emocje.. czyli elementarz odczuwania fotografii

Grażyna rozprawia się z mitami fotografii choć tak naprawdę przeprowadza akt bezgranicznej fascynacji.
Zestawia ze sobą geniusza fotografii reklamowej z mistrzem erotycznej prowokacji. Czy ich da się wogóle porównywać? A raczej — zobacz jak robi to Grażyna…

Miało być porównanie.. Jednakże tych dwóch artystów fotografii nie da się porównać. Stąd tytuł ,,emocje”. Obaj wzbudzają we mnie skrajnie odmienny rodzaj emocji. Tak, bo poza funkcją zatrzymania wspomnień, uwiecznienia wizerunku w określonych celach, pokazania charakteru postaci, fotografia ma również wzbudzać w oglądającym emocje. Fotografowie wywołują je w nas świadomie. Myślę, że poprzez swoje zdjęcia pokazują nam jacy sami są i co w nich samych siedzi i napędza.

Avedon i Newton, bo o nich mowa.

Avedon. Jestem absolutnie zachwycona!! Te zdjęcia mają w sobie niesamowitą zmysłowość, magię. Kiedy patrzę na jego zdjęcia, twarzy, postaci, interakcji miedzy kobietą i mężczyzną, to mocniej bije mi serce, pomału rozbudzają się emocje.. sposób w jaki prowadzi mnie przez poszczególne obrazy jest jak miękki zmysłowy dotyk, który pieści ciało, pomału powoli, odkrywając całe bogactwo doznań.. To bardzo miękka i zmysłowa gra.

Jest taka seria zdjęć Stephanie Seymour & Marcus Schenlenberg dla Gianni Versace Voque z 1993r.

Coś pięknego!! Zdjęcie kiedy Ona siedzi na jego kolanach, a On jest całkiem nagi… Niby nieco perwersyjne, a jednocześnie niesamowicie piękne.. Albo twarz Galliano z rogami z ręki nad głową z 2003r.. Niesamowite zdjęcia..

Portrety są niesamowicie urzekające, lekko rozmyta twarz Catherine Deneuve… Piękne zmysłowe zdjęcie..

Mogłabym patrzeć i patrzeć.. uwielbiam ten stan, kiedy robi mi się leciutko gorąco a serce zaczyna bić mocniej, a ja otwieram się coraz bardziej i poddaję jego zmysłowemu magnetyzmowi.. On (Avedon), wie jak obudzić zmysły, jak poprowadzić, zawładnąć myślami, obudzić zmysłowość, aby chciało się podążać za tym i pragnąć być jedną z jego modelek, aby samej wywoływać takie myśli i skojarzenia.. Patrz na mnie! Chciej więcej, odkrywaj mnie POMAŁU, rozbudzaj…. Niesamowite odczucia…Cała oprawa, nastrojowość, zmysłowość mówi : napawaj się tym, zaciekawiaj, rozbudzaj, przechyl głowę, poprzyglądaj się…chcij dotknąć…

Natomiast Newton… Hmmm… To rodzaj fotografii, który określiłabym ….. ręka od razu w majtki…

On nie czeka na to co będzie.. ma być tu i teraz…ostro, gorąco, gwałtownie..

Kiedy patrzę na jego zdjęcia, czuję się zażenowana a nawet zawstydzona… Nie znaczy to, że nie lubię nagości, erotyki, seksu…nawet wręcz przeciwnie.. Ale jego zdjęcia odbieram jak kawał czerwonego mięsa rzucony prosto na stół. .Nie chciałabym być kobietą z jego zdjęć, są zbyt dosłowne, zbyt odarte z tajemnicy, niepewności, dreszczu ekscytacji z narastającego napięcia, podsycania… To są obiekty gotowe do zanurzenia się w nich… Spojrzenie, gwałtowne wejście i…. szybko po wszystkim… Nie chcę być taką kobietą, szybko było, szybko zapomniane.. Zdjęcie pod tytułem siodło, to typowe uprzedmiotowienie kobiety. To zapowiedź: zrobię sobie Tobą dobrze..

