne….

I z jakiegoś powodu za każdym razem, gdy ma miejsce Super Bowl w USA cały świat biznesu czeka jakie reklamy pokażą najważniejsze firmy. Bo te reklamy zostaną pokazane ogromnej liczbie oglądających. A reklamy to co? To obrazy. Ruchome obrazy. A czym są ruchome obrazy? To setki zdjęć puszczone jedno po drugim. Czyli w jakimś sensie cały czas oglądasz zdjęcia.

A więc zdjęcia……

Jak wyliczyć wartość zdjęcia

Może lepiej – jak wyliczyć cenę za wykonanie.

Wartość to kwestia absolutnie względna. Niektóre zdjęcia sprzed lat dziś maą status dzieł sztuki i kosztują miliony dolarów. Jak chociażby zupa pomidorowa Andy Warhola. Albo Bulgari Helmuta Newtona. Możby być i tak, że nie wiesz o czym mówię.

Fotografia produktowa

Staram się robić zdjęcia w taki sposób aby widz miał absolutną chęć powiesić taką fotografię na ścianie jako obraz.
Czy jest sens robić jakiekolwiek inne fotografie produktowe?

Nie ma powodu do kompleksów. Nie musisz tego wiedzieć. Masz się znać na swojej robocie aby zapłacić mi za moją. A więc jakie są ceny.

Metoda wyliczania ceny

Nie wiem jak robią inni ale mam pewną kwotę (umiarkowaną) od której zaczynam a potem sprawdzamy co będzie dalej. A co może być dalej?

Może być nic – jednorazowe zamówienie a może trzeba będzie wymyśleć dla Ciebie całą strategię marketingową, wizerunek i opowieść produktową łącznie z kampaniami na FB.

Zdjęcie produktowe

Zdjęcia potraw powinny być imponujące aby miało się chęć powiesić je na ścianie.
Powinny być jak sceny batalityczne i powinno się tam dziać mnóstwo rzeczy.

Co więcej, im więcej wiesz o swoim produkcie tym bardziej mogę skupić się na części artystycznej co prowadzi do niższyc cen. Jeżeli nie masz marketingu a chcesz go mieć, siłą rzeczy to musi kosztować.

Podstawowe zasady budowania ceny już znasz.

Najważniejsze jednak by nie zaczynać rozmowy od ceny. Coraz mniej ludzi to robi. Ale jeżeli to robi to wiem, że jego celem jest tylko porównanie tego, co mu powiem z tym, co już gdzieś usłyszał. Jest daleki od gotowości współpracy. Takim ludziom mówię – bardzo drogo. Bo chcę być uprzejmy.

Zdjęcia produktowe warszawa

Na moim Facebooku umeściłem zdjęcie tego wnętrza przed wstawieniem fotela. Sprawdź jaka jest różnica!

Ale jak ktoś zaczyna od głównego tematu i rozmowa się rozkręca to moje apetyty finansowe chętniej powstrzymuję. Chyba więcej nie muszę mówić.

Ile zdjęcie może przynieść korzyści?

Uważam, że nie ma sensu analizować pojedynczych kosztów sesji czy projektu.

Podejście oparte na cenie jest błędne. Nikt w nocy nie obudził się spocony z krzykiem “rety ile zapłaciłem za zdjęcie produktowe temy Robertowi G…” jeżeli jego zdjęcie skutecznie sprzedaje Twoje majtki czy pierogi….

Dobra fotografia produktowa

Ta fotografia to klasyczny przykład kontrastu. Skrajnego. Takiego zestawienia nie ma. Nie kupisz mandarynek w puszce.
I dlatego skomponowałem tę fotografię i dlatego przyciąga wzrok. Jest niezwykle skuteczna w otwieraniu drzwi do kontaktów.

O wiele gorzej jest kiedy budzisz się ze świadomością, że takich zdjęć nie masz a konkurencja ma.

Czasem korci Cię aby zlecić je “po taniości”.

Osobiście uważam, że to co widać reklamowo musi być najlepsze na co cię stać. Czemu? Ludzie poświęcą Ci między 7 a 13 sekund w pierwszym kontakcie. Są tak zalewani bodźcami, że to co im pokazujesz powinno być unikalne. Pójście z tematem do szwagra…..

Zdjęcia to genalna sprawa bo tu wszystko od razu widać. Moja praca kroczy przede mną.

Pogadajmy więc przy okazji ceny o błędach….

Jeżeli uważnie przyjrzysz się zdjęciom w Internecie po przeczytaniu tej krótkiej listy błędów na wiele spraw spojrzysz inaczej. Spisałem sobie 5 najpoważniejszych błędów, jakie popełniasz przy wykonywaniu zdjęć poroduktowych.

Największym błędem wielu przedsiębiorców, którzy pragną mieć zdjęcia produktowe jest to, że biorą się za takie zdjęcia samodzielnie.

fotografia produktowa

Na tej fotografii – jak na tablicy poglądowej – pokazałem Ci zestawienie ftografii produktu (to te wycięte z tła butelki) oraz produktowe (pozostałe, które już tworzą aranżowane sytuacje).

Nie twierdzę, że pośród ludzi prowadzących biznesy nie ma ludzi wybitnie i wszechstronnie uzdolnionych. Wręcz przeciwnie. W branży filmowej taki Clint Eastwood udowadnia, że jest równie dobrym reżyserem co aktorem. Jednak w branży kinowej obydwa te zawody są położone blisko siebie i są ściśle uzależnione. Mel Gibson uważnie przyglądał się pracy reżyserów i w końcu podjął temat “Braveheart”. Jak wiemy przyniósł mu Oskara. Ale nadal są to rzeczy pokrewne.

Jeżeli prowadzisz burgerownię to najbliżej temu biznesowi jest do pokrewnej działalności takiej jak pizzeria czy bar sałatkowy czy inna placówka gastronomiczna. Znasz mechanizmy, które zapewne są zbliżone.

Fotografia, marketing i reklama rządzą się innymi prawami. Co te branże łączy to element artyzmu i sztuki. Wszak w branży kulinarnej nie od dziś istnieje współzawodnictwo zarówno smakowe jak i estetyczne.

Czyli czujesz w czym rzecz ale brać się za to najczęściej z powodów ekonomicznych – bo będzie taniej – to poważny błąd. Bo przecież robisz arcydzieła kulinarne a następnie kiepskim zdjęciem wszystko rujnujesz. Czy w swojej branży zatrudnisz kiepskiego kucharza bo jest takiej? Pomijając już motywy (choć ekonomiczny jest bardzo częstą przyczyną porażek) zasada jest prosta:

Kolczyki zdjęcia produktowe

Wymyślenie kompozycji oraz całej spójnej narracji zajmuje często więcej czasu niż zdjęcia.
Moje doświadczenie oraz sposób widzenia rzeczy powoduje, że często od razu widzę jak dana rzecz ma wyglądać finalnie. To bardzo ułatwia mi pracę.

Nie znam się to się nie wypowiadam ani nie biorę za to. Mogę sobie popstrykać dla zabawy. Ale lepiej skupić się na swoim zawodzie i go doskonalić i wynająć fachowca. Z korzyścią dla wszystkich.

Słynny Richard Avedon mawiał:

“Nie sztuka błysnąć co jakiś czas. Chodzi o to aby być dobrym cały czas”.

Pamiętaj, że nie znasz mechanizmów, nie masz wiedzy, żadnej podbudowy teoretycznej o estetyce, sztuce czy proporcjach, kadrowaniu. Dostępność sprzętowa powoduje, że powstaje złudzenie prostoty i łatwości. Tymczasem producentom sprzętu foto chodzi o to abyś kupił aparat – wcale nie chodzi o to, abyś robił dobre zdjęcia. To jest im obojętne. Jak cię ktoś nauczy to będziesz robił.

W mojej karierze widziałem u Klientów setki świetnych aparatów, które kiedyś kupili a które potem kurzyły się w samotności. Chcesz robić zdjęcia? Nauczę Cię podstaw za pomocą prostej małpki, której możliwości wykorzytasz w 100 procentach. To lepszy pomysł niż zabieranie się za temat samodzielnie. Uczestnicz, patrz, podpatruj. Ale nie rób…..