Nawet niektóre portrety są mocno agresywne, kobiety mają nadany wręcz mocny męski charakter.. wyzywające pozy. Papierosy w ustach, ostre spojrzenie…

Choć przyznaję, ze warsztat ma opanowany do perfekcji, rodzaj ujęć, dobór tła, rekwizyty, dobór modelek, światło, nawet osiągnięte wrażenie ruchu… artystycznie perfekcja.. Trudno przejść obok nich obojętnie. O to przecież chodzi.

Ma fotografie, które wzbudzają mój zachwyt.. Grace Jones i Dolph Lundgren z 1985r. Przepiękne ciała, cudowny kontrast… Nagość, piękno sylwetek męskiej i kobiecej, piękne kształty, linie mięśni, kontrast koloru skóry… Piękny i bestia…Ona jest tu bestią…

Niektóre portrety też są przepiękne.. Paloma Picasso Saint Tropez 1973r. Genialne zdjęcie. Odkryta pierś, a jednocześnie przysłonięta kieliszkiem. Kim Basinger oparta o siatkę w bardzo zmysłowej pozie..

Zdjęcie,, sexy woman”, które przedstawia piękną kobietę opartą obiema rękami na łokciach o stół, za nią mężczyzna rozsuwa jej białą suknię aż do linii pośladków, drugą ręką gładzi jej plecy..

Nieuchronność i oczekiwanie tego co nastąpi połączone ze zmysłową pieszczotą jest mega podniecające. . ale to dlatego, że nie ma tu dosłowności, nagiego ciała pokazującego wszystkich strategicznych elementów kobiecych, jest ten rodzaj napięcia, oczekiwania na to co nastąpi..

To tak jak odwieczna walka Adidas i Nike… Dwie marki sportowe… Niby oferujące to samo, odzież i buty sportowe…ich ciągła rywalizacja wizerunkowa i design…

Ja osobiście wolę Nike… jego ,, łyżwa”, jest delikatna, smukła, jakby leci, takie flou… aż chce się założyć te buty i będziesz lecieć, wzrastać płynąć do celu..

Natomiast ,,three stipes” Adidas’a, to takie mocne przy ziemi, takie zobacz jak mocno stoję.. Jestem silny, mocny tu i teraz…Mogę wszystko..

Oczywiście nie ma w tym nic złego…każdy wybiera to co mu odpowiada, co go interesuje, jaki rodzaj emocji chce w sobie obudzić, podsycić.. Od zawsze wiadomo, że obraz ma wielką siłę w osiąganiu wszelkich stanów emocjonalnych.. od zachwytu, przez podniecenie aż do strachu..

Dla tego projektanci bielizny osiągnęli wręcz mistrzostwo w propozycjach i różnorodności fasonów. Bielizna nie jest tylko czymś co zakrywa i chroni intymne części ciała, ona pobudza mocno zmysły ubranej i patrzącego. Od bardzo delikatnej, po bardzo erotyczną. Wszystko zależy od preferencji pary.

Avedon kojarzy mi się ze zmysłowymi koronkami, pasem do pończoch i cudownie wyciętymi stringami… natomiast Newton z półotwartym biustonoszem z ćwiekami i stringami z otwartym krokiem…

A patrzeć lubi każdy, bez wyjątku.. I każdy znajdzie dla siebie odpowiedni rodzaj twórczości i obraz.

Podsumowując… w moim odczuciu Avedon, dla kobiet i mężczyzn, którzy pragną rozbudzić zmysły, Newton dla tych , którzy szukają mocnych wrażeń.

Ja osobiście wolę drogę jaką podążam z całym bogactwem ukształtowania terenu, którą mogę się napawać, zachwycać, chłonąć , przystanąć żeby przeżyć, nawet jeśli to opóźni dotarcie do celu, niż najkrótszą ale ekstremalną mocno ekscytującą, aby jak najszybciej dopaść finiszu..