Efektów takich wysiłków jest w Internecie masa. Oczywiście z drugiej strony na tle takich prac łatwo się wyróżnić. Jednak nie o estetykę i kunszt chodzi a o to, aby wzbudzić pewną świadomość. Jak wspomniałem przyczyną jest łatwa dostępność sprzętu. Czy Twoje umiejętności prowadzenia samochodu poprawiły się? Brałeś jakiś specjalny kurs? No skąd…. A przecież prujesz 160 na godzinę…i czujesz się bezpiecznie…. To sprzęt daje poczucie pewności. Ale wystarczy, że odłączone zostaną układy, dostaniesz auto sprzed 40 lat i wystartujesz na torze Silverstone okaże się, że jesteś zagrożeniem dla samego siebie.

kamień fotografia prduktowa

Zachęcam do pobierania u mnie nauki. Pamiętaj jednak o tym, że to, co wydaje się takie proste kiedy na to popatrzysz wymagać będzie nieustannego ćwiczenia i powrotu do podstaw.
Oto przykład kompozycji. Prostej. Ale fascynującej. Kamień. Niby nic takiego.

Tak to już jest. Ulegamy złudzeniu łatwości. Patrzymy na efekt i jak z górą lodową widzimy czubek. Tymczasem pod powierzchnią kryje się wrażliwość, postrzeganie świata, estetyka, kompozycja, wyobraźnia. Trochę jak z rewolwerowcami. Pas z koltami przypiąć może każdy…..

Można tak długo…. ale najważniejsze jest to, że po prostu kaleczysz efekty swojej doskonałej pracy w swojej dziedzinie.

Postępuj więc tak jak słynni mecenasowie sztuki. Zaproś artystę, pokaż co robisz i spytaj jak on to widzi. Bo na koniec dnia ludzie będą podziwiali to jak ON pokazał to, co robisz TY. Do tego wrócimy….

Oto lista błędów, jakie opiszę później….

BŁĄD 2 – TRAKTUJESZ JE JAKO KONIECZNOŚĆ A NIE WAŻNE NARZĘDZIE

Wiele osób uważa, że skoro inni mają to też trzeba bo w dzisiejszych czasach….
Taka motywacja jest niebezpieczna.

BŁĄD 3 – NIE ODWOŁUJESZ SIĘ DO EMOCJI TYLKO INFORMUJESZ

Zdjęcia produktu to coś innego niż produktowe.
Jeżeli chcesz pokazać produkt – Hej to mój but. Aha….to Twój but…. Super…. to masz go na białym tle bez niczego więcej. Ale zdjęcie produktowe musi budzić emocje….

BŁĄD 4 – NIE POKAZUJESZ TEGO CO TRZEBA

Często widzę zdjęcia, które pokazują wszystko tylko nie produkt.

BŁĄD 5 – WAŻNE JEST JAK A NIE CO

Najważniejsze jest to JAK pokażemy Twój produkt. Nie ma znaczenia czy będą to mandarynki czy bielizna.

Do poczytania wkrótce!

Napisz do mnie jeżeli chcesz

mieć dobre zdjęcia

Mój Mail
+48 501105098

Jestem złodziejem dusz

Każdy z nas ma swoje wewnętrzne przekonanie o sobie, widzi się w sposób, którego nikt nie dostrzega, a czasem po prostu jest, nie wiedząc jaki właściwie jest..

Tak to jest, że sztuka przyciąga sztukę. Jak magnes. Bywa tak, że autor realizujący się w jednej dyscyplinie umiejętnie opisuje pracę innego artysty. Ma to szczególnie ważny wymiar, bo ten opisywany najczęściej nie ma dystansu do samego siebie. I jego opis swoich działań i czynów bywa zwyczajnie nieporadny.

Odezwała się do mnie Grażyna – znajdiesz jej profil na Facebook łatwo. Grażyna Miernicka. Zaczęło się niewinnie. Skomentowała kilka moich postów ze zdjęciami. Zrobiła to w tak ulotny sposób, że poczułem się wręcz zawstydzony. Oto ja, który uważa się za całkiem dobrego autora tekstów, człowieka władającego lekkim piórem, czytam tekst, który mnie porusza do głębi. napisany tak, jakby ktoś malował słowami.

Zaczęliśmy rozmawiać i poprosiłem Grażynę, aby napisała słów kilka o …. fotografie. Nie minęło kilka godzin i dostałem taką perełkę. Moim zdaniem to bardziej poezja niż esej. Ciekawi mnie Twoje zdanie. Oto ten tekst.

Fotograf.

W wielu kulturach uważany za złodzieja dusz..

Człowiek z aparatem.

Z różnych powodów stajemy przed nim..

Każdy z nas ma swoje wewnętrzne przekonanie o sobie, widzi się w sposób, którego nikt nie dostrzega, a czasem po prostu jest, nie wiedząc jaki właściwie jest..

Ukryty w codzienności, nie tak postrzegany, zamknięty w sobie, taki jakich wielu, szary w tłumie..

A czasem wprost przeciwnie, głośny i wyrazisty..

Każdy chce coś zakomunikować..

Wjeżdża tło, reflektory.. i..

Dzieje się magia..

Czarne tło, podkreśla piękny kolor skóry wydobyty przez odpowiednio nakierowane światło.

Gra cieni, półcieni, czasem mrok albo wręcz bardzo jasne światło pokazuje całą szlachetność i urodę rysów twarzy. Odkryty kark, zebrane włosy, ukierunkowany wzrok, uwydatniona pierś, odpowiednia poza, uchwycone wprawnym okiem patrzącego fotografa i jego obiektywu..

Sesja, długa, czasem wyczerpująca, wiele zmian pozycji, ustawień, dodane rekwizyty…

I oto jest… zdjęcie..

A na nim.. Pewni siebie, dumni, intrygujący, zmysłowi .. Oni..

Wydobyte całe ukryte wnętrze, wszystko co piękne, interesujące, cały potencjał, cechy, o, które się nieraz nie podejrzewali, z jasnym spojrzeniem, pięknem ciała i postawy… Odarci z fałszu, wstydu, wszystkich masek i ról z, którymi przyszli, szczęśliwi, że wreszcie ktoś zobaczył to co tak bardzo chcieli pokazać, ale nie wiedzieli jak..

A wszystko dzięki niemu..

Fotografowi; złodziejowi dusz?

Nie .. Kreatorowi Ich duszy..

Grażyna Miernicka

I co Ty na to?

Czytałem kilka razy i za każdym razem robi wrażenie.

Co ciekawe, jestem w stanie się rozpoznać. Bywam ukryty w codzienności, szary w tłumie kiedy fotografuję reportaże – na targach, na ulicy, w fabrykach – kiedy chcę aby ludzie mnie nie widzeli, kiedy chcę podglądać ich.

I jestem głośny i wyrazisty kiedy jestem sam na sam z modelami. Gram przed nimi, jestem clownem, rozbawiam ich aby otwierali się jak ostrygi. Coraz bardziej aż pojawi się perła.

Nieustannie patrzę na innych. Na ludzi, którymi się zachwycam. Każdym z osobna i wszystkimi.

Dlatego dziękuję za te słowa, bo pozwalają mi zobaczyć jak widzi mnie wrażliwa dusza sprawnego obserwatora.

Jeszcze nigdy się nie widzieliśmy – połączył nas Internet. Ale jestem pewien, że prędzej czy później staniemy na przeciwko siebie.

Dziękuję!

już 3400 fanów!

W reklamach wykorzystuję różne zdjęcia i grafiki. To było jedno z ciekawszych doświadczeń. Użyłem wielu kombinacji, pokazując większość moich ulubionych reklam. Co ciekawe, najbardziej przypadły do gustu dwie:

To już 3400! Aż 3400 osób Lubi i obserwuje mo Fanpage na Facebook!

Bardzo Ci za to dziękuję. Wiem, że to niewiele, ale przyjmij moje serdeczne podziękowania za to, że jesteś, za to obserwujesz i ża to, że lubisz moją stronę na Facebook.

Struktura stron typu FanPage na facebook działa jak kręgi na wodzie. Jeżeli polubisz jakąś treść, dostajesz tej treści więcej. Co więcej, Twoi znajomi też otrzymują informację o tym, co lubisz. Rzecz jasna mechanizm uzależniania się od mediów społecznościowych znamy wszyscy. Jednak to nadal tylko narzędzie.

Ja jestem po tej stronie, która tworzy treści. Zależy mi więc, aby zobaczyło te treści jak najwięcej osób. Facebook to potężne narzędzie marketingowe. Staram się go wykorzystać maksymalnie efektywnie.