Avedon zmysłowy, erotyczny, Newton erotyka na pograniczu pornografii.

Grażyna Miernicka
Grażyna Miernicka

Blogerka, recenzentka, miłośniczka fotografii, poetka

Budujemy wizerunek zawodowy kasi – część 4

Stajesz się ekspertem. Budujesz świadomie swój wizerunek. I nie ma tu miejsca na wstyd, wątpliwości a już na pewno na kwestie takie “co pomyślą inni”. I oczywiście doskonale wiesz, kim są ci “inni” – najczęściej to osoby, które miały na Ciebie negatywny wpływ i wytworzyłaś w sobie mechanizm lęku, że jeżeli coś powiedzą, to boisz się swojej reakcji i że lękasz się o to, że one coś “zapeszą”.

Mamy kompletny przewodnik po początkach budowania wizerunku!

Witaj w kolejnym odcinku cyklu o budowaniu wizerunku biznesowego Katarzyny.

Dla przypomnienia – już wiesz, że fotografia to podstawa. Na niej budujemy całość dalszych działań.
Wiesz już, że różne kadry służą innemu przekazowi. Sylwetka, tors i sama twarz to całkowicie odmienne sygnały.

Omówiliśmy również zagadnienie łączenie fotografii z tekstem. Kluczową kwestią jest odpowiedni slogan. Niezwykle ważne jest zrozumienie, jaki tekst do jakiego kadru. Ale to wszystko już wiesz.

Dzisiaj czas na podsumowanie.

Zamiast tłumaczyć w jaki sposób te wszystkie elementy połączyłem i czym się kierowałem, pokażę Ci efekt końcowy.

Ważne też, abyś zwróciła uwagę na to, że tworzę szereg wariantów grafik z tekstem a następnie podczas kampanii w mediach społecznościowych testuję ich skuteczność. Bo mimo tego, że znam mechanizmy, każda twarz wzbudza inne emocje. Każdy kadr powoduje inny odbiór. A na tym poziomie mamy do czynienia ze statystyką.

Obejrzyj teraz film, który jest już kompletny.

Tu zaś przedstawiam przegląd wybranych materiałów brandingowych z dwóch kampanii, które już pracują i przynoszą konkretne efekty.

Zauważ, jak bardzo się od siebie różnią, choć to jedna i ta sama osoba.

personal branding

Zauważ, jakie są proporcje przekazu.

Sam kontakt jest malutki. On nie może dominować w żaden sposób tego, co ma największą siłę. Twarz. I obok słowa, które wychodzą z tych ust. Bo przecież to ona mówi. A jest ekspertem, prawda?

personal branding

Celowo dobrałem taki tekst do tego zdjęcia. Jest ubrana w drapieżny kostium. Ma postawę naprężoną, jest drapieżna na twarzy. Rozwiąże Twoje problemy z kablami, I stanowczo stwierdza, że kable to przeżytek. Zauważ, że zdjęcie współgra z tekstem emojonalnie. O to w tym wszystkim chodzi.

personal branding

Pokazywałem w filmie tryptyk. Ale nie widziałaś tam gotowych rozwiązań. Oto one.
Pełna sylwetka. Postawa mentorska. Mówi rzeczy ważne. Stwierdza fakty. Pobudza Twoją uwagę. Niczego Ci nie proponuje, nie narzuca. Nie sprzedaje. Kieruje Twoją uwagę. A teraz….

fotografia wizerunkowa

Już jestest bliżej Ciebie. Jakbyście siedzieli po obydwu stronach stołu i rozmawiali o interesach. Ty już spytałeś o rozwiązania chmurowe. Ona tylko odpowiada. I ujest do Twojej dyspozycji. Na dole masz kontakt. A teraz…

personal branding

Teraz jej usta wypowiadają sentencje. Daje tarz swoim słowom. Im dłużej będziesz patrzeć na twarz tym bardziej bdziesz kojarzyć z nią to, co jest napisane obok. Tak działa nasz umysł. Dlatego tak ważne jest aby do odpowiedniego zdjcia dodawać odpowiednią treść. Dopiero wtedy uzyskamy efekt.

Mam nadzieję, że już rozumiesz o wiele więcej. I dostrzegasz mechanizmy, które wykorzystuję w swoje pracy. I widzisz, że najważniejsza jest dobra fotografia. Jest fundamentem. Robiąc zdjęcie widzę już efekt finalny.

Co dalej?

A teraz opowiem, co się dzieje, kiedy zaczynasz pokazywać wykonane przeze mnie zdjęcia.

Przede wszystkim wszyscy znajomi i przyjaciele oraz partnerzy biznesowi zrobią wielkie WOW!
Aby to WOW wykorzystać jako paliwo musisz karmić ich regularnie nowymi zdjęciami – jeżeli robimy tylko sesję – lub karmić ich takimi przekazami jeżeli jedziemy “po całości”.

Stajesz się ekspertem. Budujesz świadomie swój wizerunek. I nie ma tu miejsca na wstyd, wątpliwości a już na pewno na kwestie takie “co pomyślą inni”. I oczywiście doskonale wiesz, kim są ci “inni” – najczęściej to osoby, które miały na Ciebie negatywny wpływ i wytworzyłaś w sobie mechanizm lęku, że jeżeli coś powiedzą, to boisz się swojej reakcji i że lękasz się o to, że one coś “zapeszą”.

Proste ćwiczenie – wyobraź sobie, że ich nie ma. Nie istnieją. Nigdy ich nie było. Myśląc o tym, co sobie pomyślą takie osoby DAJESZ IM WŁADZĘ!!!!

Na czym się skupić?

Na tych, którzy dają Ci wsparcie, wierzą w Ciebie i mówią “Brawo, nareszcie, zawsze uważałem, że powinnaś to zrobić i się pokazać”.

Piszę o tym, bo choć w dużej mierze rozmawiamy o zastosowaniach biznesowych wszyscy jesteśmy ludźmi i każdy ma takie lub inne ograniczenia podyktowane swoimi traumami. Fotografia ma do siebie to, że doskonale wzmacnia poczucie własnej wartości (choć rozmowy utwierdzają mnie w przekonaniu, że to głównie fotograf wzmacnia a aparat tylko utrwala) – ale pozostaje jeszcze kwestia tzw. “coming out” – bo przecież uderzasz z wysokiego “C” – stajesz się medialna.

Niezależnie od tego, na ile zechcesz pójść tą drogą, jestem zawsze do dyspozycji – zarówno na poziomie fotografii jak i na poziomie pokonywania własnych lęków i ograniczeń.

Samych sukcesów i samych udanych kadrów!

personal branding

Sesja w Łazienkach KRÓLEWSKICH

Wyprawa do Łazienek Królewskich zamieniła się w twórcze ćwiczenia. Tak powstała sesja w Łazienkach Królewskich. Łazienki Królewskie w Warszawie to wspaniałe miejsce na sesję.

Sesja w Łazienkach Królewskich

Wyprawa do Łazienek Królewskich zamieniła się w twórcze ćwiczenia. Tak powstała sesja w Łazienkach Królewskich. Łazienki Królewskie w Warszawie to wspaniałe miejsce na sesję. Jak w zasadzie każdy park. Ja wybrałem Łazienki z uwagi na bliskość. Ty możesz wybrać każdy park. Ważne aby spełniał następujące warunki:
– Był poprzecinany alejkami
– Rosło w nim wiele drzew liściastych – drzewa liściaste zapewnią rozproszenie światła.
– Stały w alejkach ławki – czasem będziesz chciała modeli posadzić.
– Przestrzeń na tyle duża, aby można było uniknąć bohaterów drugiego planu.
– Jesienią pojawiają się liście – masz mnóstwo rekwizytów w zasięgu ręki.