Korzystam z facebooka…

Przede wszystkim publikuję swoje zdjęcia. Dzięki temu wiesz, jakie fotografie robię. Wiekszość fotografii pochodzi ze stosunkowo niedawnych sesji. To również umożliwia mi zaangażować osoby, które pozowały na sesjach. Ich komentarze to nic innego jak tzw. dowód społeczny jakości mojej pracy.

facebook to kombajn marketingowy

Wykorzystuję ten kombajn reklamowy przez regularne reklamy. Kieruję je do określonych, precyzyjnie okreslonych grup odbiorców – takich jak Ty. Jeszcze nie tak dawno nie znaliśmy się. A dziś? Możliwe, że jesteś jedną z osób, które już zamówiły sesję.

W reklamach wykorzystuję różne zdjęcia i grafiki. To było jedno z ciekawszych doświadczeń. Użyłem wielu kombinacji, pokazując większość moich ulubionych reklam. Co ciekawe, najbardziej przypadły do gustu dwie:

Badam Twoje gusta dostępnymi mi sposobami. Wszystko po to, aby dawać Ci najlepszą strawę dla oczu.

Na stronie wprowadzam regularne zmiany.

Jak widzisz, dzała już Chatbot. To fenomenalne rozwiązanie. Pozwala porzez Messengera przekazać najważniejsze informacje bez konieczności wchodzenia na Fanpage ani na stronę. Cały czas go dopracowuję. Będę wdzięczny, jeżeli spróbujesz z “nim” pokonwersować i wskażesz mi braki. Z góry dziękuję.

Staram się – jak widzisz – twrzyć coraz ciekawsze posty na stronę. Faktem jest, że coraz więcej sesji – czasem kilka w ciągu dnia – skutecznie odciąga mnie od komputera. Ale oby były tylko takie problemy.

To oczywiście czubek góry lodowej tego, czym się zajmuję. Jak zapewne wiesz, że główny nurt moje działalności to budowanie wizerunku ludzi i firm. Wykorzystuję w tym procesie fotografię jako punkt wyjścia. Bo wizerunek to twarz osoby, wokół której wszystko się dzieje.

Pomagam szeregu firmom i ludziom. Możliwe, że widzisz różne ciekawe posty na wielu stronach z twarzami osób sfotografowanymi w moim stylu. Tym zdjęciom towarzyszą teksty również stworzone przeze mnie. Dzielę się swoją wiedzą i wdrażam rozwiązania, które są skuteczne.

Co dalej?

Oprócz tego, co napisałem zapewne wrócę do pokazów slajdów – jestem zachwycony efektami, jakie daje oprogramowanie do tworzenia takich pięknych rzeczy.

E-booki

Dalej rzecz jasna E-booki. Już wybrałem oprogramowanie do tworzenia E-booków. Będą więc powstawały zarówno E-booki z różnych kampanii, które realizuję dla Klientów jak i poradniki jak budować wizerunek w oparciu o fotografie.

Dodatkowym zastosowaniem E-booków jest tworzenie albumów fotograficznych. jeżeli robię z tobą sesję, powstaje wiele zdjęć. Można je zgromadzić w piękny album w formie E-booka. Może być to PDF, taki jak ten:

portret kobiecy

Oczywiście, można też ten sam album oglądać w formie otwartej księgi w aplikacji ISSUU:

portret kobiecy

Możliwości, jakie daje facebook i towarzyszące mu narzędzia są naprawdę ogromne. Sztuka polega na tym, aby:

  • Wiedzieć, czego się chce,
  • Wiedzieć jak do tego dojść

Bo wszystko jest proste, kiedy już wiesz jak!

Raz jeszcze dziękuję Ci za to, że już jest 3400! Inni powiedzieliby, że to niewiele. Ja uważam, że to bardzo, bardzo dużo, bo jeżeli umie się przełożyć tę liczbę w aktywne kontakty, to jest to liczba nie do przerobienia!

A przed nami jeszcze mnóstwo fantastycznych “setek”….

P.S. Przed Tobą obserwowanie kilku ciekawych kampanii dla moich Klientów. Już wkrótce zobaczysz, jak tworzę kampanie wizerunkowe dla firm, które chcą zarówno pokazać się “miękko” oraz wykorzystać aktywny marketing oparty o fotografii.

Robert Gołębiewski
Robert Gołębiewski

Fotograf, portrecista, eseista, specjalista od PR i marketingu oraz budowania wizerunku.

sesja fotograficzna