Sesja modowa w Łazienkach Królewskich

Sesja jak widzisz wypełnia wymagania kilku gatunków. Najbliżej jej do mody. Modele przyjmują określone pozy. Nie była to sesja komercyjna więc ubrania zostały wyjęte z szafy modeli.

Modelkę poznałem na sesji, którą realizowałem podczas ogromnej uroczystości Ochotniczych Straży Pożarnych. W hallu przy sali koncertowej umieściłem tło, oświetlenie i dwa aparaty. Chętnych było jak zawsze dużo – tak poznaję bardzo ciekawe osoby. I tak poznałem modelkę.

Urocza blondynka - poznałem ją podczas sesji dla Ochotniczej Straży Pożarnej.

Modela poznałem przez MaxModels. Staram się działać tam aktywnie. Polecam ten portal dla wszystkich, którzy chcą poznać modelki i modeli. Jest to portal na tyle sfokusowany na modellingu, że na pewno znajdziesz osoby, które zechcą z Tobą pracować.

 

 Światło w parku

Zdecydowanie nie byłbym szczery, gdybym próbował Cię przekonać, że korzystałem ze światła dziennego. Jeżeli chcesz tworzyć portrety w plenerze, które mają aspirować do profesjonalnych, światło dzienne Ci nie wystarczy.

Miałem ze sobą dwa statywy, dwie lampy i blendy. Dzięki temu mogłem modeli odpowiednio doświetlić. Co więcej, nie byłem w żaden sposób zależny od zbyt dużej intensywności słońca, które przecież bywa kapryśne.

Dużo czasu

Aby efektywnie wykorzystać potencjał modeli należy zagospodarować sobie sporo czasu. Park to dużo chodzenia. Kiedy jesteś w plenerze zmienia się światło. I nie ma w tym nic złego. Przy zmiennym świetle jesteś w stanie dostrzec wiele ciekawych rzeczy. Co więcej, wiele rzeczy może wyglądać inaczej, niż na przykład godzinę temu.

Plener jest zmienny

Kolejna sprawa w plenerze to zróżnicowane otoczenie. Raz otaczają Cię drzewa i błąkasz się po alejkach. Za moment jesteś w terenie otwartym i zalewa Cię światło. Co za tym idzie, dostrzegasz nowe możliwości.

Sesja modowa w łazienkach Królewskich

Ten sam model w całkowicie innym otoczeniu. A przecież to ten sam park. Wystarczy odpowiednio długi spacer aby trafić z kompletnie inne miejsce. I już tworzą się nowe możliwości. Co więcej, na takie zmiany otoczenia musisz być gotowa. Powodzenie sesji zależy w dużej mierze od Twojej kreatywności, pomysłowości i determinacji. Nie oczekuj od modeli inwencji. Bywa, rzecz jasna, że będą bardzo zaangażowani w pomoc koncepcyjną. Ale to nie ich rola. Ty masz tworzyć i fotografować a oni mają urzeczywistniać Twoje wyobrażenia. I najczęściej to im daje wielką radość. Nazbyt kreatywny model może Ci popsuć całą sesję.

Planuj

Mimo, że jesteś w plenerze, nie zwalnia Cię to z obowiązku planowania. Wynotuj sobie kadry, które chcesz sfotografować. Plan powoli Ci zaoszczędzić mnóstwo czasu. W trakcie może pojawić się mnóstwo pomysłów. Ale realizacja 80 procent planu to będzie sukces.

Opowiadanie i historia

Plener jest doskonałym miejscem do opowiadania historii. Ja sobie stworzyłem historię romansu w parku. Do tego wystarczyła ławka, światło, miejsce oraz para modeli, którzy doskonale mnie rozumieli.

Umów się na sesję

Jeżeli zaciekawiłem Cię moją fotografią i stylem moich zdjęć i myślisz o sesji – zapraszam. Kontakt do mnie znajdziesz TU.